Jedynie prawda jest ciekawa

Hofman: tygodnik "Newsweek" kłamie

12.05.2013

Tygodnik Newsweek poinformował na swoich stronach internetowych, że prezes PiS Jarosław Kaczyński nie płacił mec. Rogalskiemu z prywatnych pieniędzy, ale z funduszy Klubu Parlamentarnego PiS. Wcześniej "Super Express" informował, że J.Kaczyński wypłacił Rogalskiemu łącznie ok. 300 tys. zł, a prezes PiS musiał na ten cel zaciągnąć kredyt.

Rzecznik PiS Adam Hofman przyznał, że pomoc prawna dla rodzin smoleńskich była finansowana za pośrednictwem Klubu Parlamentarnego PiS, ale - jak zapewniał - były to fundusze pochodzące ze składek parlamentarzystów. Do niedawna pomoc taką udzielał mec. Rafał Rogalski.

Według Newsweeka, szef PiS "nie wyłożył na Rogalskiego ani złotówki; za jego usługi płacił bowiem klub parlamentarny PiS".

- W ten sam sposób opłacani są także inni smoleńscy pełnomocnicy: Bartosz Kownacki i Piotr Pszczółkowski - ujawnia jeden z naszych rozmówców w PiS - napisał tygodnik. Tygodnik powołuje się na fragment umowy, którą PiS podpisało z Rogalskim, a który to poza Kaczyńskim reprezentował jeszcze rodziny czterech innych ofiar katastrofy smoleńskiej.

Z dokumentu wynika, że zadaniem mecenasa było „podejmowanie na rzecz klubu PiS czynności prawnych w związku z działalnością organów państwa zaangażowanych w wyjaśnianie katastrofy” - napisał Newsweek.

Według Hofmana, Newsweek "kłamie", bo finansowanie pomocy prawnej nie odbywało się z pieniędzy publicznych, "tylko z naszych składek".

- My wszyscy - posłowie i posłanki naszego klubu - ustaliliśmy na wspólnym spotkaniu, że z tych naszych składek, my co miesiąc oddajemy 650 zł, będziemy im finansować tą pomoc prawną” - powiedział rzecznik PiS w niedzielę w programie Radia Zet "Siódmy dzień tygodnia". Dodał, że jest to oddzielny fundusz, w ramach klubu PiS.

Uczestniczący w programie Wojciech Olejniczak, który był szefem klubu SLD, przyznał, że posłowie wszystkich klubów wnoszą składki ze swej diety parlamentarnej. W jego ocenie problem polega tylko na tym, że przez całe lata mecenas Rogalski dla przeciętnego obywatela wydawał się pełnomocnikiem indywidualnym Jarosława Kaczyńskiego, za którego indywidualnie ktoś płaci. Według Olejniczaka, w jakimś sensie tygodnik Newsweek ma rację, że są to pieniądze publiczne, bo "one są zebrane do wspólnego worka i podlegają transparentnym rozliczeniom".

Pod koniec marca Jarosław Kaczyński poinformował, że mec. Rogalski, który był pełnomocnikiem szefa PiS od kwietnia 2010 roku,  nie będzie już reprezentował go w śledztwie smoleńskim. Nie podał powodów zerwania współpracy z Rogalskim; powiedział jedynie, że drugi mecenas, który go reprezentuje w tym śledztwie - Piotr Pszczółkowski - "w pełni realizuje niezbędne działania". W maju mec. Rogalski w wypowiedziach medialnych odciął się od teorii zamachu ws. katastrofy smoleńskiej i krytycznie ocenił działania szefa parlamentarnego zespołu badającego katastrofę Antoniego Macierewicza. Stołeczna palestra wszczęła postępowanie wyjaśniające wobec Rogalskiego za wywiady, w których mogło dojść do złamania tajemnicy adwokackiej. 

PAP

[FOTO: PAP/Jakub Kamiński]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook