Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kaczyński: "Musimy dać radę!"

17.10.2015

Jarosław Kaczyński spotkał się w Warszawie (na Targówku) z mieszkańcami, gdzie wygłosił przemówienie. Prezentujemy jego pełną treść:

Szanowni Państwo, usłyszeli państwo przed chwilą skład naszej listy – kandydatów do Sejmu, do Senatu. Można powiedzieć jedno: to bardzo mocna grupa, naprawdę bardzo mocna. Wybitni politycy, działacze społeczni, ludzie różnych zawodów, cała paleta: począwszy od osób zajmujących się medycyną, na ekonomistach i prawnikach skończywszy. Reżyserzy, aktorzy, pieśniarze – wszystko, co tylko można. Jest pytanie – po co ta lista, po co ci znakomici ludzie idą do parlamentu i zabiegają o to, byśmy zdobyli w Warszawie co najmniej połowę miejsc?

 

To nie jest droga bez celu, albo droga po zdobycie mandatu. To nie jest cel sam w sobie. Nasz cel jest zupełnie inny – my chcemy zmienić Polskę. Chcemy dobrej zmiany, dobrej zmiany, która ma doprowadzić do tego, że nasz naród będzie mógł wykorzystać swój niemały potencjał. Powinien on posłużyć temu, byśmy szybko poszli naprzód, by te wszystkie różnice, które dzielą nas od tych na zachód od naszych granic zostały zniwelowane. To jest nasz cel – my chcemy po prostu silnej i szczęśliwej Polski!

 

Musimy pokonać różne przeszkody – ta pierwsza to 25 października. Trzeba wygrać zdecydowanie, bo szanse na zmianę, prawdziwą zmianę, są wtedy, gdy uzyskamy bezwzględną większość w Sejmie i Senacie. To jest nasz cel. Koalicje się nie sprawdziły. Nikomu dotąd się to nie udało, ale nam musi się to udać. My, szanowni państwo, musimy także na tej sali, powiedzieć: damy radę!

 

Musimy dać radę, by wykonać pierwszy krok do naprawy Rzeczypospolitej, do sytuacji, w której możliwości będą wykorzystane. Pierwszym krokiem jest powołanie mocnego rządu, mocnego swoim zapleczem i składem. Mocnego współpracą z prezydentem, ale także mocnego otwartością na innych. Nasz obóz polityczny rozumie, że opozycja w demokracji być musi. My jesteśmy opozycję gotowi nie tylko tolerować, ale i szanować. Jej rola powinna być ważna i że to musi być budowane przez nas. Chcemy wprowadzić w Sejmie pakiet demokratyczny, mimo że będziemy większością. A pakiet demokratyczny to uprawnienia dla opozycji. (…) Nie idziemy po władzę po odwet czy wyrównanie rachunków.

Idziemy po to, by uczynić to, co jest potrzebne. By energia Polaków została wykorzystana. Najpierw trzeba dokonać naprawy państwa, by stało się ono instrumentem społeczeństwa i narodu. Państwo to nic innego jak instrument w rękach narodu. Instrument, który ma służyć narodowi, a nie małym grupom, lobby i układom. A tak niestety jest dzisiaj. Musimy to umieć zmienić.

 

Ta zmiana to szereg reform instytucjonalnych – poczynając od władzy wykonawczej, a kończąc na sądowniczej. Te reformy są zaplanowane i przygotowane. Ale to także przemiana świadomości – musimy własnym przykładem pokazywać, że można inaczej! Ten specyficzny sposób rządzenia, to modus operandi, które obowiązuje z przerwami od 25 lat, jest fatalne dla społeczeństwa. Nie ma planów, celów, a jedynie załatwianie układów i polityka transakcyjna.

Jak możemy to zaufanie zdobyć? Jak przekonać, że jesteśmy władzą nowego rodzaju, lepszego rodzaju? Musimy dotrzymać obietnic. Tych najbardziej znanych, dotyczących 500 złotych na dziecko, powrotu do dawnego wieku emerytalnego, podniesienia sumy wolnej od podatku, kwestii sześciolatków. To obietnice, które formułował Andrzej Duda, które formułuje Beata Szydło. To rzeczy, które musimy zrobić – to pierwszy krok, Polacy muszą uwierzyć temu rządowi!

Bez tego będzie nam bardzo trudno dać radę, bo każda zmiana jest pewnym procesem – procesem trudnym, któremu się przeciwstawiają. To społeczne poparcie jest nam bardzo potrzebne, by dokonać zmian, które odnoszą się do państwa i przeprowadzić nasze wielkie plany odnoszące się do życia społecznego. A te plany to uruchomienie polskiej gospodarki – ktoś powie, że ona nie stoi, tylko rozwija się. Proszę państwa, to tempo jest za niskie – jest poniżej naszych możliwości. (…) Możemy osiągać więcej, ale tutaj wielką rolę musi odegrać państwo. W Polsce są uśpione możliwości – tkwią w przedsiębiorczości Polaków.

Jest w Polsce bardzo dużo uśpionego i źle wykorzystywanego kapitału, jest w Polsce wiele możliwości związanych z potencjałem intelektualnym.

 

Śmiano się z tego, z biliona złotych. To jest bilion czterysta miliardów – tyle można wprowadzić do polskiej gospodarki, nadać jej nową dynamikę. Ale to nie będzie miało żadnego sensu, także ekonomicznego, jeżeli nie nastąpią zmiany społeczne, jeśli nie stworzymy mechanizmu popytowego. Mówię w kategoriach ekonomicznych. My, Polacy, za mało zarabiamy – nawet jak na poziom PKB.

 

Szanowni Państwo, zaniżenie płac w Polsce wyczerpało swoje możliwości i krzywdzi Polaków. Musimy to zmienić i to jest w naszych planach. Już te pierwsze obietnice to 40 mld więcej w kieszeniach obywateli. A to oznacza nie tylko popyt, ale i więcej sprawiedliwości. Polska potrzebuje sprawiedliwości, bo potrzebuje solidarności, a spoiwem solidarności jest sprawiedliwość. Nie ma solidarności bez sprawiedliwości.

 

Musimy być wspólnotą narodową, ale wspólnota to jest coś, co żyje w świadomości, ale musi mieć także swój aspekt realny, odnoszący się do podziału dóbr i równości wobec prawa. Tej równości nie ma. Nie ma też podziału dóbr, który byłby do usprawiedliwienia. Wiadomo, że nie może być on równy, ale musi znaleźć usprawiedliwienie w normach. Musimy pamiętać, że wspólnota to sytuacja, w której każdy może liczyć na wsparcie, nawet wtedy, gdy spotkał go ciężkie nieszczęścia. Musimy zbudować taką wspólnotę.

Wspólnota to także mocna tożsamość i narodowa pewność siebie, duma z tego, że jest się Polakiem. Ta duma jest od dwudziestu kilku lat atakowana - pedagogika wstydu, kompromitacja Polski za granicą, wielka akcja dyfamacji. Można się temu przeciwstawić zarówno tu w Polsce, zmieniając programy nauczania i nową politykę w sferze kultury, ale i w sferze międzynarodowej i globalnej. Trzeba chcieć bronić naszej godności, naszej dumy - bez tego nie jesteśmy w stanie być tym, czym być powinniśmy - wielkim, europejskim narodem!

 

To także służba zdrowia. (…) Może być nieporównywanie lepiej, gdyby w służbie zdrowia nie zapanowała zasada, że nie leczymy, tylko świadczymy usługi, że królem mechanizmu jest pieniądz. Lekarze są po to, żeby leczyć. Interes pacjenta musi być w centrum służby zdrowia, pieniądz jest elementem potrzebnym, ale dodatkowym.

Wielkie zmiany potrzebne są w oświacie - wysokie wymagania wychowawcze i merytoryczne, kształtowanie tożsamości. Bez niej nie osiągniemy sukcesu - to jest doświadczenie tych państw, które zdołały przebyć tę drogę. Tam wszędzie budowano mocną wspólnotę, u nas wspólnotę od dwudziestu kilku lat próbuje się rozbijać. To niezwykle ważne - musimy tutaj bardzo wiele zmieniać. (…) Rola szkoły ma być zmieniona, to jedyna droga do sukcesu.

 

Pozostaje jeszcze tylko jedno pytanie, gdy sformułujemy rząd. Mówię o bogactwie listy wyborczej. Zapytajmy o nasze plany rządowe odnoszące się do szerokiego rządu. (…) To wielka grupa, możecie zapytać: czy jest to przygotowane, czy ci ludzie są? Tak, szanowni państwo, będą w stanie działać uczciwie i są przygotowani!

Jest jeszcze jedna gwarancja tego, że w Polsce zacznie się czas uczciwości. Naprzeciw mnie siedzi Mariusz Kamiński. I on to wszystko, co już w życiu zrobił, a działa od młodzieńczych lat, i to, co na pewno zrobi, jeśli zwyciężymy -to też tego rodzaju gwarancja. Wiemy, że trzeba pilnować i działać w ten sposób, by opierać się o zaufanie, ale by każdy wiedział, że równość wobec prawa jest traktowana przez nas poważnie. Tak było w latach 2005-2007. Nasi konkurenci nie potrafią tego zrozumieć, to ich przekracza. Oni doszukują się celów politycznych. (…) Będziemy zabiegać o uczciwą władzę, o uczciwą Polskę, bo tylko taka może przynieść nam siłę i szczęście.

 

Żeby iść do przodu, być w UE - ci, którzy mówią, że chcemy z niej wychodzić, łgają. (…) To będzie władza, która będzie się z tego wywiązywała. Nikt nam nie będzie planował karier w UE, będziemy planowali i już planujemy działania, które mają jeden cel - silna i szczęśliwa, wielka Polska.

 

maf

[FOTO:

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook