Jedynie prawda jest ciekawa


Janusz Korwin-Mikke zrezygnuje z mandatu europosła

25.01.2018
1270januszekorwinmikke
Janusz Korwin-Mikke zrezygnuje z mandatu europosła

Prezes partii Wolność Janusz Korwin-Mikke oficjalnie ogłosił w czwartek zamiar zrzeczenia się sprawowanego od 2014 r. mandatu europosła; zamierza poświęcić się polityce krajowej i nie wyklucza startu w wyborach prezydenta Warszawy. W europarlamencie ma go zastąpić Dobromir Sośnierz.

Swoją decyzję Korwin-Mikke ogłosił podczas czwartkowej konferencji prasowej w Katowicach - polityk został wybrany do Parlamentu Europejskiego właśnie z okręgu śląskiego. Dobromir Sośnierz - syn posła PiS, b. szefa Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzeja Sośnierza - otrzymał wówczas najwięcej głosów po ówczesnym liderze Kongresu Nowej Prawicy.

"Wracam do polskiej polityki; w Brukseli marnowałem potworną ilość czasu, a ja chcę go wykorzystać jak najlepiej, bo w Polsce dzieje się bardzo źle. Przypominam, że to my jesteśmy jedyną realną opozycją, i dlatego reżym nie dopuszcza nas do mediów. A poza tym sądzę, że Unia Europejska powinna zostać zniszczona" - zadeklarował w czwartek Korwin-Mikke na swoim profilu na portalu społecznościowym.

Europoseł poinformował w Katowicach, że w najbliższych dniach zamierza dopełnić formalności związanych ze zrzeczeniem się mandatu europosła.

"W Brukseli i Strasburgu czuję się na wygnaniu, jak czuł się kiedyś Mickiewicz. Postanowiłem wrócić do Polski, bo człowiek, który jest w Brukseli, nie jest w Polsce szanowany, zresztą słusznie; nikt się z kimś takim nie liczy - znacznie ważniejsi są ludzie, którzy działają w kraju. Zbliżają się wybory; uważam, że powinienem wrócić do Polski, także proszę się liczyć z tym, że w najbliższych dniach formalnie wypiszę się z tego Parlamentu Europejskiego" - mówił polityk podczas konferencji prasowej, deklarując, że zamierza włączyć się w kampanię samorządową.

"Wygląda na to, że będę musiał startować na prezydenta Warszawy, chociaż jeszcze ostatecznie nie zdecydowałem, ale być może będę musiał" - powiedział Korwin-Mikke, przypominając, że kandydował już na to stanowisko dwa razy. "Może za trzecim razem się uda" - dodał 75-letni polityk.

Korwin-Mikke ocenił, że pełnienie funkcji europarlamentarzysty kosztuje bardzo wiele czasu - zabierają go zarówno podróże lotnicze, jak i rozmaite formalności. "Szkoda mojego czasu na to; chcę go wykorzystać i bardzo ostro rzucić się w wir polskiej polityki, bo tu się bardzo źle dzieje" - powiedział, zapewniając jednocześnie, że jego rezygnacja nie jest spowodowana kłopotami zdrowotnymi. "Wracam do polskiej polityki. Czułem się +na oucie+" - mówił polityk.

Ustępujący europoseł zachwalał też swojego następcę w europarlamencie, Dobromira Sośnierza. "Partia nie straci, Polska nie straci; trzeba promować młodzież i nowe siły" - zapewnił. Kadencja europosła zakończy się w przyszłym roku.

"Będę miał zaszczyt przejąć pałeczkę po panu Januszu - odciążyć go od obowiązku uciążliwego obcowania z Unią Europejską i z jej mało oświeconymi przedstawicielami (...). Nie zamierzam nikogo naśladować (...), nie zamierzam być drugim Korwinem-Mikke - oryginał jest nadal do dyspozycji, więc nie ma takiej potrzeby. Wprawdzie świecić światłem odbitym od postaci, jaką jest w polskiej polityce pan Janusz, to nic złego, ale myślę, że nie ma potrzeby żebyśmy tu cokolwiek kopiowali; na miarę własnych sił i możliwości postaram się go na tym odcinku zastąpić" - zadeklarował Sośnierz.

Jego zdaniem nie należy przeceniać znaczenia Parlamentu Europejskiego. "Naszym zadaniem jest przede wszystkim utrudniać legislację kolejnych aktów, bo parlament - jak to parlament - zajmuje się uchwalaniem nowych ustaw. Każda ustawa niesie za sobą coś szkodliwego, jakieś ograniczenie wolności dla obywateli, więc naszym zadaniem jest to zminimalizować" - ocenił przyszły europoseł.

Sośnierz, jak sam o sobie pisze na portalu społecznościowym, działa "w ruchu wolnościowym" od 1990 r. Kilka razy kandydował w wyborach - do sejmiku wojewódzkiego, sejmu, na prezydenta i do Parlamentu Europejskiego. Przez dwie kadencje był radnym katowickiej dzielnicy Ligota-Panewniki. Brał udział w ponad 50 odcinkach telewizyjnego programu "Młodzież Kontra". Sośnierz opisuje się także jako "teolog, przedsiębiorca, muzyk, ojciec dwóch córek".

Janusz Korwin-Mikke deklaruje się jako skrajny liberał. Jest autorem wielu budzących kontrowersje wypowiedzi, był liderem różnych ugrupowań - Unii Polityki Realnej, Kongresu Nowej Prawicy, partii KORWiN, a obecnie partii Wolność. Z Kongresem Nowej Prawicy odniósł największy sukces w swojej trwającej ponad 30 lat karierze politycznej - KNP przekroczył próg wyborczy w eurowyborach w 2014 r., a sam zdobył mandat europosła ze śląskiej listy. Sukces partii Korwin-Mikkego w wyborach do PE uznany został przez komentatorów za największą niespodziankę tamtego głosowania.

W Brukseli Korwin-Mikke był autorem budzących kontrowersje wypowiedzi i zachowań. Np. gdy w związku z atakiem terrorystycznym na redakcję tygodnika satyrycznego "Charlie Hebdo" wielu parlamentarzystów przyszło na salę obrad w Strasburgu z czarnymi tabliczkami z napisem: "Je suis Charlie", Korwin-Mikke na ekranie swojego laptopa wyeksponował napis: "Nie jestem Charlie. Jestem za karą śmierci".

Za nazwanie bezrobotnych młodych ludzi w UE "Murzynami Europy" został ukarany przez władze PE odebraniem dziesięciu diet poselskich - 3 tys. euro. Wypowiedź Korwin-Mikkego na temat wrogów, którzy są, według niego, "nie w Moskwie, a w meczetach" skomentował z kolei przewodniczący PE Martin Schulz, uznając, że to "raczej przypadek, który trzeba przedstawić służbom medycznym". W 2015 r. ukarano go za zakłócenie przebiegu sesji PE, m.in. przez wznoszenie ręki w hitlerowskim geście i nazwanie uchodźców śmieciami. Również w 2015 r. Korwin-Mikke, któremu europarlament uchylił immunitet, usłyszał prokuratorski zarzut ws. spoliczkowania innego europosła - Michała Boniego.

W marcu ub. roku Korwin-Mikke został ukarany za obraźliwe uwagi na temat kobiet, wygłoszone podczas sesji plenarnej PE; został wówczas pozbawiony diet poselskich na 30 dni (dieta wynosi 307 euro za dzień pracy europosła), a także zawieszony w działalności poselskiej na 10 dni. Otrzymał też zakaz reprezentowania Parlamentu Europejskiego w jakichkolwiek delegacjach parlamentarnych, na konferencjach i forach międzyinstytucjonalnych przez rok. 

(PAP) autor: Marek Błoński, fot. PAP/Radek Pietruszka 
 

Warto poczytać

  1. brudzinski22042018 22.04.2018

    Wiceprezes PiS: "Powinniśmy się bać i czuć odpowiedzialność przed narodem"

    Podczas spotkania w Kostrzynie nad Odrą (Lubuskie) szef MSWiA i wiceprezes PiS Joachim Brudziński powiedział, że jego partia nie obawia się "totalnej opozycji" czy zagranicy, ale musi czuć odpowiedzialność przed narodem.

  2. donald220420218 22.04.2018

    Donald Tusk świętuje urodziny. Dostał radę od przyjaciół, którą pochwalił się w sieci

    - Moi przyjaciele przekonali mnie, bym w 61 urodziny wystartował z Instagramem. Więc zacząłem z drobną pomocą moich wnuków – napisał na Twitterze Donald Tusk.

  3. biedron22042018 22.04.2018

    Robert Biedroń namawia do obalenia rządu? I narzeka: "Bycie Polakiem stało się obciachem"

    "Wszystko co sprawi, że odsuniemy te niedemokratyczne siły od władzy jest dobre"

  4. pmm22042018 22.04.2018

    PiS przedstawi nowe rozwiązania dla niepełnosprawnych. Premier Morawiecki zdradza szczegóły

    "Chcemy, żeby Polska była wielka i za rok, i za dziesięć lat, i za sto lat"

  5. Andruszkiewiczwpolsce 22.04.2018

    Te oskarżenia oburzyły Andruszkiewicza. "Jesteście chorzy z nienawiści, leczcie się"

    Posła koła Wolni i Solidarni oburzyły "oskarżenia" pod własnym adresem. Swoim oponentom zasugerował... pójście do lekarza

  6. LGBT 22.04.2018

    Odmówił druku plakatów LGBT, został skazany przez sąd. Na tym jednak nie koniec

    Na 7 czerwca Sąd Najwyższy wyznaczył termin rozpoznania kasacji prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry w głośnej sprawie drukarza, który odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT. Prawomocnie sąd uznał Adama J. za winnego wykroczenia, ale odstąpił od kary

  7. Lichocka22042018 22.04.2018

    PiS zmienia zdanie w sprawie ustawy antyaborcyjnej? "To nieludzki projekt"

    Czy projekt ustawy antyaborcyjnej po raz kolejny upadnie w sejmowym głosowaniu? Po wypowiedzi poseł PiS Joanny Lichockiej można odnieść takie wrażenie. Posłanka określiła proponowane zmiany jako "nieludzkie" - informuje "Fakt"

  8. kacperplazynski22042018 22.04.2018

    Nieoficjalnie: Wiadomo, kto będzie kandydatem PiS-u na prezydenta Gdańska!

    Według informacji ujawnionych w Radiu Gdańsk przez Janusza Śniadka, Prawo i Sprawiedliwość podjęło decyzję dotyczącą wyboru kandydata na prezydenta Gdańska.

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook