Jedynie prawda jest ciekawa


Iłowiecki odszedł z REM

20.10.2011

Rada Etyki Mediów usprawiedliwia wszelkie zachowania dziennikarzy i nie chce potępiać rozpanoszonego plotkarstwa i donosicielstwa, agresji, stronniczości i zaniedbywania powinności edukacyjnych, co uważam za jej podstawowy obowiązek - napisał Maciej Iłowiecki motywując powody odejścia z REM.

Oświadczył ponadto, że nie może i nie chce "tolerować chamstwa w żadnej postaci - co czyni Rada wobec niejakiego Nergala - Adama Darskiego". Zdaniem Iłowieckiego "Nergal" - juror programu muzycznego TVP2 "The Voice of Poland" - szydzi publicznie z symboli religijnych, dowodząc tym nie tylko braku kultury, ale lekceważąc uczucia chrześcijan i konstytucję państwa, w którym żyje.

- Jego przydomek "Holocausto" jest wyrazem antysemityzmu - obraża Żydów żyjących i tych, którzy zostali wymordowani, a także tych, którzy zginęli z nimi i za nich - podkreślił.

Zdaniem Iłowieckiego REM, w której zasiadał, usprawiedliwia też agresję, stronniczość i brak kultury ze strony dziennikarzy, czego przykładem ma być zachowanie Tomasza Lisa w jego audycji w TVP.

- Powinnością dziennikarzy jest służba społeczna, dążenie do obiektywizmu (niezależnie od własnych poglądów, których zresztą dziennikarz nie może ukrywać) i kulturalne zachowanie wobec osób, z którymi rozmawiają - podkreślił Iłowiecki.

REM ustosunkowała się w ostatnich dniach do skargi dwóch członkiń Rady Programowej TVP, rekomendowanych do jej składu przez klub parlamentarny PiS: Barbary Bubuli (dostała się do Sejmu z listy PiS) i Bożeny Walewskiej. Uznały one, że Lis, rozmawiając 3 października z prezesem PiS w swoim programie "Tomasz Lis na żywo", zachował się "niezgodnie z wszystkimi zasadami zawartymi w Karcie Etycznej Mediów".

Zdaniem Bubuli i Walewskiej Lis zachował się niezgodnie z zasadą obiektywizmu, "ujawniając swoje poglądy polityczne i głęboką niechęć do poglądów gościa". Podkreśliły, że autor programu "zachował się niezgodnie z zasadami szacunku wobec zaproszonego gościa" i nie zadbał "o formę przekazu, przerywał często rozmówcy, nie dając skończyć rozpoczętej myśli", "zwrócił uwagę publiczności, że za często klaszcze", a po zakończeniu rozmowy nie odprowadził Jarosława Kaczyńskiego "nawet do drzwi studia, odwrócił się na pięcie i odszedł".

W odpowiedzi na tę skargę REM oświadczyła, że nie znajduje podstaw dla zawartych w niej zarzutów. Rada podkreśliła, że program Lisa ma charakter autorski, a gospodarz takiego programu decyduje o sposobie jego prowadzenia, a także o tym, jak dalece ujawni swoje poglądy polityczne.

"Jarosław Kaczyński, godząc się na wywiad tuż przed wyborami, musiał być przygotowany na to, że dziennikarz zada mu w imieniu wyborców trudne pytania. Wywiad z szefem głównej partii opozycyjnej nie sprowadza się przecież do rejestrowania wypowiedzi polityka, do czego wystarczyłby mikrofon, ale wymaga też dociekania tego, czego indagowany nie mówi, lub nie chce powiedzieć" - oceniła REM.

Maciej Iłowiecki jest b. prezesem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i b. członkiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Obecnie jest członkiem Komitetu Etyki w Nauce przy Polskiej Akademii Nauk.

Swoje odejście z Rady Etyki Mediów Iłowiecki zapowiedział na początku maja podczas uroczystości wręczenia nominacji członkom REM nowej kadencji. Mówił wówczas, że o powodach ustąpienia z REM poinformuje w liście do pozostałych członków Rady. Zaznaczył, że w jego przypadku nie bez znaczenia są też względy polityczne.

Nominacji na członka REM nowej kadencji nie przyjęła wówczas przewodnicząca Radzie od 1996 r. Magdalena Bajer. Jak wyjaśniła, nie może przyjąć nominacji na kolejną kadencję, bo "bardzo zasadniczo różni się z większością członków nowej rady w poglądach na zadania, jakie powinna ona wypełniać", przez co - jak mówiła - nie będzie miała możliwości urzeczywistniania swoich poglądów.

PAP
[fot. PAP/Grzegorz Jakubowski]

Warto poczytać

  1. sasin-22072018 22.07.2018

    Czarczasty grozi więzieniem politykom PiS oraz sędziom. Bezbłędna odpowiedź Sasina

    Robimy to, na co umówiliśmy się z Polakami, umawialiśmy się na radykalną reformę sądownictwa - mówił w niedzielę szef KSRM Jacek Sasin. "Będziecie siedzieć, a sędziowie, którzy pójdą na współpracę z wami, zostaną zwolnieni z wykonywania zawodu" - odpowiedział szef SLD Włodzimierz Czarzasty

  2. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  3. pispzpr21072018 22.07.2018

    Zdewastowano biura parlamentarzystów PiS. Wandale pomazali je farbą

    Przed wejściem do biura pojawił się napis: "Czas na sąd ostateczny", a na drzwiach i oknach napisano: "PZPR".

  4. policja21072018 21.07.2018

    Tak amerykańska policja radzi sobie z demonstrantami

    Warto zestawić obrazki z Polski z tymi, na których widać zachowanie amerykańskich funkcjonariuszy.

  5. monika-miller 21.07.2018

    Seksowna wnuczka Leszka Millera wyjawiła swój sekret. Ostra reakcja dziadka!

    Monika Miller to prawdziwa gwiazda mediów społecznościowych. Znana jest jest nie tylko z powodu swojej urody i dużej liczby tatuaży. Wnuczka Leszka Millera lubi też zaskoczyć media oryginalną i ciekawą wypowiedzią. Nie inaczej było ostatnio, gdy... pochwaliła się swoją biseksualną orientacją.

  6. policja-20072018 21.07.2018

    Dziennikarz TVN wzywał policję do zaatakowania polityków?

    Prowadzący program w TVN24 nawoływał polską policję do wypowiedzenia posłuszeństwa władzy państwowej; czy Discovery akceptuje taki przekaz swojej telewizji? - zapytał w sobotę na Twitterze wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński

  7. w-tyle-wizji-21072018 21.07.2018

    Wzruszający apel prawnuka polskiego bohatera. Ta wypowiedź przejdzie do historii!

    Piątkowe wydanie „W tyle wizji” zostało całkowicie poświęcone protestom przed gmachem Sejmu oraz Małgorzacie Gersdorf

  8. policjasejm21072018 21.07.2018

    Cztery osoby w areszcie po protestach przed Sejmem. Dziennikarz Gazety Wyborczej namawia do walki z policją

    Do „odbijania” zatrzymanych i walki z policją namawiał protestujących Wojciech Czuchnowski, dziennikarz Gazety Wyborczej.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook