Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Infoafera: państwo jako żerowisko

07.03.2012

"Proceder zawyżania przez urzędników cen w kontraktach informatycznych miał charakter powszechny" - informuje na pierwszej stronie "Rzeczpospolita".

"Proceder zawyżania przez urzędników cen w kontraktach informatycznych miał charakter powszechny" - informuje na pierwszej stronie "Rzeczpospolita". I dodaje: "Możemy już mówić o trwałym systemie korupcyjnym w administracji państwowej."

W artykule Cezarego Gmyza pt. "Budżet zapłaci za infoaferę" dziennik opisuje proceder:  w zamian za gwarancje pracy i korzyści materialne pracownicy największych instytucji publicznych włącznie z MSWiA, ZUS, policją  i strażą pożarną podpisywali z firmami kontrakty na niebotyczne sumy, z aneksami uniemożliwiającymi w praktyce ich zerwanie.

Według "Rz", sprawą zajmują się CBA i prokuratura, a jej finałem może być postawienie zarzutów nawet najważniejszym urzędnikom:

Budżet w ciągu ostatnich kilku lat mógł stracić na tym nawet do 10 proc. wartości publicznych zamówień informatycznych wartych w ostatnich latach kilkadziesiąt miliardów złotych. Co gorsza, Polska może być teraz zmuszona do zwrotu Unii pieniędzy otrzymanych na informatyzację.

"Rzeczpospolita" opisuje również, w jakich okolicznościach wykryto aferę. Było to w październiku ubiegłego roku, gdy zatrzymano szefa Centrum Projektów Informatycznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Andrzeja M. i sześć innych osób.

Ustalono, że przyjął łapówki na kwotę co najmniej 5 mln zł. W połowie stycznia aresztowano dwóch dyrektorów sprzedaży międzynarodowych gigantów informatycznych HP i IBM.

Co ważne, mechanizm nadużyć został wypracowany w pierwszej połowie lat 90.

Najjaskrawszym ujawnionym do tej pory przykładem nadużyć była informatyzacja ZUS. Ówczesny jego prezes Paweł Wypych ujawnił, że kontrakty z Prokomem były tak skonstruowane, że niemożliwe było ich zerwanie, bo firma sprzedawała oprogramowanie, nie przekazując praw autorskich i tzw. kodów źródłowych.

Dziennik ocenia, że w procederze brały udział duże firmy działające na polskim rynku. W  rezultacie wartość kontraktów była zawyżona – "nawet dziesięciokrotnie".

Cytowani przez "Rz" szef MSW Jacek Cichocki i Paweł Wojtunik, szef CBA, są zgodni: mamy do czynienia z największą aferą korupcyjną w administracji publicznej.

Jak

[Fot. pierwsza strona "Rzeczpospolitej"]
Słowa kluczowe:

afera

,

państwo

,

informatyzacja

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook