Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jest akt oskarżenia! czy nielegalnie finansowano kampanię Dutkiewicza?

25.03.2015

„Ponad 21 tys. zł za kolportaż ulotek zapłaciła firma Dynamicom, co jest nie zgodne z prawem, ponieważ pieniądze na kampanię wyborczą mogą przekazywać jedynie osoby fizyczne” - powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Do wrocławskiego sądu trafił akt oskarżenia ws. nielegalnego finansowania kampanii Komitetu Wyborczego Wyborców Rafała Dutkiewicza, który w 2011 r. chciał wprowadzić do Senatu siedmiu kandydatów z Dolnego Śląska. Chodzi o finansowanie kampanii przez prywatną firmę.

Po raz pierwszy informacje na temat rzekomych nieprawidłowości przy kampanii wyborczej komitetu Dutkiewicza pojawiły się w październiku 2012 r. w związku z wypowiedziami Tomasza Góralskiego, prezesa firmy Dynamicom. Poinformował on media, że brał udział w finansowaniu kampanii prowadzonej przez ten komitet i m.in. opłacił dystrybucję ulotek wyborczych kilku kandydatów, którzy z listy tego komitetu startowali do Senatu.

Jak poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Opolu Lidia Sieradzka, w śledztwie ustalono, że zlecono wydrukowanie i kolportaż 450 tys. ulotek wyborczych.

„Ponad 21 tys. zł za kolportaż ulotek zapłaciła firma Dynamicom, co jest nie zgodne z prawem, ponieważ pieniądze na kampanię wyborczą mogą przekazywać jedynie osoby fizyczne” - powiedziała Sieradzka.

Prokuratura postawiła zarzuty w tej sprawie dwóm osobom: Grzegorzowi K., który w 2011 r. był pełnomocnikiem finansowym Komitetu Wyborczego Wyborców Rafała Dutkiewicza oraz Jarosławowi B. - byłemu dyrektorowi ds. organizacyjnych i kadrowych wrocławskiego magistratu. Mężczyznom zarzucono przyjęcie korzyści majątkowej w postaci ulotek wyborczych. „Grozi za to grzywna do 100 tys. zł” - dodała prokurator. Oskarżeni nie przyznają się do winy.

Sieradzka podkreśliła, że w śledztwie nie udało się ustalić, kto zlecił i zapłacił za wydrukowanie ulotek.

Po raz pierwszy śledztwo ws. nieprawidłowości finansowych, do których miało dojść w 2011 r. w czasie kampanii wyborczej komitetu Dutkiewicza, wszczęła w listopadzie 2012 r. Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Śledczy zajęli się sprawą po informacjach przekazanych przez CBA.

Później śledztwo przekazano Prokuraturze Okręgowej w Opolu, która umorzyła je w październiku 2013 r. W lutym 2014 r. opolska prokuratura ponownie zajęła się sprawą. Jak mówiła wówczas PAP jej rzeczniczka Lidia Sieradzka, śledztwo zostało wznowione, ponieważ w sprawie pojawiły się nowe okoliczności, które wymagają zweryfikowania.

W 2011 r. Komitet Wyborczy Wyborców Rafała Dutkiewicza chciał wprowadzić do Senatu siedmiu kandydatów z Wrocławia i Dolnego Śląska. Ostatecznie do Senatu dostał się jedynie Jarosław Obremski, ówczesny wiceprezydent Wrocławia.

O problemach z firmą Dynamicom Dutkiewicz pierwszy raz poinformował media 2 października 2012 r. przy okazji odwołania wiceprezydenta Michała Janickiego z funkcji swojego zastępcy. Jako główny powód swojej decyzji podał brak nadzoru nad rozliczeniami dwóch imprez na Stadionie Miejskim. Chodzi o koncert zespołu Queen z 7 lipca i turniej piłkarski Polish Masters, który miał miejsce w dniach 21-22 lipca 2012 r. Według Dutkiewicza dwie firmy, które na zlecenie miasta przygotowywały imprezy, nie rozliczyły się z 14 mln zł, przekazanych im przez miasto.

es/ PAP

fot. wPolityce.pl/YouTube

 

Facebook