Jedynie prawda jest ciekawa

Marsz Niepodległości i Solidarności

12.12.2011

30. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego władze państwowe traktują po macoszemu. Prezydent w oknie Belwederu wystawia świeczkę. Premier nie wiadomo, co robi. Większość uroczystości związanych ze wspomnieniem tragicznych dni rozpoczętych w mroźnym grudniu ’81 to inicjatywy oddolne.

Najważniejszym wydarzeniem jutrzejszego dnia będzie Marsz Niepodległości i Solidarności organizowany przez Prawo i Sprawiedliwość. Manifestacja jest okazją do przypomnienia o nierozliczonych zbrodniach stanu wojennego i winach przedstawicieli ówczesnego aparatu komunistycznej dyktatury, a z drugiej do zaprotestowania przeciw aktualnej polityce rządu, która tak niepokojąco przedstawiona została przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego w czasie jego przemówienia w Berlinie.

Jeden z organizatorów marszu, Maciej Wąsik, mówił dla portalu Stefczyk.info, że nie można tych dwóch wydarzeń sprowadzać do wspólnego mianownika, choć można mówić o wspólnym temacie: - Stan wojenny to było odłożenie na długi czas polskich marzeń o niepodległości. One zostały rozbudzone powstaniem „Solidarności” w 1980 roku. W tej chwili mamy natomiast dyskusję, jak bardzo Unia Europejska ma ograniczyć polską suwerenność. My stoimy po stronie tych, którzy uważają, że w im mniejszym stopniu UE to robi tym lepiej. Już dziś Wspólnota ogranicza naszą podmiotowość. Na dalsze ograniczenie nie ma naszej zgody.

Ostrzej o podobieństwach między dzisiejszą sytuacją Polski a tą sprzed 30 lat mówi prof. Andrzej Zybertowicz: - 13 grudnia 1981 r. namiestnicy władzy moskiewskiej w Polsce dokonali operacji paraliżującej podmiotowość naszego społeczeństwa - wprowadzili stan wojenny. 30 rocznica tych wydarzeń to naturalna okazja do protestu przeciwko nowoczesnym, instytucjonalnym próbom ponownego ograniczenia naszej podmiotowości. Tym razem pod hasłami "Europejskiego dostatku". Ci, którzy nie widzą istotnych podobieństw między wprowadzeniem stanu wojennego, a próbami niedemokratycznego narzucenia nowych form politycznych w Europie, powinni najpierw sięgnąć po podręczniki historii, a potem zabierać głos w debacie publicznej.

W marszu może wziąć udział nawet 20 tysięcy osób. Jego trasa wiedzie spod pomnika Wincentego Witosa na pl. Trzech Krzyży, dalej Traktem Królewskim pod pomnik Romana Dmowskiego na pl. Na Rozdrożu do pomnika Józefa Piłsudskiego przed Belwederem.

Słowa tego ostatniego są mottem manifestacji: „Niepodległość nie jest Polakom dana raz na zawsze”.

ruk

[fot. marsz13grudnia.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook