Jedynie prawda jest ciekawa


Gra o Polskę i Ukrainę

07.05.2012

Wśród osób zajmujących się zawodowo organizacją międzynarodowych imprez sportowych funkcjonuje pogląd, że zaplanowana i wpisana do kalendarza impreza sportowa, jeśli się odbędzie – będzie sukcesem. Wynika to z samej natury imprez sportowych, w których niezależnie od intencji organizatorów, sponsorów czy kibiców rywalizacja sprowadza się do odpowiedzi na pytanie: kto skoczy wyżej, pobiegnie szybciej czy strzeli celniej. A zawsze ktoś wygrywa - pisze "Gazeta Polska Codziennie".

Ten uproszczony pogląd ma oczywiście kilka zastrzeżeń: sędziowie, wsparcie biznesowe czy wreszcie otoczenie polityczne. Każdy z tych elementów mniej lub bardziej wpływa na ogólne wrażenia, z punktu widzenia kibica mają one jednak znaczenie nie większe niż noty za styl w lotach narciarskich na mamuciej skoczni. Warto jednak z perspektywy pięciu lat, które minęły od przyznania nam organizacji tej imprezy, przyjrzeć się, jak wygląda sprawa owego stylu.

Zarówno Polska, jak i Ukraina AD 2012 to zupełnie inne państwa niż w 2007 r., kiedy w Cardiff podejmowano decyzję o organizacji Euro. Polityczny kontekst był jasny zarówno dla UE, dla Ukrainy, jak i dla samej Polski. Plan ekspansji politycznej wspólnoty europejskiej i włączenia Ukrainy w zachodni porządek prawny i ekonomiczny miał wówczas wszelkie podstawy i szanse na realizację. Od tego czasu UE znalazła się jednak w kryzysie, na Ukrainie władzę przejęła Partia Regionów, która za najważniejszy plan polityczny uznała odnowienie ścisłej współpracy z Rosją. W Polsce wraz z tragicznym finałem prezydentury Lecha Kaczyńskiego zakończył się okres ścisłej współpracy sojuszniczej w ramach NATO ze Stanami Zjednoczonymi. Zakończył się też okres współpracy w sprawach związanych z bezpieczeństwem międzynarodowym oraz ekonomicznym państw leżących w regionie Adriatyku, Bałtyku i Morza Czarnego.

Ponieważ tak polityka, jak i sport nie znoszą próżni – w miejsce zwolnione przez UE, Polskę i Ukrainę wkroczyła ze swoją doktryną bezpieczeństwa Federacja Rosyjska. Zgodnie z tą doktryną zarówno Polska, jak i Ukraina są terenami, na których Rosja będzie prowadziła ewentualne działania militarne. Na Ukrainie ciągle obecna jest rosyjska armia, w polskie miasta wycelowane są z obwodu kaliningradzkiego rakiety. Polskie władze nie tylko pozwalają na rezygnację z tarczy antyrakietowej i blokadę polskich portów przez gazową rurę, ale i zgadzają się na eksterytorialny korytarz pomiędzy Berlinem a Moskwą w formie pociągu przejeżdżającego przez „Priwislański Kraj” bez zatrzymywania się na polskich stacjach kolejowych. Władimir Putin i Dmitrij Miedwiediew grają w tym turnieju nie tylko o utrzymanie status quo na Ukrainie. Grają również o zwiększenie kontroli nad Polską.

Zgodnie z planami, w których powstaniu uczestniczyłem, pracując w MSWiA, Euro 2012 miało być projektem łączącym infrastrukturalnie Ukrainę i Polskę. Nowe przejścia graniczne, linie kolejowe, o autostradach i teleinformatycznych systemach bezpieczeństwa nie wspominając. Dziś plany te wyglądają żałośnie. Polska po 20 latach od upadku komunizmu nie ma szybkiej linii kolejowej łączącej porty ze stolicą. Nasza infrastruktura energetyczna może zostać unieruchomiona za pomocą trzech punktowych awarii, a sposób reagowania na poważne międzynarodowe kryzysy widać w ramach tzw. śledztwa smoleńskiego.

Fakty niestety są takie, że przy okazji turnieju Euro 2012 na stadionach w Polsce i na Ukrainie odbywa się mecz pomiędzy Rosją a osłabioną Unią Europejską o dominację w Europie Środkowej. Ten mecz rozpoczął się już dawno i od dawna jasne jest, kto w nim wygrywa.

W tym sensie głos sprzeciwu wobec azjatyckich praktyk, jakimi są niewątpliwie próby trucia przeciwników politycznych dioksynami, areszty prewencyjne polityków z szansami na zwycięstwo wyborcze czy wreszcie fizyczna likwidacja głów państw, jest ze wszech miar potrzebny. Adresatem tego bojkotu nie są bowiem ani władze Ukrainy, ani tym bardziej obywatele zaprzyjaźnionego z nami państwa. Adresat bojkotu jest jeden: Władimir Putin. Jedyny polityk na wschód od Bugu, który zareagował na polski głos w sprawie bojkotu Euro.

niezalezna.pl/"Gazeta Polska Codziennie"
[fot.wikipedia.org]

Warto poczytać

  1. chmajwassermann18072018 19.07.2018

    Małgorzata Wassermann kontra Marek Chmaj. Pełnomocnik Rostowskiego tłumaczy się ze słynnego już zdjęcia

    Po jednej stoi gniewny, niemal czerwony z wściekłości Marek Chmaj. Obok dumna i wyprostowana Małgorzata Wassermann, przewodnicząca komisji ds. Amber Gold.

  2. 1270tatrere 19.07.2018

    Wybierasz się na wakacje w góry? Lepiej to przeczytaj

    Na skutek ulewnych deszczy, ujęcie wody w Małem Cichem zasilające wodociąg dla wsi Poronin, zostało w czwartek zanieczyszczone. Woda nie nadaje się do spożycia. Odbudowa zniszczonego ujęcia może potrwać kilka dni.

  3. Petru-15062018 19.07.2018

    Troje posłów z zakazem wjazdu na teren Sejmu

    Troje posłów - Ryszard Petru, Joanna Schmidt i Joanna Scheuring-Wielgus, którzy w środę uczestniczyli w zorganizowaniu transportu na teren Sejmu osobom postronnym, nie może wjeżdżać do parlamentu do końca bieżącego posiedzenia - poinformował dyrektor Centrum Informacyjne Sejmu Andrzej Grzegrzółka.

  4. weiss19072018 19.07.2018

    Szewach Weiss naprawdę obraził Polaków. Tłumaczenie nie pozostawia złudzeń

    W niedawno przeprowadzonym wywiadzie prof. Szewach Weiss wypowiadał się na temat relacji polsko-żydowskich w kontekście II wojny światowej. Jak donoszą angielskojęzyczne media, profesor miał oskarżyć polski rząd na uchodźstwie o mordowanie żydów.

  5. mazurek09032018 18.07.2018

    To będzie najważniejsza komisja śledcza w tej kadencji. Znamy kandydatów PiS

    Kazimierz Smoliński, Małgorzata Janowska, Marcin Horała, Wojciech Murdzek, Andrzej Matusiewicz, zostaną zgłoszeni jako kandydaci PiS do komisji śledczej ds. VAT

  6. sejm180702018 18.07.2018

    Skandaliczne sceny. Tłum pod Sejmem zaatakował Kornela Morawieckiego!

    Protestujący w środę pod Sejmem chcieli uniemożliwić wyjście marszałkowi seniorowi Kornelowi Morawieckiemu

  7. rostowski18072018 18.07.2018

    Czas na trudne pytania. Rostowski przed komisją śledczą ds. Amber Gold

    W środę po godz. 10 sejmowa komisja śledcza rozpoczęła posiedzenie, na którym przesłuchuje b. ministra finansów w rządzie PO-PSL Jana Vincenta Rostowskiego.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook