Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kaczyński odpowiada Rzeplińskiemu

23.01.2016

"To próba wywarcia presji przez prezesa TK. Kompromis w sprawie Trybunału może polegać na podjęciu dwóch decyzji..." - powiedział Jarosław Kaczyńki portalowi wPolityce.pl.

"To próba wywarcia presji przez prezesa TK. Kompromis w sprawie Trybunału może polegać na podjęciu dwóch decyzji..." - powiedział Jarosław Kaczyńki portalowi wPolityce.pl.

"Kompromis może polegać na podjęciu dwóch decyzji" — mówi Jarosław Kaczyński, komentując dla portalu wPolityce.pl propozycję prof. Andrzeja Rzeplińskiego, który zasugerował kompromis polityczny ws. Trybunału Konstytucyjnego. Preyes PiS zapewniał, że działania rządu w sprawie TK są zgodne z prawem.

"Działamy na podstawie prawa i na podstawie prawa zgodnie z konstytucją musi działać Trybunał Konstytucyjny. W tej chwili jest piętnastu wybranych sędziów TK. Sędziowie, do których odwołuje się i chce do Trybunału wprowadzić pan Rzepliński to osoby, które dzisiaj nawet nie są sędziami elektami. To są dzisiaj po prostu prawnicy" — powiedział Kaczyński.

Zdaniem szefa PiS prof. Rzepliński - w przeciwieństwie do przywódców opozycji zdaje sobie sprawę ze stanu prawnego wybranych przez poprzedni Sejm trzech sędziów, których zaprzysiężenia nie odebrał prezydent Duda.

"Pan Rzepliński zdaje sobie z tego sprawę, w przeciwieństwie do przywódców klubów opozycyjnych, którzy najwidoczniej tego nie rozumieją. Andrzej Rzepliński proponuje, aby oni teraz byli w kolejnych terminach, obojętnie kiedy kończą się kolejne kadencje, wybrani do Trybunału. Jest to próba wywarcia presji przez prezesa Trybunału, bez jakichkolwiek podstaw prawnych ku temu, bez podstaw moralnych. To swojego rodzaju naciski na Sejm, kogo ma wybierać. To jest całkowicie niedopuszczalne i nie jest to żaden kompromis" - mówi prezes PiS portalowi wPolityce.pl

Kaczyński mówi też o swojej perspektywie i propozycji kompromisu, który - w jego ocenie - mógłby rozwiązać cały problem. "Kompromis może polegać na podjęciu dwóch decyzji, jedna z nich wymaga zgody międzypartyjnych, czyli dokonujemy zmiany konstytucji w taki sposób, aby można było wybrać TK jeszcze raz, przy uwzględnieniu także tych sędziów, którzy są w TK. I przyjąć taką zasadę: większość ma opozycja, mniejszość strona rządząca" — tłumaczy Kaczyński.

Więcej na portalu wPolityce.pl
[Fot. pis.org.pl]

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook