Jedynie prawda jest ciekawa

Kaczyński: Jest szansa na zmianę, ale łatwo nie będzie

09.01.2015

„Zrzućmy z pleców ten worek kamieni, jakim jest obecna władza!”

Jarosław Kaczyński w TV Trwam przekonywał, że rok 2015 może się okazać przełomowy dla Polski. „To bardzo duża szansa na zmianę, ale trzeba spodziewać się bardzo zaciekłego oporu” - mówił prezes PiS.

Były premier pytany o problem wyprzedaży polskiej ziemi, która może się zacząć w przyszłym roku, zapewnił, że rządu PiS uniemożliwi masowego wykupywania ziemi przez cudzoziemców. „Jeżeli wygramy wybory, to zastosujemy rozwiązania zapobiegające sprzedaż polskiej ziemi. Ale jest też kwestia tego, co już się stało. Kodeks cywilny przewiduje, że umowy, które zostały zawarte dla ominięcia prawa można uznać z mocy prawa za nieważne. W ten sposób zabiegi zmierzające do tego, by prawo sprzedaży ziemi cudzoziemcom zostały unieważnione. Nie mam żadnych powodów, by wspierać oszustów. Polska ziemia jest dla Polaków” - mówił Kaczyński, wymieniając przy tym warunki, jakie powinni spełniać kupcy. Chodzi o kwestię zamieszkania w Polsce i znajomość języka polskiego.

Widzowie Telewizji Trwam dopytywali o kwestię nadużyć przy wyborach, a także o sprawę wystąpień medialnych polityków PiS. „Sprawa kontroli wyborów jest bardzo ważna. Potrzeba do tego bardzo dużo ludzi - ok. 50 tys. ludzi, jeśli jest choćby tylko jeden mąż zaufania i jeden członek komisji. Rzeczywiście nie jesteśmy tego zrobić sami jako partia. Mieliśmy kłopot w wyborach samorządowych, bo większość członków partii po prostu kandydowała… To już zadanie na dziś, trzeba zbierać ludzi. (…) To jest przedsięwzięcie niełatwe, bo nie każdy człowiek - nawet dobrej woli - jest w stanie to wytrzymać. Mają miejsce naciski” - tłumaczył.

Kaczyński zaznaczył, że to przedsięwzięcie może się udać tylko wtedy, jeśli wielka część Polaków potraktuje najbliższe wybory prezydenckie i parlamentarne jako bardzo ważny element. „Z jednej strony to bardzo duża szansa na zmianę, ale trzeba spodziewać się bardzo zaciekłego oporu” - dodawał.

Odnosząc się do pytań o występy polityków PiS w mediach, Kaczyński przyznał, że „jest problem”. „Jeżeli chodzi o sprawę naszych wystąpień w telewizji - sam często jestem niezadowolony. Człowiek, który siedzi przed telewizorem zawsze wie więcej niż ten, który siedzi przed kamerą. (śmiech) Z dziennikarzami jest pewien kłopot. Pewien niesłychanie asertywny przedstawiciel naszej partii „walczył” z agresywnym dziennikarzem i nie był w stanie go przełamać. Po prostu w pewnym momencie można się tylko przekrzykiwać…” - stwierdził.

Jarosław Kaczyński mówił też o problemach związanych z polskim górnictwem. Szef PiS zwracał uwagę na rolę przyjęcia pakietu klimatycznego przez polski rząd. „Niezawetowanie pakietu klimatycznego to zbrodnia dla polskiej gospodarki, bowiem uderzy to w przemysł energetyczny i kopalnictwo węglowe. (…) Został uruchomiony proces, który nas bardzo drogo kosztuje - państwa zachodnie, które były na poziomie rozwoju Polski jeśli chodzi o dochód na głowę, nie miały tych ograniczeń, było im łatwiej. My nie musieliśmy ich przyjmować, ale trzeba było zrezygnować z bycia w głównym nurcie polityki UE. A to było zasadniczą przesłanką polityki Tuska i Sikorskiego. Dlaczego? Sądzę, że panowie uważali, że mają szanse na stanowiska w UE - jedna z nich została zrealizowana” - mówił Kaczyński.

Jak dodawał, rząd PiS podejmie próbę renegocjacji pakietu, choć w jego ocenie będzie to trudne do zrealizowania, ale nie niemożliwe.

„My nie obiecujemy gruszek na wierzbie - obiecujemy zmiany, które zależą od odwagi i woli politycznej - a tego nam nie zabraknie. Obiecujemy naprawę bardzo mocno zepsutego mechanizmu. Są ludzie, którzy uważają, że jest jak jest i lepiej być nie może. Że ludzie muszą stać w kolejkach do lekarza, że muszą czekać na operację latami… Tak naprawdę nie jest. Chciałbym ich przekonać, że przyjmowanie fatalistycznej postawy jest całkowicie bezzasadne. Polska mogłaby funkcjonować zdecydowanie lepiej, gdyby rządzili nią inni ludzie niż ci, których poznaliśmy na taśmach. Polskę można zmienić za pomocą kartki wyborczej” - dodawał.

Na koniec audycji prezes PiS został poproszony o życzenia noworoczne dla Polaków. „Życzę Polsce zmiany, która wyzwoli naszą energię. Jestem przekonany, że możemy być narodem, który w pozytywnym tego słowa znaczeniu eksploduje. Chodzi o rozwój demograficzny, gospodarczy, kulturalny, sportowy… Mamy w sobie ogromną energię, ale jest ona tłumiona. Zrzućmy z pleców ten worek kamieni, jakim jest obecna władza!” - zakończył Kaczyński.

TK,wPolityce.pl
[Fot. Pis.org.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook