Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gronkiewicz-Waltz chce rządzić trzecią kadencję

20.07.2014

Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO) i Sebastian Wierzbicki (SLD) na pewno staną w listopadzie w szranki o fotel prezydenta Warszawy. Pozostałe partie czekają z decyzją ws. kandydatur przynajmniej do końca lipca ze względu na trwające rozmowy o ewentualnych koalicjach.

Według dotychczasowych sondaży ubiegająca się o reelekcję obecna prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz ma największe szanse, aby zostać włodarzem miasta.

W listopadzie 2006 roku Gronkiewicz-Waltz jako pierwsza kobieta objęła urząd prezydenta Warszawy wygrywając w drugiej turze wyborów z ówczesnym p.o. prezydenta stolicy Kazimierzem Marcinkiewiczem. W 2010 roku wygrała już w I turze.

"Bez wątpienia Hanna Gronkiewicz-Waltz podejmie w tym roku walkę o trzecią kadencję" – powiedział szef mazowieckiej PO Andrzej Halicki.

"Dwie kadencje dobiegają końca, ale nie wszystko jeszcze zostało zrealizowane. Kluczową w tej chwili jest na pewno obwodnica miasta, a także dokończenie drugiej linii metra" – zaznaczył Halicki. Przypomniał, że jeszcze w kampanii samorządowej w 2006 r. przed pierwszymi wygranymi przez Gronkiewicz-Waltz wyborami prezydenta Warszawy, Platforma zaprezentowała program rozplanowanych na dekadę inwestycji w stolicy.

"To było 1000 inwestycji. Zrealizowaliśmy około 700-800 projektów. To wielomiliardowy projekt, który powinien zostać dokończony w trzeciej kadencji" - podkreślił Halicki. Zapowiedział, że kampania Gronkiewicz-Waltz wystartuje po wakacjach.

Druga kadencja Gronkiewicz-Waltz wzbudziła kontrowersje; w październiku 2013 r. próbowano ją odwołać w referendum. Inicjatorem akcji referendalnej była Warszawska Wspólnota Samorządowa, na czele z burmistrzem Ursynowa Piotrem Guziałem. Podpisy pod wnioskiem o przeprowadzenie głosowania zbierali też przedstawiciele partii politycznych, z PiS na czele. Organizatorzy akcji zarzucali Gronkiewicz-Waltz m.in. podwyżki cen biletów, nieprzygotowanie miasta do przejęcia gospodarki odpadami od 1 lipca br., źle prowadzone inwestycje i rozrost biurokracji miejskiej.

Gronkiewicz-Waltz broniła Platforma i premier Donald Tusk, który zachęcał warszawiaków, by nie brali udziału w referendum. Ostatecznie okazało się ono nieważne właśnie ze względu na zbyt niską frekwencję. W referendum oddano 343 tys. 732 głosy. Referendum byłoby ważne, gdyby wzięło w nim co najmniej 389 tys. 430 osób. Za odwołaniem Gronkiewicz-Waltz było 322 tys. 17 osób, przeciwko było 17 tys. 465.

"Bardzo dziękuję wszystkim mieszkańcom Warszawy. To dla mnie wyraz szczególnego zaufania, ale także mocne zobowiązanie do jeszcze bardziej wytężonej pracy" - napisała Gronkiewicz-Waltz w oświadczeniu po ogłoszeniu wyników. "To referendum mi pomogło" - zaznaczyła.

Najwcześniej, bo już w styczniu, swojego kandydata na prezydenta przedstawił SLD - został nim szef mazowieckiego SLD Sebastian Wierzbicki, obecnie wiceprzewodniczący Rady Warszawy.

Już w styczniu przedstawił on swój program. Zapowiedział troskę o bezpieczeństwo lokatorów budynków zwracanych byłym właścicielom, rozwój budownictwa komunalnego, zapewnienie dostępu do kanalizacji wszystkim mieszkańcom Pragi. Obiecał usprawnienie pracy stołecznych urzędów, racjonalizację zatrudnienia w ZTM, bezpłatne miejsca w przedszkolach i żłobkach dla wszystkich warszawskich dzieci. Zapewnił, że jeśli zostanie prezydentem, nie będzie podwyżek cen biletów komunikacji miejskiej, a także oszczędności kosztem stołecznej kultury.

Na początku sierpnia kandydata na prezydenta stolicy zamierza przedstawić PiS. "Jak na poważną partię przystało Prawo i Sprawiedliwość, uruchomiło procedury, które mają wyłonić kandydata. Na razie nie mówimy jeszcze o personaliach, wszystko ma swój czas" - podkreśl poseł Mariusz Antoni Kamiński. Wcześniej politycy PiS w nieoficjalnych rozmowach wskazywali nazwiska posła Jacka Sasina lub prof. Piotra Glińskiego jako możliwych kandydatów.

Do końca wakacji czeka z decyzją również PSL. Wiceszef mazowieckich struktur Stronnictwa Piotr Zgorzelski tłumaczył PAP, że rozważane są rozmaite warianty, wśród nich wystawienie własnego kandydata. Ludowcy rozważają też poparcie kandydata z innego środowiska politycznego lub samorządowego. Przyznają, że składane są im oferty z różnych stron. "Na razie PSL wyklucza tylko rozmowy ze środowiskami skrajnymi i z PiS" - dodał Zgorzelski.

Kandydatem Twojego Ruch w wyborach na prezydenta stolicy będzie najprawdopodobniej rzecznik ugrupowania poseł Andrzej Rozenek. Janusz Palikot powiedział PAP, że Rozenek będzie kandydował, o ile nie dojdzie do innych ustaleń w czasie rozmów z SLD. Wcześniej mówił, że partia rozważa trzy kandydatury: "jedną kobiecą, dwie męskie". Niektórzy politycy TR wskazywali, że może chodzić o Barbarę Nowacką córkę Izabeli Jarugi-Nowackiej, która zginęła w katastrofie smoleńskiej.

Do końca lipca decyzję ws. swojego kandydata na prezydenta ma podjąć Nowa Prawica. Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP, partia Janusza Korwin-Mikkego wystawi prawdopodobnie wiceszefa partii Jacka Wilka. Według przedstawicieli warszawskich struktur NP trwają rozmowy dotyczące wyborczych koalicji - głównie ze środowiskami samorządowymi.

Zarówno Solidarna Polska jak i Polska Razem Jarosława Gowina czekają z decyzją ws. startu w Warszawie na wyniki uzgodnień z PiS. Obie partie rozmawiają z partią Jarosława Kaczyńskiego na temat współpracy w ramach konsolidacji prawicy. Jeśli rozmowy się nie powiodą, Gowin – jak powiedział PAP - będzie namawiał do startu działaczy PR: Pawła Poncyljusza lub Pawła Kowala. Z kolei SP w przypadku fiaska rozmów z PiS zamierza porozumieć się z innymi ugrupowaniami prawicowymi i dopiero wtedy podjąć decyzję.

O wystawieniu swojego kandydata na prezydenta stolicy myśli też Ruch Narodowy. Jak powiedział PAP lider RN Robert Winnicki, trwają rozmowy ugrupowania z "szeroko pojętą prawicą" oraz ze środowiskami samorządowymi. "Dlatego jest za wcześnie na podawanie nazwisk" – dodał.

PAP, lz

[fot: youtube]

Słowa kluczowe:

Warszawa

,

Hanna Gronkiewicz-Waltz

Warto poczytać

Facebook