Jedynie prawda jest ciekawa

Jarubas bez fajerwerków

14.02.2015

Kandydat PSL na prezydenta zainaugurował swoją kampanię wyborczą w rodzinnym Nowym Korczynie. Bo,jak stwierdził, nie ma tu bogatych telebimów i konfetti.

Kandydat PSL na prezydenta, Adam Jarubas, zapowiedział walkę z kryzysem demograficznym jako podstawowym problemem kraju, stworzenie dobrej przestrzeni dla rozwoju mieszkańców i dbanie o interes narodowy w polityce zagranicznej. Wszystko w swoim wykonaniu...

Nowy Korczyn to rodzinna gmina polityka, który wychowywał się w pobliskiej Błotnowoli. Jak mówił w swoim wystąpieniu, dzięki pełnieniu od dziewięciu lat funkcji marszałka województwa świętokrzyskiego i doświadczeniu we wcześniejszej pracy na różnych szczeblach samorządu „zna problemy Polaków" i wie, jak je rozwiązywać.

- Stanisław Mikołajczyk powiedział kiedyś: "nie traćcie wiary w lepszą przyszłość Polski" - i to przesłanie kieruję dzisiaj do młodego pokolenia - mówił Jarubas.

- Dzisiaj największe wyzwanie to stworzenie dobrej przestrzeni do rozwoju, bo miejsce Polski, Polaków jest w kraju, a nie na zmywaku w Anglii czy na budowie w Niemczech. (...) Za podstawowy problem z którym trzeba walczyć, uznaję kryzys demograficzny - podkreślił polityk PSL.

Jego zdaniem należy stworzyć system zachęt i ułatwień w prawie gospodarczym, polityce finansowej, prawie podatkowym. - Aby ludzie którzy nie widzieli dla siebie perspektyw przed kilkoma laty i wyjechali z Polski, chcieli tutaj powrócić, by chcieli pracować w Polsce i płacić tutaj podatki, tu zakładać firmy i podejmować pracę - mówił Jarubas.

W opinii kandydata PSL dużo udało się już zrobić w polityce prorodzinnej, ale - jak mówił - zostało jeszcze „wiele wyzwań". Dodał, że być może będzie można pójść wzorem np. Węgier i doprowadzić do tego, by rodziny w których jest co najmniej troje dzieci, w ogóle nie płaciły podatku dochodowego.

Jarubas zaznaczył, że jako prezydent będzie chciał podjąć kwestię polityki repatriacyjnej. -Jesteśmy to winni ludziom, którzy mieszkają za wschodnią granicą, przecież nie z własnej woli. Dla tych, którzy będą chcieli, państwo polskie powinno zabezpieczyć możliwość powrotu, pracy tutaj - to problem który powinniśmy podjąć razem z samorządami - powiedział.

Kandydat ludowców odniósł się też do polityki zagranicznej. - Pojawiają się pytania, czy polska polityka jest bardziej proamerykańska, proniemiecka, antyrosyjska, antyukraińska? Chcę stanowczo dziś tutaj powiedzieć: jako przyszły prezydent będę prowadził politykę propolską - podkreślił.

W opinii Jarubasa dzisiaj zadaniem polskiej dyplomacji jest przede wszystkim mocne branie pod uwagę „interesu narodowego". - Tak robią kraje Trójkąta Weimarskiego, tak robią Francja i Niemcy - mocno stawiając interes swój, przy zrozumieniu dla polityk europejskich i my też musimy tak robić: bardzo mocno dbać o interes narodowy - dodał.

Wg Jarubasa Polska powinna współdecydować o tym, jak będzie się rozwijać sytuacja w tej części Europy. - Dzisiaj naczelnym zadaniem dla polskiej dyplomacji jest prowadzenie do jedności w NATO i UE. Tej jedności nie ma. To powinien być polski priorytet w polityce zagranicznej, a nie kolejne ściganie się - kto pierwszy będzie na Majdanie - bo tak było do tej pory - ocenił.

Zdaniem polityka polskie elity powinny uzgodnić ponadpartyjny plan wzmacniania potencjału obronnego Polski. - Dzisiaj, jeśli chcemy czuć się bezpiecznie (...), musimy wzmocnić potencjał polskiej obronności – liczbę żołnierzy pod bronią, doposażenie w nowoczesny sprzęt, ale w dużej części w polskich fabrykach - podkreślił Jarubas.

Polityk zadeklarował, że chce zakończyć „wojnę polsko-polską", „bezproduktywny, jałowy spór polityków PO i PiS". - Być może po raz pierwszy nadarza się okazja, aby nie głosować przeciwko komuś i czemuś (...). Wreszcie nadarza się okazja, by głosować za - za rozumem, za zgodą, za Polską, za naszą mocną pozycją w Europie i na świecie, za bezpieczeństwem - mówił Jarubas.

Dodał, że chce zostać prezydentem Polski, by zrealizować „pragnienie wielu pokoleń Polaków" o wolnej, suwerennej, ambitnej, aktywnej, Polsce. - Patrzmy do przodu, niech dobro Rzeczypospolitej będzie dla nas najwyższym nakazem. Razem wybieramy przyszłość - powiedział.

- Wierzę, że Polska polityka może być inna, że ruch ludowy, z którego się wywodzę, może dać tej polityce dobrą zmianę. I wierzę, że przyszłość, która w dużej mierze zależy od młodego pokolenia - ona się dzieje już teraz - może być lepsza - mówił kandydat PSL.

Jarubas podkreślił, że rozpoczyna swoją kampanię w rodzinnej gminie, bo miejsce, z którego się wywodzimy, jest małą ojczyzną. - Właśnie dlatego rozpoczynam tę kampanię tutaj, (...), a nie w jakiejś bogatej sali z drogimi telebimami czy confetti i innym bogatym wyposażeniem. Tego tutaj nie ma - tutaj są ludzie, tu jest Polska - podkreślił.

W inauguracji kampanii Jarubasa, zorganizowanej na korczyńskim rynku, uczestniczyło ponad tysiąc działaczy PSL z woj. świętokrzyskiego, małopolskiego, lubelskiego, podkarpackiego i mazowieckiego, a także okoliczni mieszkańcy - przyjaciele, sympatycy polityka i rodzina marszałka.

Byli także szef sztabu wyborczego europoseł Krzysztof Hetman oraz minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz, który w sztabie odpowiada za program.

Wybory prezydenckie odbędą się 10 maja; jeśli żaden z kandydatów nie zdobędzie ponad połowy ważnie oddanych głosów, 24 maja odbędzie się druga tura wyborów.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

PAP/JKUB

[fot. blog Adama Jarubasa]
Słowa kluczowe:

PSL

,

kandydat

,

kampania wyborcza

,

gmina

CS146fotMINI

Czas Stefczyka 146/2017

PDF (9,21 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook