Jedynie prawda jest ciekawa

Grupiński o przywództwie w PO

28.10.2015

W pierwszej kolejności Platforma powinna wybrać przewodniczącego partii z pełnym mandatem demokratycznym oraz sekretarza generalnego - uważa dotychczasowy szef klubu PO Rafał Grupiński. Dodał, że Platformę czeka też wybór nowego szefostwa klubu.

"Nie powinniśmy zbyt wiele emocji pokazywać w mediach, tylko po prostu przeprowadzić konkretne decyzje. Zmiany tam, gdzie powinniśmy zmian dokonać. Czeka nas wybór nowego szefostwa klubu parlamentarnego w nowej kadencji" - mówił w środę dziennikarzom Grupiński pytany o wtorkowe posiedzenie zarządu Platformy.

Dopytywany, czy Ewa Kopacz byłaby dobrą kandydatką na szefa klubu, Grupiński powiedział: "Oczywiście pani premier Ewa Kopacz może być tutaj rozpatrywana, jako jedna z pierwszych osób do tej funkcji, jeśli będzie miała taki zamiar, natomiast nie było o tym rozmowy na wczorajszym zarządzie krajowym".

Po wtorkowym posiedzeniu zarządu Ewa Kopacz poinformowała, że w dniu pierwszego posiedzenia nowego Sejmu zbierze się Rada Krajowa PO, która ustali kalendarz wyboru nowych władz Platformy wszystkich szczebli, w tym przewodniczącego. Nieoficjalnie część polityków PO zapowiada, że na posiedzeniu Rady sprzeciwi się wyborom nowych władz kół, powiatów i regionów i będzie optować jedynie za rozpisaniem wyborów nowego przewodniczącego.

Zdaniem Grupińskiego zarząd podjął jedynie decyzję o terminie Rady Krajowej, na której zostanie przyjęte kalendarium. "Nie było żadnej decyzji co do tego, że zaczynamy od (wyboru) kół. Tym bardziej, że kadencja władz PO powinna trwać jeszcze dwa lata" - powiedział polityk.

"Natomiast nie mamy w tej chwili sekretarza generalnego i przewodniczącego Platformy z pełnym mandatem demokratycznym. I to musimy zmienić. I to zapewne w pierwszej kolejności będzie przedmiotem naszej decyzji" - mówił Grupiński. Zastrzegł jednak, że to jego zdanie, a Rada Krajowa zdecyduje ostatecznie, czy odbędą się też wybory innych szczebli władz PO.

"Chcę przypomnieć, że przyjęliśmy zasadę, że rozpoczynamy wyborcy powszechne, bezpośrednie w PO (...) od przewodniczącego. Tak było też dwa lata temu. Rozpoczęliśmy od wyboru Donalda Tuska na przewodniczącego (...), a potem dopiero wybieraliśmy koła, powiaty i regiony. Myślę, że ta zasada się utrzyma" - dodał szef klubu PO.

Po posiedzeniu zarządu Platformy liderka tej partii Ewa Kopacz zapowiedziała, że będzie się ubiegać o funkcję szefa PO. Teraz - po odejściu Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej - Kopacz pełni obowiązki przewodniczącej partii.

Inaczej wtorkowe posiedzenie zarządu partii relacjonował w Polskim Radiu Bogdan Borusewicz. "Będą wybory wszystkich szczebli, taki był konsensus na zarządzie. I ja uważam, że słusznie. To była porażka poważna, więc powinny być zweryfikowane władze wszystkich szczebli, także na poziomie regionu" - mówił.

Politycy Platformy komentowali też pojawiające się spekulacje na temat kontrkandydatów Kopacz. Hanna Gronkiewicz-Waltz pytana w Radiu Zet o to, czy Rafał Trzaskowski nie powinien być nową twarzą PO, odparła: "Rafał Trzaskowski ma duży potencjał, ale tak bym powiedziała: kiedyś Jan Krzysztof Bielecki powiedział o Donaldzie Tusku +zostawmy go na trudniejsze czasy+".

"Będą wybory i wtedy chętnie też zobaczę, kto jeszcze uważa, że nosi buławy w plecaku. Miałem wrażenie, że Radosław Sikorski się do tego szykuje. No, ale zobaczymy" - powiedział z kolei Borusewicz.

W innym kontekście o Sikorskim mówił też w środę rzecznik rządu Cezary Tomczyk. Sikorski tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów powiedział, że Platformie potrzebne jest nowe przywództwo. Tomczyk uznał, wracając do tej wypowiedzi, że Radosław Sikorski "nie ma w tej chwili legitymacji do tego, żeby zasiadać w zarządzie krajowym". "A to z bardzo prostego powodu (...) między innymi Radosław Sikorski jest przyczyną trochę złego stylu w Platformie. Kwestia ośmiorniczek, kwestia nagrań, kwestia stylu, który tam był, spowodował, że nie mogliśmy w tych wyborach walczyć o zwycięstwo" - dodał.

Sam Sikorski odpowiedział Tomczykowi na Twitterze: "Informuję @CTomczyk, że mój mandat do zasiadania w Zarządzie PO wynika z demokratycznego wyboru. I taki mandat powinni mieć wszyscy liderzy". Potem jeszcze dodał: "Co do ośmiorniczek to przypominam, że jedzenie drogich kolacji na koszt podatnika jest częścią pracy ministra spraw zagranicznych. Na przyszłość proponuję, aby Biuletyn Informacji Publicznej MSZ publikował jadłospisy posiłków ministra SZ, krajowych i zagranicznych".

Gronkiewicz-Waltz pytana o słowa Sikorskiego, powiedziała: "Niech on idzie do tego Lidla po te ośmiorniczki". W środę w Radiu Zet przyznała, że go przeprosiła. "Po prostu uważam, że emocje... Zresztą on przyjął przeprosiny i jesteśmy znowu razem. Ze wszystkimi oczywiście" - mówiła.

Słowa prezydent Warszawy skierowane do Sikorskiego to "niepotrzebne lokowanie produktu" - podsumował Grupiński.

mly/PAP

[fot. PAP/Paweł Supernak]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook