Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jednak zakaz zasłaniania twarzy?

12.11.2012

Czyżby prezydent Bronisław Komorowski chciał wrócić do swojego pomysłu ograniczenia prawa do zasłaniania twarzy podczas demonstracji ulicznych? Tak wynika z informacji PAP z Pałacu Prezydenckiego.

W kontekście niedzielnych wydarzeń na ulicach Warszawy Pałac Prezydencki nieoficjalnie ocenia, że źle się stało, iż w trakcie parlamentarnych prac nad przedstawionym przez prezydenta projektem nowelizacji Prawa o zgromadzeniach utrącono zapis dotyczący ograniczenia prawa do zasłaniania twarzy podczas demonstracji ulicznych.

W opinii źródeł PAP wydarzenia te pokazały, że brak ograniczeń w zasłanianiu twarzy jest korzystny dla bandytów i chuliganów, "którzy z zasłoniętymi twarzami popsuli święto radykałom politycznym".

Dlatego powrót do ograniczeń w tej dziedzinie jest wart przemyślenia. Pałac zastrzega jednak, że jest to wstępny wniosek.

Na początku niedzielnego Marszu Niepodległości organizowanego m.in. przez ONR i Młodzież Wszechpolską doszło do burd - na ul. Marszałkowskiej w stronę policji poleciały race, petardy, kamienie, kostki brukowe, kosze na śmieci i butelki; policja była zmuszona do użycia broni gładkolufowej i miotaczy gazu pieprzowego. Później demonstracja była spokojna. Na komisariaty trafiło 176 osób, rannych zostało 22 funkcjonariuszy.

Nowelizacja, podpisana przez prezydenta na początku października tego roku, wprowadza możliwość zakazu organizowania zgromadzeń przez dwóch lub więcej organizatorów w tym samym miejscu i czasie, a także zakaz posiadania przez uczestników zgromadzenia wyrobów pirotechnicznych lub innych niebezpiecznych materiałów lub narzędzi. Prawo nie obowiązywało jednak jeszcze podczas tegorocznych obchodów 11 listopada.

Pytanie tylko, jak do prezydenckiej propozycji odniosłaby się policja, której wielu funkcjonariuszy, właśnie z zasłoniętymi twarzami wmieszało się w tłum.

PAP, rch

[Fot. PAP / Leszek Szymański]

Warto poczytać

Facebook