Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kaczyński: Potrzebujemy wzrostu inwestycyjnego

30.04.2014

"Musimy doprowadzić do tego, aby poziom inwestycji w Polsce był wyraźnie wyższy. Polska powinna mieć znacznie wyższy udział inwestycji w PKB" – przekonywał Jarosław Kaczyński podczas posiedzenia Rady Programowej PiS.

Kierujący Radą Programową PiS prof. Piotr Gliński zapowiedział, że do końca roku Rada przedstawi propozycje uaktualnienia programu PiS przyjętego w lutym. Przygotuje go m.in. po konsultacjach z władzami partii. Zdaniem lidera PiS program ten zwiera m.in. postulaty zwiększenia i zracjonalizowania inwestycji w Polsce.

Kaczyński ocenił też, że rząd PiS był ośrodkiem, który prowadził "politykę inną niż transakcyjna". "Dotychczas udawało się w sposób incydentalny stworzyć władzę, która nie była uwikłana w ten układ.

To był rząd Olszewskiego - bardzo krótko - i później rządy Prawa i Sprawiedliwości, ograniczone przez to, że nie miały większości w parlamencie i musiały szukać sojuszników. Ale jednak był to ośrodek, który nie był uzależniony i mógł prowadzić politykę inną niż (...) transakcyjna" - powiedział prezes PiS. Jak wyjaśnił, polityka transakcyjna jest "wykładnikiem starcia między grupami nacisku - zewnętrznymi i wewnętrznymi, przy czym znaczna część tych grup nacisku ma charakter antyrozwojowy".

Prezes PiS przekonywał, że rozwój musi opierać się na własnym kapitale i na przemyśle. Jego zdaniem kapitał zewnętrzny nie może być w Polsce traktowany jako "coś dobrego samo przez się". "Kapitał zewnętrzny jest dobry wtedy, jeśli jest skierowany na wieloletnie inwestycje. Jeśli Polska jest tylko swojego rodzaju przystanią, w której można przetrwać, dobrze zarobić, a następnie wyruszyć na rynki światowe, to jest zjawisko z naszego punktu widzenia mające charakter co najmniej negatywny, jeśli nie wręcz burzący" - dodał. Kaczyński nie zgodził się z twierdzeniem, że "państwo ze swojej natury może tylko zakłócać pozytywne działania mechanizmów rynkowych".

Zdaniem Kaczyńskiego należy odrzucić m.in. liberalny pogląd, że "państwo może tylko zakłócać pozytywne działania mechanizmów rynkowych". Nie zgodził się też ze stwierdzeniem, że zglobalizowany świat uniemożliwia ambitne prorozwojowe inicjatywy w Polsce. Podał w tym kontekście przykład Węgier.

Gliński mówił o katastrofalnym kryzysie demograficznym, emigracji, kryzysie sfery socjalnej, edukacji, a także dużej skali korupcji w Polsce. "Od dawna tkwimy w pułapce średniego dochodu, która skazuje nas na rolę państwa półperyferyjnego, zależnego" - przekonywał. Mówił też o niskiej pozycji międzynarodowej Polski. Zdaniem Glińskiego nasz kraj ma kiepski wizerunek i nie potrafi bronić swoich interesów, "jest bez odpowiedzi szkalowany".

Prof. Ryszard Bugaj uznał, że bilans 25 lat po transformacji w dziedzinie gospodarki nie jest ani sukcesem, ani katastrofą. Podkreślił, że wzrost PKB był przyzwoity, ale mógł być lepszy. W Polsce - jego zdaniem - powstał system podatkowy i emerytalny preferujący najbogatszych.

Polska gospodarka - w opinii Bugaja - jest zależna od surowców z Rosji i "koniunktury w niemieckiej gospodarce". "To potencjalne zagrożenie dla polskiego rozwoju" - ocenił.

Prof. Witold Modzelewski zwrócił uwagę na malejące drastycznie dochody państwa z podatków. Jego zdaniem zachodzi proces "demontażu systemu fiskalnego". "Musi pojawić się państwo odbudowujące ten system" - podkreślił.

W posiedzeniu Rady, oprócz Bugaja i Modzelewskiego, uczestniczyli m.in. dr Przemysław Żurawski vel Grajewski, prof. Zdzisław Krasnodębski, prof. Andrzej Zybertowicz, prof. Grażyna Ancyparowicz, prof. Waldemar Paruch.

Środowe posiedzenie Rady Programowej PiS było poświęcone m.in. pozycji międzynarodowej Polski oraz ambicjom rozwojowym Polski.

PAP, lz

[fot: Paweł Supernak]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook