Jedynie prawda jest ciekawa

Janecki o ustawie aborcyjnej

03.04.2016

Publicysta "wSieci" twierdzi, że społeczeństwo nie przyjęłoby negatywnie zmian w ustawie.

„Jestem całym sercem, żeby ustawę o ochronie życia wzmocnić, o tyle boję się jednego, że jeśli teraz uda się ją wzmocnić, to później o wiele łatwiej będzie ją zliberalizować w tym kierunku, w którym środowiska konserwatywne by sobie nie życzyły” - mówiła Kamila Baranowska na antenie Telewizji Republika, komentując ewentualne zmiany w ustawie aborcyjnej.

„Nie utożsamiajmy interesów Kościoła i środowisk konserwatywnych z interesami PiS. Łączenie interesów życia i śmierci z interesami politycznymi mnie trochę mierzi, bo to zbyt poważne sprawy” - dodała publicystyka „Do Rzeczy”

Stanisław Janecki jest zdania, że nie jest przesądzone czy miałoby to negatywne skutki dla prawicy.

„Twierdzę, że społeczeństwo nie przyjęłoby tego negatywnie, gdyby ta sprawa stanęła na forum Sejmu. Może też dojść do przesilenia, jak wtedy, kiedy Marek Jurek porzucił sojusz z PiS-em” - powiedział publicysta „wSieci”.

Andrzej Stankiewicz z „Rzeczpospolitej” stwierdził, że nie wiadomo jaki będzie odbiór społeczny takiego rozwiązania.

„Gra toczy się o to, czy będzie dostępna aborcja w wypadku wad płodów. To zdecydowana większość aborcji, to jest nie do sprawdzenia politycznie. Trudno przewidzieć, jak społeczeństwo zareaguje, jeśli państwo będzie kazać rodzić chore dzieci” - powiedział.

„Kiedy zostanie dokręcona śruba, to potem reakcje mogą być zupełnie odwrotne i może zacząć się wojna aborcyjna. W tej chwili aborcja nie jest tematem politycznym. To światopoglądowa wojna, a nie polityczna. Ten projekt matematycznie ma duże szanse na powodzenie” - dodał Stankiewicz.

Mly/telewizjarepublika.pl

fot. [wPolityce.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook