Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ile Polska przeznaczy na eurokampanię?

24.02.2014

W majowych eurowyborach po raz pierwszy limit wydatków na kampanię wyborczą będzie uzależniony od liczby okręgów, w których komitet wyborczy zarejestruje swoje listy; w przypadku, gdy zrobi to we wszystkich 13 okręgach, będzie mógł wydać ok. 18,3 mln zł.

W poprzednich wyborach do PE limit wydatków na kampanię wyborczą nie zależał od tego, w ilu i w których okręgach wyborczych dany komitet zarejestrował listy; była to stała kwota (w 2004 r. blisko 8,9 mln zł, w 2009 r. ponad 10,4 mln zł) wyliczana na podstawie liczby wszystkich osób w kraju uprawnionych do głosowania - wówczas na jednego wyborcę komitet mógł wydać 30 gr.

W wyniku zmian w przepisach dotyczących wyborów, komitet wyborczy na każdego wyborcę w okręgu, w którym zarejestrował listy, będzie mógł wydać 60 gr. W przypadku, gdy komitet wyborczy zarejestruje listy we wszystkich 13 okręgach, limit wydatków na kampanię wyniesie ok. 18,3 mln zł (liczba wyborców na 31 grudnia 2013 r. wynosiła wg danych PKW ponad 30,56 mln zł).

Dyrektor zespołu Kontroli Finansowania Partii Politycznych i Kampanii Wyborczych PKW Krzysztof Lorentz powiedział PAP, że po zarządzeniu wyborów przez prezydenta (w minioną środę prezydent zarządził eurowybory na 25 maja), PKW ogłosi komunikat o liczbie wyborców w poszczególnych okręgach - wtedy też będzie znana dokładna kwota limitów.  

Finansowanie kampanii wyborczej jest jawne. Komitety wyborcze same pokrywają wydatki z nią związane. Natomiast po rozstrzygnięciu wyborów partii politycznej, koalicji lub komitetowi wyborczemu wyborców przysługuje dotacja z budżetu krajowego za każdy uzyskany mandat europosła (do podziału jest kwota zależna od frekwencji wyborczej - 1 zł na wyborcę).

Na agitację wyborczą w formie reklamy komitety wyborcze mogą przeznaczyć do 80 proc. limitu wydatków. Komitety nie mogą prowadzić zbiórek publicznych. Mogą natomiast korzystać nieodpłatnie z pomocy wolontariuszy przy rozwieszaniu plakatów, roznoszeniu ulotek, a także - również nieodpłatnie - z lokali partii politycznych (lub członków komitetu wyborczego wyborców) i sprzętu biurowego.

Środki partii politycznej (lub koalicji) na kampanię wyborczą pochodzą z funduszu wyborczego partii (to jedyne możliwe źródło finansowania kampanii komitetów wyborczych partii). Fundusz jest stały, dlatego umożliwia gromadzenie środków nie tylko podczas kampanii wyborczej. Jak wyjaśnił Lorentz, fundusz może być zasilany wpłatami obywateli, z subwencji budżetowych oraz ze środków ze sprzedaży nieruchomości należących do partii. Na fundusz wpływają także pieniądze z kredytu, który partia polityczna może zaciągnąć na kampanię wyborczą. Po zarządzeniu wyborów partia przekazuje określoną kwotę z funduszu wyborczego na rachunek bankowy swojego komitetu wyborczego.

Z kolei komitety wyborcze wyborców mają możliwość zbierania środków dopiero od momentu  zarządzenia wyborów.

Zarówno środki komitetów wyborczych partii, jak i wyborców mogą pochodzić jedynie od polskich obywateli na stałe mieszkających w Polsce; z kolei kredyty bankowe zaciągane na cele związane z wyborami mogą być poręczane tylko przez obywatela Polski. W ciągu roku na fundusz wyborczy partii lub na rzecz komitetu wyborczego wyborców można wpłacić maksymalnie 15-krotność minimalnego wynagrodzenia za pracę (czyli 25,2 tys. zł). W roku, w którym odbywają się więcej niż jedne wybory lub referenda (w 2014 r. będą to wybory do PE i samorządowe) na fundusz wyborczy partii można przekazać maksymalnie 25-krotność minimalnego wynagrodzenia, czyli: 42 tys. zł.

Komitety wyborcze w okresie trzech miesięcy po wyborach muszą złożyć sprawozdanie finansowe, które PKW może przyjąć, przyjąć ze wskazaniem uchybień lub odrzucić. Na decyzję PKW przysługuje skarga do Sądu Najwyższego. Lorentz podkreślił, że konsekwencje, jakie może ponieść komitet to np. przepadek na rzecz Skarbu Państwa środków na kampanię uzyskanych z naruszeniem przepisów. Zaznaczył, że ewentualne naruszenia nie wpływają na wynik wyborów.

W wyborach w 2009 r. na kampanię wyborczą komitet wyborczy PO wydał 9,6 mln zł, zdobył 25 mandatów, co przełożyło się na 3,7 mln zł dotacji podmiotowej (środki, które otrzymała partia z budżetu za zdobyte mandaty); komitet wyborczy PiS na kampanię wydał 10,4 mln zł, zdobył 15 mandatów, co przełożyło się na 2,3 mln zł dotacji; koalicyjny komitet SLD-UP na kampanię wydał 7 mln zł, zdobył siedem mandatów i otrzymał dotację w wysokości 1 mln zł; komitet wyborczy PSL wydał na kampanię 10 mln zł, zdobył trzy mandaty i otrzymał 0,5 mln zł dotacji.

PAP/kop
[Fot. sxc.hu]

Warto poczytać

  1. mid-17328128 28.03.2017

    Ważny głos parlamentów za bezpieczeństwem

    Największą troską dla parlamentów Polski, Litwy i Ukrainy - podkreślił marszałek Senatu - jest "troska o bezpieczeństwo Ukrainy".

  2. 7845f3cacc48434ea3131094d058fdee 28.03.2017

    Makabryczne odkrycie przy ciele ofiary Smoleńska

    „Przy ciele jednego z mężczyzn znajdowała się noga kobiety z przywieszką z nazwiskiem... tegoż mężczyzny".

  3. saslsa 28.03.2017

    Sellin: Ustawa o dekoncentracji mediów w połowie roku

    Przyśpieszyliśmy prace nad ustawą o dekoncentracji mediów; przepisy powinny być gotowe w połowie 2017 r. - powiedział we wtorek wiceminister kultury Jarosław Sellin.

  4. smig111 27.03.2017

    MON analizuje oferty dostawców śmigłowców

    W postępowania na dostawy śmigłowców wpłynęły oferty zaproszonych do negocjacji dostawców - poinformowało w poniedziałek MON.

  5. sasxc 27.03.2017

    Sasin o ustawie metropolitalnej: Trwają konsultacje

    Sasin był pytany w poniedziałek przez dziennikarzy, co dalej z propozycją PiS w sprawie metropolii warszawskiej, w kontekście wyników referendum w Legionowie.

  6. hossnowySI 27.03.2017

    Hoss pozostanie w areszcie

    O kolejne trzy miesiące, do czerwca, przedłużył warszawski sąd areszt Arkadiuszowi Ł. ps. Hoss, który według śledczych jest liderem jednej z największych i najprężniej działających grup zajmujących się wyłudzaniem pieniędzy tzw. metodą na wnuczka.

  7. karczewskiPAP 27.03.2017

    PiS uwzględni referendum w Legionowie?

    - Na pewno jako poważni politycy weźmiemy pod uwagę wyniki referendum w Legionowie - zapowiedział w poniedziałek marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook