Jedynie prawda jest ciekawa

Kaczyński deklaruje współpracę z rządem

19.02.2014

Jesteśmy przekonani, że zastosowanie sankcji przedtem, o których mówił poseł Sycz, skierowanych do oligarchów, mogło być skuteczne. Zawsze można je cofnąć, a kiedy już są, to jest coś takiego jak urok faktów dokonanych – powiedział w Sejmie prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Wysoka Izbo, nie można się nie zgodzić z premierem, gdy mówi o konieczności jedności wokół sprawy ukraińskiej. Jesteśmy gotowi w tym zjednoczeniu uczestniczyć – jest ono dzisiaj potrzebne i jak można wywnioskować z przemówienia premiera, nastąpiła weryfikacja poprzedniej postawy. Mowa jest o sankcjach, które w tym momencie, nie sądzę, by tylko z powodów moralnych, są bezwzględnie potrzebne - mówił Jarosław Kaczyński w odpowiedzi na przemówienie premiera Tuska w sprawie dramatu na Ukrainie.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości deklarował wolę pełnej współpracy z rządem w tej sprawie. Podkreślił jednak zasadnicze różnice.

Mamy tutaj także – niezależnie od jedności, którą deklaruję – pewną różnicę zdań odnoszącą się do kwestii, które można określić jako socjotechniczne. Jesteśmy przekonani, że zastosowanie sankcji przedtem, o których mówił poseł Sycz, skierowanych do oligarchów, mogło być skuteczne. Zawsze można je cofnąć, a kiedy już są, to jest coś takiego jak urok faktów dokonanych. Nacisk był potrzebny - ocenił Kaczyński.

I dodawał, apelując o bardziej zaawansowane rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi:

Dziś to historia, ale warto się zastanowić nad jeszcze jedną sprawą: czy ton pesymizmu, ton, który może być odczytywany tę naszą dyskusję, jest tonem właściwym. Czy nie lepszym byłby ton bardziej optymistyczny, bardziej ofensywny. Możliwości działania Polski i całej UE mają swoje limity, są w jakiejś mierze ograniczone. Ale to możliwości poważne i należy brać pod uwagę szansę współpracy z USA. Znam wypowiedzi ważnych polityków amerykańskich na temat UE, które nie są zachęcające. (…) Janukowycz uznaje, że w obecnym kształcie świata jest jedna siła, z którą trzeba się liczyć – tą siłą są Stany Zjednoczone. Więcej optymizmu byłoby tu jak najbardziej właściwe, więcej ofensywności - mówił prezes PiS.

Kaczyński tłumaczył też o konieczności pomocy humanitarnej:

I jeszcze jedna sprawa – jest coś takiego jak relacje polsko-ukraińskie. One też są bardzo ważne, nie można się z nich wycofywać. W tym momencie trzeba je eksponować – nie obniży to naszego bezpieczeństwa, a pozwoli nam może bardziej oddziaływać na europejską politykę. Politykę, która była do tej pory niezbyt zdecydowana i w jakiejś mierze przyczyniła się do tych tragicznych wydarzeń, które mają miejsce od wczoraj. Jest także kwestia podniesiona, którą jednak trzeba wybić mocniej – kwestia humanitarna. Cieszę się, że usłyszałem o współpracy z państwami Grupy Wyszehradzkiej do pomocy na gruncie medycznym, ale także szerszym. Trzeba pamiętać o tym, że to także nasze zobowiązanie moralne, ale moralności nie można zupełnie lekceważyć. Ale także zobowiązanie polityczne, które wpisuje się w europejską jedność, która opiera się na pewnej płaszczyźnie moralnej. Ta płaszczyzna to ochrona praw człowieka, która powinna być w tym momencie polityki wobec Ukrainy bardzo mocno wyeksponowana. Uważamy to za niezwykle istotne - ocenił Kaczyński.

Szef największej partii opozycyjnej dodawał:

Musimy działać z pełnym zaangażowaniem i determinacją. Zobowiązuje nas do tego nasza relacja – choć trudna historycznie – z narodem ukraińskim, ale także dbałość o polskie bezpieczeństwo, które w razie daleko idącej destabilizacji na Ukrainie, będzie zagrożone i gorsze niż w tej chwili. Powinniśmy się starać, by to bezpieczeństwo wraz z pozytywnymi przemianami na Ukrainie było coraz lepsze - podkreślał.

Dziś historia biegnie w drugą stronę, ale historia ostatnich dziesięcioleci pokazuje, że odwrócenie biegu jest możliwe. To także nasze polskie doświadczenie – ten bieg odwraca się czasem w dobrą stronę, na to powinniśmy liczyć i na to powinniśmy stawiać. To powinien być cel naszej wspólnej, zintegrowanej polityki, naszego wspólnego działania - mówił Kaczyński.

I zaapelował do premiera Tuska, by w polityce rządu dotyczącej Ukrainy znalazło się miejsce dla opozycji: Oczekujemy, że to działanie będzie proponowane i podejmowane przez tych, którzy w tej chwili ponoszą odpowiedzialność, bo dzierżą ster władzy, ale także to, że będzie też miejsce dla innych. Że nie będzie to działanie w ramach starcia, ale pełnej współpracy - zakończył prezes PiS.

WP, slv, lz

[fot: PAP/Rafał Guz]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook