Jedynie prawda jest ciekawa

IPN oskarżył byłego ubeka o 197 zbrodni

09.11.2011

Pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie oskarżył o popełnienie 197 zbrodni komunistycznych byłego szefa Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Jarosławiu (Podkarpackie) Łukasza K. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił w środę do miejscowego sądu rejonowego.

Naczelnik pionu śledczego rzeszowskiego IPN Grzegorz Malisiewicz poinformował, że oskarżony przestępstw tych dopuścił się od 11 maja 1946 r. do marca 1948 r.
 
W 65 przypadkach chodzi o bezprawne przetrzymywanie do 14 dni osób z powodu podejrzenia o przynależność do określonej grupy politycznej. Kolejnych 37 podejrzanych, mimo braku podstaw do zatrzymania, przetrzymywał powyżej 14 dni. Pięć osób bezprawnie więził dłużej niż 14 dni, a 20 poniżej 14 dni, bo chciał wywrzeć wpływ na sposób głosowania w referendum w 1946 r. Podobnie czynił wobec 65 osób przed wyborami do Sejmu w 1947 r.

Prokuratorzy oskarżyli także Łukasza K., że od września 1947 r. do marca 1948 r. wraz z nieustalonymi funkcjonariuszami UB fizycznie i psychicznie znęcał się nad zatrzymanym Antonim D. Bił go m.in. taboretem, wykręcał mu palce rąk i nóg, zamykał w ciemnicy.

Łukasz K. znęcał się też nad żoną i córką Władysława W., by zmusić ich do wydania dokumentów potwierdzających jego działalność niepodległościową.

Ubekowi zarzuca się również niedopuszczalne warunki, w jakich byli przetrzymywani ludzie, a także przekroczenia władzy poprzez co najmniej zezwolenie podległym funkcjonariuszom na stosowanie wobec przesłuchiwanych tortur. Zatrzymywani w UB byli m.in. bici, kopani, umieszczani w karcerze, grożono im śmiercią, znieważano.

Ubek nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Złożył wyjaśnienia sprzeczne ze zgromadzonym materiałem dowodowym. Akta jego śledztwa liczą 46 tomów.

Dlaczego po 20 latach istnienia wolnej Polski nadal mamy problemy z osądzeniem ewidentnych komunistycznych zbrodniarzy pracujących po wojnie w strukturach UB?
 
To wcale nie są takie proste sprawy, jak mogłoby się zdawać – mówi zapytany o ten problem przez Stefczyk.info dr Piotr Gontarczyk, historyk, p.o. zastępcy Dyrektora Biura Lustracyjnego Instytutu Pamięci Narodowej. – Skoro do tej pory ściga się zbrodniarzy nazistowskich, to podobnie wygląda sprawa również w przypadku ich czerwonych pobratymców. Myślę, że można się cieszyć, iż te śledztwa są ciągle prowadzone i coś się w tej materii dzieje. Pamiętajmy też, że po kilkudziesięciu latach trwania komunizmu również IPN nie powstał tak od razu, na początku III RP.

RoJ/PAP
[fot. sxc.hu]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook