Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Grozi nam zalew niemieckich roszczeń majątkowych

04.06.2013

Polsce grozi lawina pozwów o odszkodowania lub zwrot mienia przez tzw. późnych przesiedleńców niemieckich. Na bruk mogą pójść całe rodziny, których nikt nie obroni – ani państwo, które stworzyło niejasne przepisy, ani sądy, które interpretują je na korzyść osób, które przed laty zdecydowały się wyjechać z Polski.

W olsztyńskim Starostwie Powiatowym leżą cztery nowe wnioski o wypłatę odszkodowań „późnym przesiedleńcom” za domy i grunty porzucone w Polsce. O sprawie poinformował „Nasz Dziennik”, który przypomniał, że – według prawników – sprawa Agnes Trawny, która wygrała przed polskimi sądami sprawę zwrotu domostwa w miejscowości Narty. Był to precedens, gdyż w księdze wieczystej wpisany był Skarb Państwa jako właściciel domu.

Niemcy mają bardzo ułatwioną ścieżkę odzyskania majątku, choć wyjeżdżając do RFN w latach 70., czy 80. – na mocy ustaleń między komunistycznymi władzami Polski a rządem federelanym ten drugi wypłacał odszkodowanie za własność pozostawioną w Polsce.

Po pierwsze Sąd Najwyższy otworzył drogę do odzyskiwania majątków, a po drugie niedawno weszła w życie ustawa o szybkiej ścieżce przywracania polskiego obywatelstwa tym, którzy się go zrzekli, co dotyczy właśnie „późnych przesiedleńców”.

Zdaniem mecenasa Lecha Obary, z Ruchu Prawników przeciwko Niemieckim Roszczeniom Rewindykacyjnym jest jedna szansa na ostateczne zatrzymanie fali roszczeń, które mogą kończyć się wyrzucaniem Polaków na bruk, tak jak to nastąpiło po wygranej Agnes Trawny.

- Trzeba zaingerować w sam status prawny tych nieruchomości i rozstrzygnąć go ustawowo, a przy tym tak skutecznie, żeby nie można było go już podwyższyć – powiedział „Naszemu Dziennikowi” mec. Obara.

Slaw/ "Nasz Dziennik"

[FOTO: 

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook