Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Już trzy ofiary wypadku w kopalni Mysłowice-Wesoła

18.10.2014

Ratownicy prowadzący 12. dobę poszukiwania górnika zaginionego po katastrofie w kopalni Mysłowice-Wesoła znaleźli go w nocy z piątku na sobotę. 42-letek nie żyje. Nad ranem zmarł też kolejny górnik, leczony w szpitalu.

W Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich (CLO) w sobotę rano zmarł kolejny górnik, poszkodowany w katastrofie w kopalni Mysłowice-Wesoła. To już trzecia śmiertelna ofiara tego wypadku, do którego doszło 6 października.  

Rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego Wojciech Jaros poinformował, że zmarły miał 32-lata, był pracownikiem dozoru z oddziału wiertniczego mysłowickiej kopalni. Pozostawił żonę i dwoje dzieci.

Dr Rafał Ebisz z CLO przekazał dziennikarzom, że pacjent zmarł w godzinach rannych, po nieskutecznej reanimacji. "To był ten górnik, który od dłuższego czasu pozostawał w stanie krytycznym" - powiedział lekarz.

W siemianowickim szpitalu nadal leczonych jest 20 poszkodowanych w wypadku. Na intensywnej terapii w pozostaje obecnie pięciu górników. Stan dwóch z nich lekarze określają jako skrajnie ciężki, pozostali są w stanie ciężkim. Górnicy leczeni na oddziałach ogólnych są w stanie stabilnym - podkreślił dr Ebisz.

Pacjenci są leczeni za pomocą specjalistycznych opatrunków i przy wykorzystaniu komory hiperbarycznej. "Otrzymują wszystkie leki, które powinni otrzymać. Leczenie odbywa się bez przestojów" - zapewnił lekarz. Na sobotę i niedzielę nie zaplanowano żadnych zabiegów operacyjnych.

32-letni górnik to trzecia śmiertelna ofiara katastrofy i druga poszkodowana w niej osoba, która zmarła w CLO. W poniedziałek w tym samym szpitalu zmarł 26-letni górnik, który doznał najcięższych obrażeń.

W nocy z piątku na sobotę, w 12. dobie prowadzonych w bardzo trudnych warunkach poszukiwań, ratownicy znaleźli 43-letniego kombajnistę, który zaginął po katastrofie.

6 października wieczorem w należącej do Katowickiego Holdingu Węglowego kopalni Mysłowice-Wesoła na poziomie 665 m doszło prawdopodobnie do zapalenia bądź wybuchu metanu. W strefie zagrożenia znajdowało się wówczas 37 górników. 36 wyjechało na powierzchnię, 31 trafiło pierwotnie do szpitali.

Okoliczności wypadku wyjaśniają Prokuratura Okręgowa w Katowicach i Wyższy Urząd Górniczy.

mc,PAP
[fot. wikimedia commons, autor: monisiolek, lic. CC3.0]
Słowa kluczowe:

kopalnie

,

Śląsk

,

górnik

,

katastrofa

,

ofiary

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook