Jedynie prawda jest ciekawa

Jazda na gazie w Platformie bezkarna

21.03.2014

Wyrok za jazdę po alkoloholu? To dla Platfmormy żaden problem. Od 1,5 roku działacz partii rządzącej piastuje stanowisko w radzie miasta, choć został skazany za jazdę "po pijaku".

Jak donosi "Rzeczpospolita" 36-letni Kamil Kawicki, radny miejski w Zielonej Górze, w 2012 r. został przyłapany przez policyjny patrol na jeździe pod wpływem alkoholu. Miał 0,71 promila (drugie badanie wykazało 0,6 promila).

W grudniu 2012 r. sąd drugiej instancji podtrzymał wyrok, nakładając na Kawickiego 2 tys. zł grzywny i pozbawiając go prawa jazdy na 2 lata, ale z powodu dobrej opinii warunkowo umorzył postępowanie.

Kariera polityczna Kawickiego powinna wówczas zostać natuchmiast przerwana. Według ówczesnego prawa, osoba skazana za przestępstwo umyślne z oskarżenia publicznego, nawet z warunkowym umorzeniem, traci mandat. Kawicki jest jednak radnym do dziś i wciąż próbuje dowieść swoich racji, powołując się na zmiany prawa, które nastąpiły właśnie w grudniu 2012.

W kwietniu 2013 radni powinni zagłosować ws. mandatu kolegi, lecz, mimo wezwania wojewody, sprawę zignorowali. Ani prezydent miasta, ani żaden z rajców nie złożył stosownego projektu uchwały, nad którym można by było zagłosować.

Przewodniczący rady miasta, Adam Urbaniak z PO, tłumaczy "Rz", że jako polityk jest w tej sprawie obiektywny, jako radca prawny uważa, że to Kawicki ma rację.

w czerwcu 2013 r. wojewoda stwierdził wygaszenie mandatu radnego Platformy. Ale to nie zakończyło sprawy. Kawicki złożył bowiem skargę do sądu administracyjnego.

– Odwołałem się do NSA, bo zamierzam korzystać z praw, które mi jak każdemu obywatelowi przysługują – mówi „Rz" Kawicki, twierdząc że nie próbuje wstrzymać sprawy o utratę mandatu tak długo, by dotrwać do końca kadencji, czyli do listopada tego roku.

Zapewnia, że „psychicznie odpokutował winę", do dzisiaj nie ma prawa jazdy i że „nie można wszystkich wrzucać do jednego worka".
Kariery politycznej przerywać nie zamierza. Co do startu w najbliższych wyborach, decyzji jeszcze nie podjął, ale jej nie wyklucza.

kop/Rzeczpospolita
[Fot. sxc.hu]
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook