Jedynie prawda jest ciekawa

Graś broni Tuska

03.06.2015

Donald Tusk oficjalnie poparł kandydaturę Bronisława Komorowskiego. Spotkało się to z reakcją opozycji.

Pełnienie funkcji szefa Rady Europejskiej nie oznacza, że nie można wyrażać poglądów politycznych - powiedział doradca szefa RE Paweł Graś, oceniając jako bezpodstawną skargę PiS na Donalda Tuska za poparcie w kampanii prezydenckiej Bronisława Komorowskiego.

We wtorek PiS poinformowało, że jeszcze 28 maja szef delegacji tej partii w PE Ryszard Legutko skierował skargę do Europejskiej Rzecznik Praw Obywatelskich na szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska za poparcie w wyborach prezydenckich Bronisława Komorowskiego. Zdaniem PiS Tusk jako urzędnik nie miał do tego prawa.

"To jest informacja, która wśród urzędników wywołuje od rana uśmiech na twarzach. Zarzut jest kompletnie bezpodstawny. To, że ktoś jest szefem Rady Europejskiej, nie oznacza, że nie może mieć poglądów politycznych i nie może tych poglądów wyrażać" - powiedział Graś w RMF FM.

Jak dodał "takiego zaangażowania się w kampanię nie było, było wyrażenie swojej opinii na temat bieżącej sytuacji politycznej i absolutnie nie można w tej sprawie Tuskowi niczego zarzucić". "Zarzut jest śmieszny" - ocenił.

W liście do europejskiej rzeczniczki praw obywatelskich Emily O'Reilly Legutko wskazuje, że Tusk złamał zasady określone w Europejskim Kodeksie Dobrej Administracji (EKDA). Wskazał na dwa artykuły tego kodeksu - dotyczące nadużywania uprawnień oraz bezstronności i niezależności.

Graś, pytany o zaangażowanie Tuska w kampanię Komorowskiego, powiedział, że "zaangażowanie nie mogło być większe; to oczywiste, że Tusk nie mógł zaangażować się w kampanię w pełnym znaczeniu tego słowa".

"Ta funkcja nie do końca na to pozwala. Byłoby to dosyć dziwne i dziwnie tutaj postrzegane takie zaangażowanie się wprost w kampanię wyborczą, ale to, co należało zrobić, Tusk w tej kampanii zrobił. To poparcie było jednak dosyć wyraźne i chyba dla wszystkich oczywiste, kogo w tej kampanii Tusk popierał i po której stronie w tej kampanii miał serce" - ocenił.

O skargę PiS pytany był także w środę rano szef MSZ Grzegorz Schetyna, który powiedział, że Tusk nie złamał kodeksu dobrej administracji. "Jak to świadczy o Polsce, proszę powiedzieć. Po co takie rzeczy. PiS wygrał wybory, ich kandydat został prezydentem, niech też mają tę satysfakcję, a nie przenoszą konfliktu politycznego i złego obrazu, który tworzy się w Polsce w ten sposób, do Brukseli. Po co? To jest absolutnie niepotrzebne" - mówił Schetyna w TVP Info.

15 maja w Gdańsku Donald Tusk powiedział, że Bronisław Komorowski był, jest i, ma nadzieję, będzie dobrym prezydentem, mimo że może nie jest najskuteczniej walczącym kandydatem.

"Może nie powinienem tego robić, ale uznałem, że powinienem skomentować to, co się dzieje w tej chwili w naszym kraju w kampanii wyborczej. Nie z tytułu funkcji, jaką pełnię, ale dlatego, że czuję się cały czas współodpowiedzialny za to, co w Polsce się dzieje, jako obywatel Polski, Gdańska, jestem tym wszystkim bardzo przejęty" - uzasadniał Tusk.

Skargę do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich może złożyć każdy obywatel państwa członkowskiego Unii lub osoba mieszkająca na stałe w państwie członkowskim.

mly/PAP

[fot. wPolityce.pl/ANSA]

Słowa kluczowe:

Paweł Graś

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook