Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kaczyński: bronimy niepodległości Polski

08.12.2011

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wyjaśnił na konferencji prasowej, że planowany w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego Marsz Niepodległości i Solidarności będzie znaczący i będzie przestrogą dla rządzących dzisiaj Polską elit przed rezygnacją z polskiej suwerenności.

Ci wszyscy, którzy sugerują, że chcemy zmienić temat, są w błędzie, to będzie marsz pamięci, pamięci o stanie wojennym, o solidarności z tamtego okresu, o narodowym zrywie, który był przede wszystkim zrywem niepodległościowym - mówił Kaczyński.

Jego zdaniem, to obecny premier najwyraźniej boi się bardzo tej rocznicy, tej sprawy, boi się jakiejkolwiek aktywności społecznej. Dlaczego się boi? Trzeba o to spytać jego. Prezes PiS przypomniał, że stan wojenny do dziś nie został oceniony w kategoriach moralnych ani prawnych - wszystko to, co uczyniono przeciw Polsce, przeciwko elementarnym interesom naszego narodu.

W istniejącym systemie sądownictwa to w gruncie rzeczy jest nie do załatwienia. Bez powołania specjalnego Trybunału możliwość osądzenia tych przestępstw jest bliska zeru - ocenił. A pełne rozliczenie stanu wojennego, zdaniem prezesa PiS, nie będzie możliwe bez zmiany konstytucji.
 
Jednocześnie, jak zaznaczył Kaczyński niepodległość to wartość, która łączy tematykę stanu wojennego ze współczesnymi zagrożeniami.

Nie można lekceważyć takich wydarzeń, jak wystąpienie w stolicy obcego państwa urzędującego ministra spraw zagranicznych, który - ot, tak sobie - stwierdza, że jesteśmy gotowi wyrzec się części polskiej suwerenności - powiedział, nawiązując do ubiegłotygodniowego wystąpienia szefa MSZ Radosława Sikorskiego w Berlinie.

Szef PiS dodał, że nie boi się tego, że marsz może być zakłócony przez radykalne prawicowe
organizacje. Będziemy mieli swoją straż porządkową, a jeśli ktoś będzie próbował zakłócać, to
jestem przekonany, że będą to tak naprawdę, niezależnie, jaki tam będzie sztandar, zupełnie inne siły niż radykalna prawica - podkreślił.

Podczas konferencji do udziału w marszu zachęcali także aktorka Katarzyna Łaniewska-Błaszczak, Zofia Romaszewska, posłowie PiS Antoni Macierewicz i Janusz Śniadek, red. naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz oraz były poseł Artur Zawisza.

Katarzyna Łaniewska przypomniała, że 30 lat temu aktorzy przystąpili do bojkotu środków masowego przekazu, bo telewizja i radio kłamały. Teraz nie mogę powiedzieć, że wszyscy kłamią, to często mijają się z prawdą, manipulują prawdą i to jest pierwszy powód, dlaczego pójdę w marszu - wyjaśniała aktorka. Drugim powodem są nadal nie wyjaśnione morderstwa stanu wojennego . Nie wiemy kto wydał rozkaz zabicia ks. Jerzego Popiełuszki, ks. Zycha, ks. Niedzielaka, ks. Suchowolca - powiedziała Łaniewska. Finalny powód podała trawestując piosenkę: Nie sprzedawajcie nam Polski po kawałku.

Z kolei Zawisza wystąpił na konferencji jako współorganizator Marszu Niepodległości z 11 listopada. Chcę zachęcić, zaprosić, wezwać wszystkich uczestników Marszu Niepodległości z 11 listopada, do tego, aby 13 grudnia uczestniczyli w Marszu Niepodległości i Solidarności - powiedział.

Łaniewska-Błaszczak, Romaszewska, Macierewicz, Śniadek, Sakiewicz i Zawisza znaleźli się w komitecie honorowym marszu, obok m.in.: Zbigniewa Romaszewskiego, Jana Olszewskiego, Andrzeja i Joanny Gwiazdów, Mieczysława Gila, ks. Stanisława Małkowskiego, ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, Przemysława Gintrowskiego, Jarosława Marka Rymkiewicza, prof. Jana Żaryna, prof. Zdzisława Krasnodębskiego, Rafała Ziemkiewicza i Jana Pospieszalskiego.

Powstała też witryna: marsz13grudnia.pl. Do udziału w marszu zachęca na niej bratanica Jarosława Kaczyńskiego, Marta Kaczyńska.

Podczas konferencji przedstawiono również deklarację uczestników marszu: "13 grudnia pamiętamy! Nie ma Europy Sprawiedliwej bez Polski Niepodległej". Czytamy w niej: "Dziś już publicznie głosi się walkę z Krzyżem, z Kościołem katolickim, z wiarą i tradycją narodową. Rządzący uniemożliwiają wyjaśnienie tragedii smoleńskiej i śmierć elity państwowej z Prezydentem na czele. Przede wszystkim otwarcie dąży się do ograniczenia niepodległości Państwa Polskiego (...) Polska ma zrzec się suwerenności po to, by Polacy spłacali cudze długi. Taki jest także sens ostatnich wydarzeń".

Greg/PAP
[fot. mi-la]
CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook