Jedynie prawda jest ciekawa

Kaczyński: jeśli się chce, można spełniać obietnice

15.10.2014

"Ludzie chcą, żeby był gospodarz, żeby był ktoś, kto pomaga, żeby był ktoś, kto czyni dobrze dla obywateli" - mówił prezes PiS.

Elbląg jest poligonem działania pro publico bono; jeśli chce się działać i ma się dobrą wolę, można spełniać obietnice - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński, który wspierał w Elblągu kandydata PiS Jerzego Wilka, ubiegającego się ponownie o urząd prezydenta.

Wilk został wybrany na prezydenta Elbląga w 2013 r. w przedterminowych wyborach samorządowych, po tym jak mieszkańcy odwołali w referendum rządzącego miastem od 2010 r. Grzegorza Nowaczyka z PO.

"Ja ciągle jeżdżę po kraju, także w tym ostatnim okresie dużo i intensywnie, rozmawiam z ludźmi; jest takie wielkie oczekiwanie dobrej zmiany, jeśli chodzi o władze. Ludzie chcą, żeby był gospodarz, żeby był ktoś, kto pomaga, żeby był ktoś, kto czyni dobrze dla obywateli i niezależnie czy są pracownikami, czy są przedsiębiorcami, czy są, co dość często się zdarza, (...) bezrobotnymi. Ludzie chcieliby, by z tego punktu widzenia patrząc nasz kraj wyglądał inaczej niż wygląda obecnie, bo dzisiaj władza na różnych poziomach jest oceniana na ogół niezbyt dobrze, często bardzo krytycznie" - podkreślił Kaczyński.

Podkreślił, że cieszy się, iż może w Elblągu być znów po 15 miesiącach po wyborach przedterminowych, które wygrał Jerzy Wilk. "Mogę powiedzieć uczciwie, że co było wtedy obiecane, jest spełniane" - zaznaczył. Wśród tych działań Wilka wymienił m.in. obniżenie czynszów za mieszkania komunalne, obniżenie cen biletów komunikacji miejskiej, remonty dróg, realizację karty dużej rodziny czy inicjatywę uchwałodawczą mieszkańców.

"Ale jeśli o tym mówię, to nie mogę nie powiedzieć o takich działaniach, które nie są pro publico bono, które trzeba pokazać jako przeciwieństwo tego, co dzieje się w Elblągu. Mówię o inicjatywie, która dla tego miasta i regionu mogłaby być niesłuchanie ważna - przekopanie Mierzei Wiślanej i otwarcie tutaj czwartego portu Rzeczpospolitej"- powiedział J. Kaczyński.

"Przypomnę, że gdyby realizowano plany mojego rządu, to w 2013 r. ten przekop już by działał, to już byłby port, ilość nowych miejsc pracy, tego wszystkiego, co by ożywiało Elbląg" - dodał prezes PiS.

"Nic w tej sprawie nie zrobiono, ten projekt i ten program, który myśmy przygotowali, nie został zrealizowany, nowego nie podjęto, padają różnego rodzaju zapowiedzi, ale dotychczasowe doświadczenia pokazują, że nie można tych zapowiedzi traktować poważnie" - dodał.

Kandydat PiS na prezydenta Jerzy Wilk powiedział, że władze samorządowe zabiegają o kanał żeglugowy. "Moi przeciwnicy obliczyli, że powstałoby tam 2,5 tys. nowych miejsc pracy przy obsłudze, turystyce i przy pogłębianiu torów wodnych. Tutaj jest już w tej chwili czwarty port Rzeczpospolitej, bo rocznie rozładowujemy 300 tys. ton towarów, a moglibyśmy rozładowywać 1 mln ton. Gdyby wykonano ten kanał żeglugowy, wówczas rozwinęły się wszystkie porty nad Zalewem Wiślanym" - podkreślił Wilk.

W lipcu tego roku resort infrastruktury i rozwoju podał, że nowy projekt programu budowy drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Morzem Bałtyckim przez Mierzeję został włączony do wykazu prac legislacyjnych rządu; ministerstwo musiało opracować nowy projekt uchwały dotyczący budowy, ponieważ wcześniejszy realizowany w latach 2008-2013 wygasł. Nowy projekt zawiera harmonogram realizacji i finansowania inwestycji ze środków budżetu państwa w latach 2015-2020.

W Elblągu PO nie wystawiła własnego kandydata na prezydenta, ale popiera wraz z PSL Witolda Wróblewskiego (wicemarszałka województwa warmińsko-mazurskiego), startującego z własnego komitetu wyborczego.

TK,PAP
[Fot. PiS.org.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook