Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gursztyn: Porażka Piechocińskiego

04.12.2012

Janusz Piechociński musiał ustąpić w dwóch bardzo ważnych dla siebie punktach - mówi portalowi Stefczyk.info Piotr Gursztyn.

Janusz Piechociński został wicepremierem i ministrem gospodarki - poinformował Donald Tusk. Premier poinformował, że wniosek w tej sprawie zostanie wysłany do prezydenta jeszcze we wtorek.

Szef rządu informował, że "zgodnie z intencją PSL" dotychczasowi ministrowie z ramienia PSL pozostaną na swoich stanowiskach. Janusz Piechociński zaznaczał, że będzie ofiarnie pracował na rzecz rządu. "Chciałbym, abyśmy mogli za rok powiedzieć, że to dobra decyzja, bo wzmocniła koalicję i polską politykę" - mówił Piechociński.

O zmianach w rządzie oraz sytuacji Janusza Piechocińskiego portal Stefczyk.info rozmawia z publicystą Piotrem Gursztynem.

Stefczyk.info: Janusz Piechociński jednak wchodzi do rządu. Nowy lider PSL został wicepremierem i ministrem gospodarki. Co to oznacza?

Piotr Gursztyn: Janusz Piechociński musiał ustąpić w dwóch bardzo ważnych dla siebie punktach. Po pierwsze, musiał wejść do rządu, choć wcześniej mówił, że będzie inaczej. Sądzę, że nacisk ze strony jego kolegów partyjnych był tak duży, że nie miał innego wyjścia. Drugim obszarem, w którym musiał ustąpić jest sprawa nowej umowy koalicyjnej. Uległość w tej sprawie jest znacznie gorsze dla nowego szefa PSL.

Dlaczego?

To nie jest oczywiście sprawa strategiczna. Jednak jest to porażka prestiżowa. Janusz Piechociński mówił, że potrzebna jest nowa umowa. Ustępstwo Donalda Tuska w tej sprawie nic by nie kosztowało. To nie musiałoby łączyć się z żadnymi poważnymi zmianami. W tej sprawie spotkała Piechocińskiego przykrość ze strony premiera.

Premier mówił, że atmosfera w koalicji jest bardzo dobra. Coś się zmieni?

Obecnie mamy pewien reset. Jest nowy prezes, jest nowy wicepremier i minister gospodarki. Wiele rzeczy zacznie się od nowa. Do tej pory obserwowaliśmy spory i napięcia na linii minister finansów-minister gospodarki. Zobaczymy, co się będzie działo obecnie. To szczególnie ciekawe, ponieważ Janusz Piechociński bardzo dużo mówi o kryzysie, ocenia bardzo pesymistycznie perspektywy. Wydaje się, że będzie chciał kreować politykę prorozwojową, czyli będzie potrzebował środków. Pytanie czy minister Rostowski da mu na to pieniądze. Waldemarowi Pawlakowi nie chciał dać. Wątpię, by Piechociński miał silniejszą pozycję. Nie wiadomo również co ze sporem o małe sądy między PSL a ministerm Jarosławem Gowinem. Obie strony deklarowały, że chcą szukać porozumienia, więc wydaje się ono niewykluczone.

Rozmawiał TK
[Fot. PAP/Paweł Supernak]
CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook