Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Inteligentny system znajdzie nas wszędzie

07.04.2012

Tysiące kamer, mikrofonów wspomaganych przez dane od operatorów komórkowych, monitorowanie Internetu, dane GPS i inne elektroniczne ślady naszej aktywności. Wszystko zintegrowane w jednym systemie mającym w założeniu służyć walce z terroryzmem. „Nasz Dziennik” opisuje system INDECT, nad którym pracują polscy naukowcy.

Takie rzeczy dotychczas widzieliśmy tylko w filmach science-fiction. Niebawem może stać się naszą rzeczywistością.

„Nasz Dziennik” snuje taką wizję: „W powietrzu drony filmujące przestrzeń miejską, na ziemi system kamer i mikrofonów rozmieszczonych na skwerach, ulicach, w parkach i budynkach publicznych, do tego sensory wykrywające ruch, zmianę temperatury i stężenie związków chemicznych, monitoring satelitarny i lotniczy terenu, zdalna identyfikacja obiektów drogą radiową, lokalizacja ludzi i innych obiektów w systemie GSM, UMTS i GPS”.

Międzynarodowy projekt – na razie badawczy – nazywa się INDECT. Jego głównym koordynatorem jest prof. Andrzej Dziech z katedry telekomunikacji Akademii Górniczo-Hutniczej.

Ma on automatycznie wykrywać podejrzane zachowania obywateli, rejestrować je, gromadzić dane na temat potencjalnych przestępców, tak by policja i służby specjalne mogły uprzedzić ich działania, ewentualnie szybciej wykryć sprawców – czytamy w „Naszym Dzienniku”.

Choć system ma ściśle przestrzegać zasad etycznych, naturalne są wątpliwości, czy nie jest szykowana za duża ingerencja w nasze życie.

- To system totalnej inwigilacji. Wszędzie tam, gdzie zakres zbieranych danych jest zbyt rozbudowany, a ich analiza jest prowadzona za pomocą nieznanych algorytmów przez systemy automatyczne, może dojść do zbudowania rzeczywistości znanej z katastroficznych wizji państwa totalitarnego opisywanych choćby przez George´a Orwella w książce "Rok 1984", Janusza Zajdla w powieści "Paradyzja" czy w filmach fantastyczno-naukowych na czele z "Matrix" – mówi „ND” - Barbara Bubula, posłanka PiS, która skierowała w tej sprawie interpelację do ministra spraw wewnętrznych Jacka Cichockiego.

Parlamentarzystka zwraca uwagę, że system będzie wykorzystywał również wpisy na forach internetowych, blogach, dane z wyszukiwarek i portali społecznościowych oraz identyfikował osoby na podstawie obrazu, głosu czy danych biometrycznych.

A były wiceminister spraw wewnętrznych Piotr Piętak dodaje, że INDECT nie tylko będzie filmował przestrzeń miejską oraz wnętrza publicznych budynków, ale również sam decydował, co jest zagrożeniem. Od momentu stwierdzenia zagrożenia ma włączać "czerwone światło" rozpoczynać archiwizację danych.

- Jak na podstawie analizy pikselowej zdjęć zdefiniować zagrożenie? Pani podnosi rękę do góry, system ocenia, że to stanowi niebezpieczeństwo, włącza czerwone światełko, zaczyna panią filmować i od razu archiwizuje dane. Czy pani sobie wyobraża, jaka ilość danych będzie archiwizowana, a potem przeglądana? Przecież to absurd! Jest oczywiste, że system będzie popełniał potworną ilość pomyłek. A przecież archiwizacja tak gigantycznej ilości zdjęć, które okażą się nikomu do niczego niepotrzebne, jest niezmiernie kosztowna - zwraca uwagę rozmówca „ND”.

INDECT wzbudził już wielkie emocje w internecie Na wielu stronach pojawiły się wezwania do polskiego rządu i struktur unijnych do zaprzestania prac nad projektem.

ruk, naszdziennik.pl

[fot. sxc.hu]

 

Słowa kluczowe:

inwigilacja

,

monitoring

,

internet

Warto poczytać

Facebook