Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

„GW” o Komorowskim: „Zasługuje na respekt”

19.06.2015

Przegrane przez (jeszcze) urzędującego prezydenta wybory nie zraziły redaktorów „Gazety Wyborczej” do wręczenia mu nagrody „Człowieka Roku”. W dzisiejszym wydaniu gazety dziennikarze już na pierwszej stronie uzasadniają swój wybór. Na drugiej stronie laudacje kontynuują, jak zwykle niezawodni: Adam Michnik, Wojciech Czuchnowski i Jarosław Kurski.

„W uznaniu za działalność w opozycji demokratycznej w czasach PRL i za to, że z kontestatora Okrągłego Stołu przemienił się w jednego z budowniczych odrodzonej Polski” - takimi słowami wita nas dzisiejsza „Wyborcza”. Wśród głównych zasług Bronisława Komorowskiego, dziennik wymienia: Za to, że starał się łączyć Polaków, szukać kompromisów i budować między nimi mosty.

Na następnej stronie swój pokłon wielkiemu przegranemu wyborów prezydenckich oddaje Adam Michnik. W komentarzu składającym się głównie z cytatów, stwierdza: „Pan, Panie Prezydencie, gwarantował pokój wewnętrzny i spokój w polskich domach. Czas Pańskiej prezydentury z pewnością bardzo wysoko ocenią historycy, a rewolta przy urnach wyborczych stanie się przedmiotem wielu analiz. Jak to się stało, że Polacy strzelili sobie w stopę? I na jak długo? Pozostawmy te pytania otwartymi. Poprzestańmy na stwierdzeniu, że chamstwo i oszczerstwo towarzyszące tej kampanii będzie obnażone i ukarane” - grzmi redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”.

Wtórują mu jego najwierniejsi pretorianie. „Sprawiedliwość i zwykła przyzwoitość wymagają od nas, by przyznać się do obywatelskiej bezradności wobec fali nienawiści, jakiej musiał stawić czoła Bronisław Komorowski – najpierw jako marszałek Sejmu obejmujący inwestyturę po zmarłym tragicznie prezydencie Lechu Kaczyńskim, a później jako zwycięski w starciu z Jarosławem Kaczyńskim prezydent kadencji 2010-15” - piszą Jarosław Kurski i Wojciech Czuchnowski.

Żurnaliści „Wyborczej” nie omieszkali uderzyć w najbardziej drażliwe dla znacznej części społeczeństwa kwestie. „Kampania zniesławiania zaczęła się już pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu – po znakiem kontestacji demokratycznego wyboru Polaków. Ludzie wzywający imię Boga i żądający szacunku dla majestatu Rzeczypospolitej wylewali na Komorowskiego kubły pomyj, znieważając go przezwiskiem >Komoruski< i skandując: >Agent ruski!<. Mówiono, że stoi za >zamachem smoleńskim< - a zatem pomawiano go o mord polityczny” - grzmią dziennikarze gazety Michnika.

Czuchnowski i Kurski nie wahają się uderzać w wysokie tony. „Jest w polskiej tradycji romantycznej zasada >Gloria Victis!< - chwała zwyciężonym. (…) Odchodzi godnie i godnie przekazuje władzę następcy. Zasługuje na respekt, który wczoraj, przyznając ma naszą nagrodę, pragnęli mu okazać”- puentują żurnaliści.

Najwyraźniej dziennikarze „Gazety Wyborczej” postawili na radykalny rozbrat (nomen omen) z rzeczywistością. Odwoływanie się w tym kontekście do polskiej tradycji romantycznej brzmi nawet już nie tyle groteskowo, co po prostu niesmacznie.

gah/ryb/GW

Fot. [Wikimedia Commons/KO"S"]

Słowa kluczowe:

Michnik

,

Gazeta Wyborcza

,

prezydent

,

nagroda

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook