Jedynie prawda jest ciekawa

Kaczyńska: Państwo rozkręcane od wielu lat

08.07.2014

„Tusk zagrał do jednej bramki z przedstawicielem obcego państwa przeciwko swojemu prezydentowi. To go obciąża” - mówi Marta Kaczyńska.

„W sercu żałobę po rodzicach będę nosić do końca życia, natomiast czas sprawił, że nauczyłam się bez nich żyć. Taka jest kolej rzeczy - mam dzieci, muszę zadbać o ich przyszłość” - mówi Marta Kaczyńska w rozmowie z wp.pl.

Zaznacza, że „wiem, że rodzice chcieliby, żeby szła do przodu”. „Pierwsze lata po katastrofie były dla mnie bardzo ciężkie, trudno zaakceptować tak nagłe, przedwczesne odejście najbliższych. Akceptacja dla śmierci jeszcze trudniej przychodzi, gdy tak naprawdę nie wiemy, w jakich okolicznościach do niej doszło” - tłumaczy Kaczyńska.

Córka śp. Lecha i Marii Kaczyńskich pytana była również o swoją opinię, w której mówiła, że „pamięć o Lechu Kaczyńskim jest zagrożeniem dla wielu osób”. „Bo może przynieść weryfikację poglądów u wielu ludzi, a co za tym idzie, konieczność odsunięcia od władzy ludzi, którzy w tej chwili odgrywają znaczącą rolę w kraju. Ludzi, którzy państwo uważają za byt czysto teoretyczny, kierują się wyłącznie interesem partii i kolegów, nie mają wizji budowy sprawnie działającego państwa, samodzielnego, stabilnego i mocnego” - tłumaczy Marta Kaczyńska. Dodaje, że „państwo polskie na różnych poziomach jest rozkręcane od wielu lat”.

Córka śp. prezydenta dodaje: „Mój ojciec chciał czegoś zupełnie innego, dlatego w sposób oczywisty pamięć o nim może być dla niektórych niebezpieczna”.

Odnosząc się do tragedii smoleńskiej Marta Kaczyńska wskazała na zaskakującą decyzję Donalda Tuska, który zgodził się na podział polskiej delegacji. „Przyjmując najczarniejszy scenariusz, że mieliśmy do czynienia z operacją jakichś służb, nie sądzę, że mogłoby się to odbyć bez współpracy kogoś w kraju. Nie wiem kogo. Ale jeśli chodzi o odpowiedzialność moralną, to największe wątpliwości budzi to, że premier zamiast dążyć do tego, by do Smoleńska na 70. rocznicę zbrodni katyńskiej pojechała jedna delegacja z Polski, wolał przystać na propozycję Władimira Putina. Zagrał do jednej bramki z przedstawicielem obcego państwa przeciwko swojemu prezydentowi. To go obciąża” - tłumaczy Marta Kaczyńska.

ez,wp.pl
[Fot. wSieci]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook