Jedynie prawda jest ciekawa

IPN prowadzi badania na terenie aresztu w Białymstoku

25.10.2013

Na terenie dawnego ogrodu przy Areszcie Śledczym w Białymstoku rozpoczęły się w piątek poszukiwania szczątków ofiar zbrodni komunistycznych. Prace archeologiczne związane są ze śledztwami Instytutu; potrwają do końca miesiąca. Pierwsze szczątki już znaleziono.

W lipcu w czasie badań sondażowych tam przeprowadzonych natrafiono na szczątki ludzkie, jedna ze znalezionych wówczas czaszek nosiła ślady postrzału w potylicę.

Celem prac jest dokładne przebadanie terenu ogrodu przywięziennego, a także wyznaczonych miejsc na terenie obecnego aresztu i wydobycie - jeśli się tam znajdują - szczątków ludzkich a potem podjęcie próby ich identyfikacji.

W poszukiwaniach bierze udział ekipa archeologów, medyków sądowych, specjalistów od badań DNA oraz historyków, pomagają im także wolontariusze. W piątek znaleziono szczątki ludzkie w pobliżu miejsca, gdzie w czasie lipcowych prac sondażowych znaleziono m.in. fragmenty czaszki ze śladami postrzału. Jak podał po południu w piątek IPN, znaleziono tam ludzką kość łokciową. W ocenie kierownika badań prof. Krzysztofa Szwagrzyka, pełnomocnika prezesa IPN ds. poszukiwań miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego, teren badań jest bardzo trudny.

Szwagrzyk powiedział w piątek PAP, że wokół tego terenu jest szereg różnych budynków, płoty, siatki oraz parking, co - jego zdaniem - powoduje wiele komplikacji. "Będzie trzeba zrobić to [badania] niezwykle dokładnie, tak, aby nie uronić niczego z tego, co w tej ziemi zostało kiedyś pogrzebane" - dodał.

Poinformował, że przeprowadzone w lipcu badania georadarem wskazały, iż szczątki mogą znajdować się przy więziennym murze i wokół budynku dawnej psiarni, który znajduje się tuż przy tym murze. W sumie to kilkaset metrów kwadratowych. Szwagrzyk powiedział, że badania będą też prowadzone wewnątrz budynku psiarni.

Po zebraniu wierzchniej warstwy ziemi przy użyciu koparki tam, gdzie wcześniej georadar wskazał zakłócenia w gruncie, teren będą badać ludzie. Ich zadaniem będzie stwierdzenie, czy w danym wykopie są szczątki ludzkie, czy śmieci. Dodał, że tych ostatnich jest tu bardzo dużo. "Może się okazać, że coś, co na naszym georadarze wygląda bardzo obiecująco, w praktyce, po kilku godzinach pracy, okazuje się śmietniskiem, gdzie są kości zwierzęce" - powiedział.

W jego ocenie, "w miarę pełnych" informacji dotyczących tego miejsca można się spodziewać za tydzień. Wyraził nadzieję, że uda się odnaleźć szczątki więźniów. Choć - jak dodał - te badania nie dadzą odpowiedzi na wszystkie pytania i będzie trzeba jeszcze na ten teren powrócić, żeby mieć pewność, że "metr czy dwa metry dalej" nie znajdą się szczątki więźniów.

Dodał, że są relacje świadków, iż podczas kopania fundamentów pod bloki stawiane w pobliżu aresztu, natrafiano na szczątki. "Nie możemy nie wierzyć ludziom, którzy mówią o takich znaleziskach, a jednocześnie nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy to, co było widziane w latach 90., 80. i 70. ubiegłego wieku, to były szczątki więźniów okresu stalinowskiego, czy też były to szczątki ludzi, którzy zginęli w innym okresie. To też trzeba wyjaśnić" - podkreślił.

Prace związane są ze śledztwami pionu śledczego IPN w Białymstoku, dotyczącymi zabójstw osób osadzonych w tym areszcie, w tym członków polskich organizacji niepodległościowych. Chodzi o działalność funkcjonariuszy komunistycznych w okresie od drugiej połowy września 1939 roku do 1956 roku, czyli zarówno okupacji sowieckiej jak i działalności UB.

Według historyków IPN, teren obecnego aresztu śledczego w Białymstoku, czyli dawnego więzienia karno-śledczego przy ul. Kopernika, jest jednym z lepiej udokumentowanych miejsc egzekucji ofiar białostockiego Urzędu Bezpieczeństwa.

W ocenie Instytutu, mogą tam spoczywać szczątki od kilkudziesięciu, do ponad dwustu ofiar zbrodni komunistycznych. Chodzi o osoby zamordowane na terenie tego więzienia oraz te, które zginęły w potyczkach i obławach na terenie dawnego województwa białostockiego i tu zostały pochowane. W ramach zaplanowanych prac, 30 października ma być również pobrany materiał genetyczny ze szczątków ośmiu ofiar zbrodni komunistycznych, odnalezionych we wrześniu 1996 r. w Olmontach k. Białegostoku, pochowanych obecnie na cmentarzu wojskowym w Białymstoku. Chodzi o próbę identyfikacji tych szczątków.

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

PAP, lz

[fot:IPN.gov]

Słowa kluczowe:

badania

,

Fundusz Pracy

,

Białystok

Warto poczytać

  1. 05KACZYNSKITVTRWAMSI27072017 27.07.2017

    Kaczyński: Idźmy do przodu, by kolejne ważne sprawy były załatwione

    Lider PiS przyznał: Mam obowiązek powiedzieć, że decyzja pana prezydenta to był błąd, poważny błąd, ale idziemy do przodu.

  2. 02CHMIELNA70UCHYLONASI27072017 27.07.2017

    Komisja ds. reprywatyzacji naprawia gigantyczną aferę w stolicy

    Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji uchyliła decyzję prezydent Warszawy ws. Chmielnej 70. To grunt tuż przy Pałacu Kultury warty 160 mln zł. Wyłudzono go, mimo że dawny właściciel uzyskał już odszkodowanie. Komisja podjęła decyzję na swoim niejawnym posiedzeniu.

  3. SzymanskiFlickr 27.07.2017

    Szymański o propozycji spotkania KE-V4: jest wiele spraw, które wymagają rozmowy

    Jest wiele trudnych spraw, które wymagają politycznej wyobraźni i szczerej rozmowy; Polska jest zawsze gotowa do takiego dialogu - powiedział w czwartek PAP wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański odnosząc się do propozycji spotkania w formacie KE-V4.

  4. Policja 27.07.2017

    Nowoczesna: mamy dziś do czynienia z państwem policyjnym

    "Państwo policyjne" - tak poseł Nowoczesnej Adam Szłapka skomentował doniesienia "GW", według których policja śledziła lidera partii Ryszarda Petru. Zażądał w tej sprawie wyjaśnień od premier Beaty Szydło i zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

  5. lichocka16062017 27.07.2017

    Lichocka: Timmermans nie ma podstaw, żeby pouczać polski Sejm, jakie ma uchwalać ustawy

    Wiceszef KE Frans Timmermans nie ma żadnych podstaw, żeby pouczać Polaków i polski Sejm, jakie mają uchwalać ustawy - uważa posłanka PiS Joanna Lichocka z Rady Mediów Narodowych. Sądownictwo to kwestia państw członkowskich i politykom KE nic do tego - dodała.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook