Jedynie prawda jest ciekawa

Kaczyński: 25 października wybór między chaosem a dobrą zmianą

12.10.2015

"Wybory 25 października to wybór między chaosem wielopartyjnego rządu i rządem spokoju i dobrej zmiany" — mówił Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w Pułtusku.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości wcześniej spotkał się z polską rodziną, która przybyła do Polski z Ługańska.

"Miałem przed chwilą okazję spotkać się z rodziną repatriantów – rodzice, małżeństwo i czwórka dzieci – to Polacy z Ługańska, którzy przyjechali tutaj pół roku temu i mieszkają tutaj, bo nie można im załatwić mieszkania. (…) To przykład ludzi, wobec których powinniśmy być lojalni, musimy ich ściągać do Polski. To dotyczy wszystkich, którzy są w strefie zagrożenia, a szczególnie wszystkich, którzy są w Mariupolu. Jest rzeczą niezrozumiałą, że dotychczas tego nie zrobiono" — mówił Kaczyński.

"Jeżeli powstanie nasz rząd, to ściągniemy Polaków i zapewnimy im bezpieczeństwo, mieszkania i możliwość normalnego życia w naszym kraju" — dodawał były premier.

Kaczyński przypominał konkretne inicjatywy rządu PiS: między innymi Kartę Polaka i ułatwienia prawne.

"Ten plan nie dotyczy bardzo wielkich grup, ale powinni oni wrócić. Problem stosunków z Polakami za granicą, więc także z Polonią to problem szerszy. To też jest problem, który chcemy postawić jako istotny i bardzo ważny na dwóch płaszczyznach. Pierwsza to płaszczyzna tożsamości kultury – to jest potrzebne, by związek z ojczyzną trwał. Jeśli chodzi o nową emigrację, to mamy nadzieję na powrót" — zaznaczył Kaczyński, podając przykład Hiszpanii, do której wróciło wielu emigrantów.

"A sprawa druga to trwanie polskości wśród tych, którzy do Polski nie wrócą, ale będą żyli w innych społecznościach. Będzie bardzo dobrze, jeśli te związki z ojczyzną będą trwały. Druga płaszczyzna jest gospodarczy – Polonia to znaczny potencjał gospodarczy. Trzeba uczynić wszystko, by ci Polacy, którzy awansują społecznie i znajdują się w typach hierarchii społecznej wysoko, zachowywali związki z ojczyzną. (…) Bardzo często dzieje się, że te związki się łatwo zrywają. Nie będę w tej chwili analizował przyczyn, ale państwo polskie powinno uczynić wszystko, by te związki z ojczyzną trwały" — dodawał.

Podczas wystąpienia nie zabrakło odniesienia do nadchodzących wyborów parlamentarnych:

"Wybór jest jasny – to wybór między chaosem wielopartyjnego rządu, rządu, który będzie się kłócił wewnętrznie, kłócił się z prezydentem i atakował opozycję, a rządem spokoju, który będzie szanował opozycję, współpracował z prezydentem i który ma plany odnoszące się do dobrej zmiany. (…) Można sklecić rząd z wielu partii, ale będzie to bardzo, bardzo źle wyglądało i będzie to polityka wojny, braku jakiejkolwiek polityki zaplanowanej z góry. A z drugiej strony spokój, współpraca" — ocenił.

wPolityce.pl

[fot. PAP/Marcin Obara]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook