Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

In-vitro w podkomisji

24.04.2015

Dziewięcioosobowa podkomisja zajmie się dwoma najbardziej szkodliwymi projektami ustaw o sztucznym zapłodnieniu przygotowanymi przez rząd i lewicę.

Sejmowa komisja zdrowia powołała w piątek podkomisję, która zajmie się dwoma projektami ustaw regulujących kwestię stosowania metody zapłodnienia in vitro - rządowym i autorstwa SLD.

Podkomisja jest dziewięcioosobowa. W jej skład weszło czworo posłów Platformy Obywatelskiej, dwoje posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz po jednym przedstawicielu Polskiego Stronnictwa Ludowego, Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Zjednoczonej Prawicy.

Sejm projekty rządowy i autorstwa SLD skierował do dalszych prac w komisji zdrowia 10 kwietnia. Na ich rozpatrzenie i przygotowanie sprawozdania marszałek Sejmu dał jej czas do 9 czerwca br.

Rządowy projekt zakłada, że z procedury in vitro będą mogły korzystać małżeństwa oraz osoby we wspólnym pożyciu, potwierdzonym zgodnym oświadczeniem. Procedura będzie dostępna po wyczerpaniu innych metod leczenia prowadzonych przez co najmniej rok.

Rządowy projekt teoretycznie zabrania tworzenia zarodków w celach innych niż pozaustrojowe zapłodnienie. Możliwość tworzenia zarodków nadliczbowych będzie ograniczona - zapłodnionych będzie mogło być nie więcej niż sześć komórek jajowych. **Więcej zarodków będzie można utworzyć, gdy kobieta poddająca się procedurze będzie mieć więcej niż 35 lat lub gdy będą ku temu wskazania** - współistniejąca z niepłodnością inna choroba i wcześniejsze dwukrotne nieskuteczne leczenie metodą zapłodnienia pozaustrojowego. Przyczyny tworzenia większej liczby zarodków trzeba będzie odnotować w dokumentacji medycznej.

Zarodek będzie można przekazać na rzecz anonimowej biorczyni. Warunkiem będzie m.in. stwierdzenie - na podstawie danych fenotypowych - podobieństwa biorców zarodka z jego dawcami. Do dawstwa anonimowego będą przekazywane też zarodki przechowywane w banku komórek rozrodczych i zarodków, jeśli od dnia przekazania ich do banku minie 20 lat, a także te zarodki, których oboje dawcy zmarli.

Projekt zakazuje niszczenia zarodków zdolnych do prawidłowego rozwoju (grozić ma za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 5 lat). Sprecyzowano, że takimi są zarodki, których tempo i sekwencja podziału komórek, stopień rozwoju w odniesieniu do ich wieku oraz budowa morfologiczna uprawdopodobniają prawidłowy rozwój. U takich zarodków nie mogą też zostać stwierdzone wady, które skutkowałyby ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniem albo nieuleczalną chorobą.

Proponowane przepisy zakazują preimplantacyjnej diagnostyki genetycznej w ramach procedury medycznie wspomaganej prokreacji w celu wyboru cech fenotypowych, w tym płci dziecka. Wyjątkiem mają być sytuacje, gdy wybór taki pozwala uniknąć ciężkiej, nieuleczalnej choroby dziedzicznej.

Również projekt SLD, podobnie jak rządowy, przewiduje, że z procedury in vitro mogłyby korzystać zarówno małżeństwa, jak i związki nieformalne. Nie wprowadza natomiast wobec tych związków wymogu składania oświadczenia o pozostawaniu we wspólnym pożyciu.

Dawstwo komórek rozrodczych i zarodków byłoby możliwe na rzecz anonimowej biorczyni. Jednak - w przeciwieństwie do rządu - posłowie SLD proponują, by istniała możliwość przekazania zarodków na rzecz określonej biorczyni - jeżeli uzasadniają to „szczególne względy osobiste". W przypadku kandydatki na biorczynię pozostającej w związku małżeńskim, przekazanie zarodka byłoby możliwe po wyrażeniu pisemnej zgody również przez jej męża.

ŁS / PAP

fot. alfahir.hu

Słowa kluczowe:

SLD

,

projekty

,

Rządowy

,

ustawa

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook