Jedynie prawda jest ciekawa


Grupa Arkadiusza Ł. liczyła kilkaset osób

08.02.2017

Grupa, na czele której - według śledczych - stał Arkadiusz Ł. ps. Hoss mogła liczyć nawet 300 osób; wśród jej liderów byli najbliżsi członkowie rodziny mężczyzny, w tym jego trzej synowie - wynika z nieoficjalnych informacji PAP. Prokuratura złożyła już zażalenie do sądu na odmowę aresztowania mężczyzny.


Arkadiusz Ł., zatrzymany pod koniec ubiegłego tygodnia na warszawskiej Woli, jest według śledczych pomysłodawcą jednej z najpopularniejszych metod oszustw - na tzw. wnuczka i liderem jednej z największych i najprężniej działających w Polsce i z terenu Polski grup zajmujących się tym procederem. Jej członkowie mają na swoich kontach wielomilionowe wyłudzenia; średnio, przy jednorazowych oszustwach były to kwoty sięgające 40-50 tys. euro.

Według nieoficjalnych informacji w skład grupy wchodziło nawet 300 osób - trzon stanowili polscy i niemieccy Romowie. -Gang był zhierarchizowany. Każdy pełnił w nim określoną funkcję. Trzon grupy stanowili członkowie rodziny Arkadiusza Ł., m.in. jego synowie, żona, brat - to oni werbowali kolejne osoby i przejmowali pieniądze. Najniżej w hierarchii stały tzw. odbieraki czyli ludzie wynajmowani za stosunkowo niewielkie pieniądze do odbierania wyłudzonej kwoty od ofiar. Te pieniądze trafiały następnie do kurierów. Byli też telefoniści i organizatorzy niższego szczebla. Ważne było to, by w przestępstwo zaangażowanych było jak najwięcej osób, to zmniejszało ryzyko "wpadki" - mówi PAP jedna z osób zajmujących się sprawą.

Grupa początkowo działała na rynku polskim, kiedy jednak okazało się, że zyski mogą być wielokrotnie wyższe zagranicą swoim działaniem objęła Szwajcarię, Niemcy, Austrię i Luksemburg. -Jej członkowie biegle znają niemiecki. Baza nadal była w Polsce. To tutaj w różnych miastach -Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Gdańsku wynajmowano apartamenty, w których "pracowało" po kilka osób dzwoniąc na wybrane zagraniczne numery -dodaje informator PAP.

W jaki sposób ofiary były typowane nie do końca jest jasne. Informatorzy PAP podkreślają, że kluczem mogły być książki telefoniczne. -Są często wykorzystywane w oszustwach na wnuczka. Z dwóch powodów; po pierwsze przestępcy zakładają, że skoro coraz mniej osób korzysta z telefonów stacjonarnych, to te, których numery znajdują się w takich książkach są osobami starszymi. I po drugie wybierają abonentów z imionami, które były popularne przed laty. Niewykluczone jednak, że w tym przypadku, dodatkowo, ktoś na miejscu sprawdzał czy typowane osoby są bogate. Chodziło o jak najwyższe zyski -zaznacza rozmówca PAP.

A te - jak dodaje - były ogromne. -Mieliśmy przypadek m.in. Szwajcara, od którego jednorazowo wyłudzili 400 tys. franków, potem próbowali wyłudzić kolejne 50 tys. ale zostało to udaremnione przez policję. O tym jak intratny był to interes świadczy choćby jedna z urodzinowych imprez zorganizowanych przez członków grupy w Cannes - wydano na nią 100 tys. euro- mówi.

"Hoss" został zatrzymany w związku ze śledztwem prowadzonym przez warszawską prokuraturę okręgową a dotyczącym właśnie wyłudzeń na terenie Szwajcarii, Niemiec, Austrii i Luksemburga sięgających ponad 1,4 mln zł.  W tej sprawie podejrzanych jest 12 osób. Prokuratura przedstawiła 49-latkowi zarzuty popełnienia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, czterech oszustw metodą "na wnuczka". Wnioskowała też o jego areszt, na co nie zgodził się Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa. Zastosował poręczenie majątkowe w wysokości 300 tys. zł, dozór policji z obowiązkiem stawiennictwa pięć razy w tygodniu na komendzie oraz zakaz opuszczania kraju; "Hossowi" zatrzymano paszport.

Z kolei przed Sądem Okręgowym w Poznaniu toczy się proces, w którym mężczyzna odpowiada m.in. za kierowanie grupą i organizowanie procederu oszust "na wnuczka". W czerwcu 2015 r. w związku z licznymi przestępstwami, do których dochodziło w Niemczech, Austrii i Szwajcarii został powołany międzynarodowy zespół śledczy składający się z policjantów CBŚP i polskich prokuratorów w Warszawie, a ze strony niemieckiej ich odpowiedników w Monachium. W ciągu niespełna 1,5 roku funkcjonariusze CBŚP we współpracy z policją niemiecką zatrzymali 22 osoby.

Oszuści w "metodzie na wnuczka" dzwonią do wytypowanej osoby podając się za jej krewnego. Informują ją o kłopotach zdrowotnych, finansowych i proszą o wsparcie. Manipulując rozmówcą proszę o przekazanie kwoty przysłanemu "koledze", "znajomemu".

fot.[Policja/PAP]
pc/PAP

Warto poczytać

  1. konstanty-rokicki17072018 17.07.2018

    Uratował ogromną liczbę istnień w czasie Zagłady. Po wojnie o nim zapomniano, choć jego postawa zasługuje na nieśmiertelną chwałę

    60 lat temu, tj. 18 lipca 1958 roku, zmarł w Lucernie były polski wicekonsul w Szwajcarii, którego okres sprawowania funkcji dyplomatycznej w europejskim państwie przypadł na czas II wojny światowej.

  2. akta17072018 17.07.2018

    Wiadomo już kto palił karty do głosowania i akta sądowe. Sprawę wyjaśnia straż pożarna

    Strażak z OSP w Ożarowie Mazowieckim stwierdził w rozmowie z PAP, że ujawnione w Gołaszewie spalone akta i karty do głosowania to nie efekt przestępstwa. Leszek Stachlewski poinformował, że w pustostanie prowadzone były... badania naukowe dotyczące gaszenia pożarów w archiwach sądowych.

  3. pozarstocznia17072018 17.07.2018

    Pożar w centrum Gdańska. Płonie magazyn stoczniowy

    13 zastępów straży gasi pożar, który wybuchł we wtorek około południa w hali zlokalizowanej w centrum Gdańska - na terenach stoczniowych. W płonącym magazynie składowane są m.in. farby. Gdański magistrat zaapelował do mieszkańców o prewencyjne zamknięcie okien.

  4. tk17072018 17.07.2018

    Jest wyrok TK w sprawie prawa łaski. "Prezydent skorzystał ze swoich uprawnień"

    Wtorkowy wyrok TK w sprawie prawa łaski nie jest zaskoczeniem; prezydent Andrzej Duda skorzystał ze swoich konstytucyjnych uprawnień - oceniła rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

  5. 1270bartekbargiela 17.07.2018

    Niesamowita akcja ratunkowa Polaków. Zrobili to pierwsi na świecie!

    O wielkim szczęściu może mówić brytyjski wspinacz Rick Allen, który podczas wspinaczki na Broad Peak uległ poważnemu wypadkowi. Przez kilkadziesiąt godzin z himalaistą nie było żadnego kontaktu, a jego towarzysze myśleli, że zginął. Uratował go polski dron!

  6. parafianowicz17072018 17.07.2018

    Kolejne przesłuchanie w sprawie Amber Gold. Przed komisją były wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz

    We wtorek po godz. 10 zebrała się sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold; jedynym punktem posiedzenia jest przesłuchanie b. wiceministra finansów i Generalnego Inspektora Informacji Finansowej Andrzeja Parafianowicza.

  7. Gersdorf06032018 17.07.2018

    Małgorzata Gersdorf podjęła decyzję w sprawie swojego powrotu do pracy

    Spór o ustawę o Sądzie Najwyższym oraz o odwołanie dotychczasowej Pierwszej Prezes SN Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska podzielił polską społeczność. Zapewne będzie dzielił dalej, a cała sprawa nie przycichnie. Sędzia Gersdorf zamierza wrócić do pracy w poniedziałek

  8. 1270sejmsenate 16.07.2018

    Spalone karty do głosowania i akta sądowe we wsi pod Warszawą

    W opuszczonej szopie w podwarszawskiej wsi Gołaszew znaleziono tysiące nadpalonych dokumentów. Były to akta sądowe i karty do głosowania w wyborach do Sejmu i Senatu. Trwa zabezpieczanie i wywożenie dokumentów przez policję

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook