Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Horror podróżnych PKP

10.05.2012

Podróż PKP na miesiąc przed Euro przypomina transport sardynek. Na wolne miejsca w przedziałach nie ma co liczyć. Brakuje ich nawet w korytarzach. Mimo to, bilety w iście europejskich cenach dostępne są w kolejowych kasach bez limitów.

Dzisiejszy „Fakt” opublikował szokujące zdjęcie, przedstawiające warunki, jakie zapewnia PKP swoim pasażerom. Udający się nad morze wrocławianie, mimo że zapłacili ponad 60 złotych za bilet, zmuszeni byli do wielogodzinnego koczowania na korytarzu.

Według kalkulacji przeprowadzonej przez „Fakt”, podróżni zajmujący korytarzową przestrzeń i drzemiący podczas nocnej eskapady na podłodze zapłacili łącznie za bilety tyle, ile wynosi dniówka ministra Nowaka – 576 złotych. Miesięczne wynagrodzenie ministra, którego resort kuleje we wszystkich możliwych obszarach, zarabia miesięcznie ponad 12 tysięcy złotych.

Nie bacząc jednak na skutki swojego nieudolnego zarządzania sektorem transportu, wciąż cieszy się wyśmienitym samopoczuciem. – Zmiany na PKP rozpocząłem. Potrzeba czasu i pieniędzy, żeby kupić nowy tabor – powiedział w rozmowie z gazetą, radząc podróżnym, by korzystali z przedsprzedaży biletów i sprawdzali „obłożenie pociągów” na stronach PKP.

PKP także nie wyraża najmniejszej troski o los swoich pasażerów. Na zwrot kosztów podróży w skandalicznych warunkach nie mają szans. - Dla PKP i urzędników nie ma znaczenia, czy pasażer siedzi w przedziale, stoi w śmierdzącej ubikacji, czy leży na podłodze – opłata za bilet to rzecz święta – pisze „Fakt”.

Brak profesjonalizmu ministra Nowaka i nieumiejętne zarządzanie resortem widoczne jest na każdym kroku. Kibice planujący skorzystanie z polskich kolei podczas Euro 2012 już teraz obawiają się czy po zakupieniu biletu uda im się choćby wsiąść do pociągu. Jak wiemy, tabor na zbliżające się mistrzostwa jest zupełnie nieprzygotowany.

PiKa, źródło: Fakt
[fot. Super Express / redakcja]

Słowa kluczowe:

PKP

,

Sławomir Nowak

,

podróże

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook