Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kaczyński: Pomnik musi stanąć!

11.04.2016

To już sześć lat gromadzimy się na uroczystości żałobnej, z bólem. Wspominamy tych, którzy zginęli, ale jest w nas nadzieja, Że wysiłki tych , którzy nie chcieli zapomnieć, przyniosą wreszcie rezultaty.

 Jeśli zapytać, czego mają dotyczyć, to trzy sprawy: porządku pamięci, porządku faktów czyli prawdy i porządku sprawiedliwości— powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas zakończenia obchodów 6. rocznicy katastrofy smoleńskiej przed Pałacem Prezydenckim.

Jarosław Kaczyński odniósł się na początku do pierwszego z wymienionych elementów.

Naszą pamięć chciano zabić. Chciano zabić, bo jej się bano. Za tą tragedię, bez względu na przyczyny, ktoś odpowiada. Przynajmniej moralnie i odpowiadał za to poprzedni rząd- nie rząd Ewy Kopacz, rząd Donald Tuska. Oni czynili wszystko, łamiąc wszelkie reguły, żeby ta pamięć umarła, ale to się nie udawało. Nie udawało się od początku. Ta pamięć już w pierwszych tygodniach trwała, pisała o tym niezależna prasa, mówiły niezależne media. To przedsięwzięcie, choć prowadzone z wielką zaciekłością, poniosło fiasko— stwierdził lider Prawa i Sprawiedliwości.

Bardzo wiele spraw nie jest załatwionych - one są przed nami. Tu, na tej ulicy, na Krakowskim Przedmieściu musi stanąć pomnik smoleński. Musi stanąć pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego. I naprawdę dość czekania! Chcę państwu powiedzieć, chce ogłosić, że powołamy komitet budowy tych pomników! Zabierzemy się za to konkretnie. Powstaną możliwości prawne, bo dotąd były blokady— zapowiedział Jarosław Kaczyński.

Potrzebne są nazwy ulic, placów, rond, musimy doprowadzić do tego, by ci, którzy zginęli, a byli wśród nich ludzie wybitni, by byli uhonorowani. Wbrew establishmentowi i tym, którym się wydaje, że mają władzę nad Polską. Tej władzy nie mają! — podkreślił prezes PiS.

Jarosław Kaczyński podkreślił, że prawda o tragedii smoleńskiej musi dotrzeć do powszechnej świadomości.

Prawda musi się znaleźć w książkach i podręcznikach – to nasze drugie wielkie zadanie. Musimy znać fakty, musimy je ustalić, również w ramach porządku państwowego. (…) To dzieło się rozpoczyna. Dotąd były pozory, było udawanie. (…) Byli tacy, którzy pracowali cały czas, ale dziś jest potrzebny inny poziom. Prawda ta, którą można określić jako prawdę publiczną – w książkach, w podręcznikach, w środkach masowego przekazu, w świadomości milionów Polaków. (…) Musimy to wyjaśnić, by Polacy wiedzieli i zrozumieli. (…) Musimy ustalić prawdę i wyciągnąć z niej wszystkie wnioski — zaznaczył prezes PiS.

Następnie polityk odniósł się do kolejnego z wymienionych przez siebie elementów.

Porządek sprawiedliwości – to co dotyczy państwa. Ta sprawiedliwość może mieć miejsce tylko wtedy, kiedy są przesłanki prawne, kiedy śledztwa przyniosą wynik. Nie mogę rozstrzygać, jakie te wyniki będą. Wiem natomiast, że rozpoczęło się prawdziwe śledztwo. Polacy zbyt łatwo przebaczali. Tak, przebaczanie jest potrzebne, ale po przyznaniu się do winy i wymierzeniu kary — podkreślił Jarosław Kaczyński.

Jest odpowiedzialność moralna, jest moralne napiętnowanie i musi być dokonane. Tragedia smoleńska nie była przypadkiem — dodał.

W końcu przyszedł czas na podziękowania. Słowa szczególnej wdzięczności lider PiS skierował pod adresem duchownych.

Na ręce ks. Stanisława Małkowskiego składam podziękowania, ale to podziękowania dla wszystkich kapłanów i biskupów, którzy przyczynili się do różnych aktów upamiętnienia. Chciałbym w tym kontekście wspomnieć jeszcze jednego duchownego – o. Rydzyka i Radio Maryja— powiedział Jarosław Kaczyński.

Uczestnicy obchodów zaczęli w tym momencie wznosić okrzyki: Dziękujemy.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości podziękował dziennikarzom, którzy nie bali się przedstawiać prawdziwych informacji na temat katastrofy smoleńskiej.

Jarosław Kaczyński podkreślił również rolę, jaką odegrał w walce o prawdę Antoni Macierewicz.

Wymienialiście jego imię!— przypomniał Kaczyński, po czym rozległy się okrzyki „Antoni”.

Tak, Antoni, Antoni i jeszcze raz Antoni! Dokonał cudów ze swoim zespołem!— powiedział Jarosław Kaczyński.

Chciałem powiedzieć gen. Macierewicz, ale jeszcze nie— zażartował prezes PiS, po czym rozległy się okrzyki „Dziękujemy”.

Sam dziękuję, ale pamiętajcie: przed nami daleka droga. Wciąż rzucają w nas kamieniami. To się im nie uda. Dojdziemy do szczytu!— zaznaczył Kaczyński.

Ludzie zaczęli wznosić okrzyki „Damy radę!”.

Mam nadzieję, że za rok będę miał dla państwa dobre informacje w tej sprawie. (…) Mam nadzieję, że przez ten rok ta dobra zmiana będzie się dla państwa dokonywała. Dziękuję — powiedział lider partii rządzącej.

gah

[fot. PAP/Bartłomiej Zborowski]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook