Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kaczyński: Niebezbieczne kroki Merkel

03.09.2014

Trzeba uznać za wyjątkowo wręcz niebezpieczne twierdzenia kanclerz Niemiec Angeli Merkel, że porozumienie NATO-Rosja z z 1997 r. nie tylko nie powinno być kwestionowane, ale wręcz powinno być potwierdzone – ocenił Jarosław Kaczyński.

Rosja zagraża nie tylko Ukrainie, ale też Polsce i Europie. Odpowiedzią powinno być wzmocnienie obecności NATO w Europie Środkowo-Wschodniej, a także zwiększenie przez Polskę nakładów na obronność - przekonywał w Krynicy prezes PiS.

Kaczyński wziął udział w debacie "Bezpieczna Europa, bezpieczna Polska", która odbyła się w ramach XXIV Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Według lidera PiS,  rosyjska agresja wobec Ukrainy nie powinna zaskakiwać. - Od wielu lat było widać gołym okiem, do czego przygotowywała się Rosja (..). Rosja to państwo, które od zarania swych dziejów nastawione było na ekspansję - ocenił. Jak zaznaczył, dowodem na to była m.in. agresja wobec Gruzji w 2008 roku.

- Rosja to państwo, które ekspansję ma w swojej istocie, w swojej konstrukcji ideowej, ale z drugiej strony jest też państwem, co wielokrotnie było pokazane w historii, które można powstrzymać; Rosja idzie w to, co jest miękkie, atakuje tam, gdzie jest słaby opór albo wcale go nie ma, a tam gdzie jest silny opór i duże ryzyko, cofa się - powiedział.

Zdaniem Kaczyńskiego reakcja Zachodu na "rosyjską ofensywę" na wschodzie Ukrainy jest zbyt słaba. - Stąd mamy deklaracje Putina, że może w dwa tygodnie być w Kijowie. Ale jeżeli w dwa tygodnie może być w Kijowie, to oczywiście trzeba postawić pytanie, w jakim czasie może być w Warszawie, a w jakim w Berlinie - podkreślił.

Kaczyński uważa, że Zachód powinien udzielić Ukrainie wsparcia w postaci dostaw środków militarnych. - Ukraina potrzebuje tego wszystkiego, co służy do obrony (...). Ta decyzja ma dwa aspekty - realny, to znaczy pomoc, ale też aspekt polityczny, który można określić, jako ostrzeżenie - powiedział lider PiS.

Jak zaznaczył, ta sprawa jest już podnoszona przez bardzo poważnych polityków amerykańskich, m.in. szefa komisji spraw zagranicznych amerykańskiego Senatu. - Gdyby pójść w tym kierunku, to z całą pewnością mielibyśmy do czynienia ze zmianą sytuacji, z nowym otwarciem gry - ocenił.

Zdaniem prezesa PiS potrzebne są też jednocześnie "bardzo ostre" sankcje gospodarcze wymierzone w Rosję, zarówno takie, które uderzą w całą rosyjską gospodarkę, jak i skierowaną na poszczególne osoby.

Poza pomocą dla Ukrainy, ocenił Kaczyński, konieczne jest też dodatkowe zabezpieczenie tej części Europy, w tym Polski, która jest w NATO, ale jest zagrożona działaniami Rosji. Kaczyński wyraził przekonanie, że w związku z pogwałceniem przez Moskwę reguł międzynarodowych m.in. w związku z aneksją Krymu, straciło ważność porozumienie NATO-Rosja z 1997 r. zakładające, że znaczące siły NATO nie znajdą się w krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

Jak mówił, porozumienie to dotyczy pokojowej współpracy. - Dziś mamy do czynienia z sytuacją całkowicie inną, więc choćby tylko z tego względu jest ono już porozumieniem nieważnym – uważa Kaczyński.

Według niego "trzeba uznać za wyjątkowo wręcz niebezpieczne twierdzenia kanclerz Niemiec Angeli Merkel, że to porozumienie nie tylko nie powinno być kwestionowane, ale wręcz powinno być potwierdzone". - To jest bowiem nic innego, jak stwierdzenie, że Rosjanie przynajmniej na terenie byłego Związku Sowieckiego mają prawo do użycia sił zbrojnych (...). Mam nadzieję, że konferencja NATO w Walii to wyraźnie zakwestionuje - powiedział lider PiS.

Kaczyński liczy też, że na szczycie NATO, który rozpocznie się w czwartek zapadną decyzje o wzmocnieniu obecności Sojuszu Północnoatlantyckiego w Europie Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce. - Chodzi najlepiej o mieszane brygady polsko-amerykańskie (...), a gdyby to się nie udało, powinny to być przynajmniej dwie brygady amerykańskie w Polsce; to jest już siła militarna, a przede wszystkim to stwarza sytuację, że zaatakowanie Polski równałoby się zaatakowaniu USA – zaznaczył Kaczyński.

W jego opinii Polska musi zwiększyć nakłady na siły zbrojne. - Musimy zwiększyć wysiłek zbrojeniowy. Ze zdziwieniem słuchałem wypowiedzi Donalda Tuska, o tym, że nawet to minimalne zwiększenie do 2 proc. w przyszłym roku ma być nie przeprowadzone - dodał szef PiS.

Jego zdaniem trzeba też postulować rozwiązania na poziomie europejskim, w tym utworzenie "europejskiego funduszu pożyczkowego", który pozwoliłby przede wszystkim Polsce, jako dużemu krajowi europejskiemu, "na przeprowadzenie w stosunkowo krótkim czasie wielkiego planu wzmocnienia obrony". - Chodzi o następujący zabieg: możemy na bardzo długoletni kredyt pożyczać pieniądze, przy czym zwracamy je w ten sposób, że jesteśmy zwolnieni z obowiązujących nas opłat do UE – tłumaczył prezes PiS.

Na późniejszej konferencji prasowej w Krynicy Kaczyński przekonywał, że w obecnej sytuacji "siły NATO mogą i powinny być rozmieszczone na terytorium Polski i to powinny być siły niesymboliczne". W jego opinii obecność sił NATO i wzmocnienie polskich sił zbrojnych to warunki umocnienia wschodniej flanki Sojuszu. Jednocześnie - podkreślił lider PiS - "umocnienie wschodniej flanki UE i NATO nie może oznaczać opuszczenia Ukrainy".

Prezes PiS przekonywał także o konieczności działań, które "będą prowadziły Ukrainę do NATO". - Miejmy nadzieję, że nieodpowiedzialna, szaleńcza polityka wypierania Stanów Zjednoczonych z Europy w imię partykularnych interesów niektórych państw europejskich zostanie odrzucona – dodał Kaczyński.

Szef PiS odniósł się również do sytuacji wewnętrznej w kraju. Poinformował, że PiS rozważa złożenie wniosku o powołanie komisji śledczej dotyczącej podsłuchów m.in. rozmów polityków PO, w tym szefa MSW. Zastanowimy się nad powołaniem komisji; byłaby najlepszą drogą do wyjaśnienia sprawy - powiedział .

Kaczyński był pytany na konferencji prasowej w Krynicy o słowa premiera Donalda Tuska, który podczas wystąpienia w Sejmie pod koniec sierpnia zapowiedział, że jeszcze we wrześniu szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz przedstawi szczegółową informację na temat sprawy podsłuchów. - Potem podejmę stosowne decyzje - mówił Tusk.

- Jestem tu pesymistą. Chyba będziemy musieli zastanowić się nad komisją śledczą w tej sprawie. Nie wiem, czy zdobędziemy poparcie większości parlamentarnej. To naprawdę jest sprawa, która powinna być wyjaśniona - powiedział Kaczyński.

Jak podkreślił, decyzja o złożeniu wniosku jeszcze nie zapadła. - Komisja śledcza byłaby, w przeciwieństwie do tak zwanej sprawy Macierewicza, która jest sprawą nieistniejącą, najlepszą drogą - ocenił lider PiS.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

PAP/JKUB

[fot. PAP/Grzegorz Momot]

Warto poczytać

Facebook