Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Groźna walka z pomnikiem

17.11.2011

Radny PiS Maciej Maciejowski przekonał się, jak groźna może być walka z symbolami sowieckiego zniewolenia Polski. Po wyjściu z inicjatywą zburzenia pomnika „Czterech Śpiących” na Pradze grożono mu śmiercią. Prokuratura uznała, że niesłusznie się niepokoi.

Radni PiS wystąpili z inicjatywą, by przy okazji prac związanych z budową II linii metra pomnik chwalący Armię Czerwoną, który popularnie nazywany jest pomnikiem „Czterech Śpiących” przenieść do muzeum komunizmu w Kozłówce. Jednak koalicja PO-SLD nie zgodziła się na to. M.in. po konsultacjach z rosyjską ambasadą w Polsce władze stolicy zdecydowały o przesunięciu monumentu.

Jednym z aktywnych samorządowców, którzy chcieli zlikwidować warszawski pomnik był Maciej Maciejowski. Miesiąc temu ponownie wyszedł on z inicjatywą zlikwidowania warszawskiego pomnika. Kilka dni później w swojej skrzynce korespondencyjnej znalazł list z pogróżkami oraz obelgami pod jego adresem. W liście grożono mu śmiercią, a jego żonie i córce gwałtem.

Sprawa trafiła do prokuratury rejonowej. Ta jednak sprawą się nie zajęła. Umorzyła śledztwo po jednym dniu. W uzasadnieniu decyzji prokurator Anna Karbowska tłumaczy, że „z kontekstu sytuacyjnego wynika, że obawy o życie nie mają żadnego uzasadnienia”. Radny zdaniem śledczych po prostu jest zbyt wrażliwy na swoim punkcie.

Co ciekawe swoją decyzję śledczy podjęli niedługo po pierwszej rocznicy zamordowania przez Ryszarda C. Marka Rosiaka, innego działacza PiS.

saż

[Fot. Wikipedia.pl]

Słowa kluczowe:

pomnik

,

Warszawa

,

Czterech Śpiących

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook