Jedynie prawda jest ciekawa

Gowin ustępuje ludowcom

11.09.2012

PSL górą. Jarosław Gowin ustąpił i częściowo wycofuje się z reformy sądów rejonowych - informuje Radio RMF FM. Zamiast prawie 80 jednostek w całym kraju, tylko 30 zostanie przekształconych w placówki zamiejscowe sądów wyższej instancji.

Jak podaje radio RMF FM wygląda na to, że minister sprawiedliwości przestraszył się koalicjantów, choć ta redukcja reformy do 30 placówek to nie jest jeszcze ostatnie słowo ministra. Gowin zamierza negocjować swój pomysł zmian z wicepremierem Pawlakiem, a wtedy ta liczba może się jeszcze zmniejszyć. Jednak już wiadomo, że zamiast reformy będzie jedynie pilotaż.

Chciałbym, aby tym programem zostały objęte te najmniejsze sądy - do sześciu sędziów, nawet Krajowa Rada Sądownictwa. Czyli reprezentacja samych sędziów uważa, że takie sądy powinny być przekształcone w oddziały zamiejscowe - skomentował szef resortu. Program pilotażowy ma potrwać od roku do dwóch. Wczoraj PSL złożyło obywatelski projekt przeciwko reorganizacji sądów

Przekształcenie najmniejszych sądów w wydziały zamiejscowe większych jednostek minister sprawiedliwości Jarosław Gowin zapowiadał od początku roku. Zmiany - według szefa resortu - miały służyć lepszemu wykorzystaniu kadry sędziowskiej. W sumie 79 sądów rejonowych miało zostać przekształconych w wydziały zamiejscowe większych jednostek.

Wczoraj PSL złożył w Sejmie obywatelski projekt ze 150 tysiącami podpisów przeciwko reformie. Ludowcy chcą też, by przepisy, na mocy których minister może dokonywać reorganizacji sądów, zbadał Trybunał Konstytucyjny. Poselski wniosek w tej sprawie trafił do TK w czerwcu. Reorganizacja sądownictwa rejonowego została też zaskarżona do TK przez Krajową Radę Sądownictwa. Nie wiadomo, kiedy TK rozpozna skargę.

Od początku uważaliśmy, że pomysł ministra Gowina, który będzie falandyzacją prawa, pomysł likwidacji kilkudziesięciu sądów rejonowych jest chybiony i niepotrzebny - mówił szef klubu ludowców Jan Bury. Jednocześnie zaznaczył, że zdaniem PSL-u w Polsce potrzebne są "głębokie zmiany w sądownictwie", ale powinny one dotyczyć kwestii proceduralnych, a nie struktury organizacyjnej.

Odnosząc się do stanowiska PSL Gowin powiedział, że "szanuje mobilizację społeczności lokalnych w czymś, co te społeczności pojmują jako obronę sądów". Ale to jest nieporozumienie; żaden sąd nie będzie zlikwidowany, natomiast chodzi tylko o to, żeby sędziowie orzekali nie tylko w jednym sądzie, jak do tej pory, tylko w dwóch, czasami w trzech. Myślę, że gdyby ta ustawa została uchwalona w takiej wersji, w jakiej proponują to koledzy z PSL-u, to zabetonowany zostałby obecny kształt sądownictwa, który - jak widzieliśmy chociażby po sprawie Amber Gold - jest zupełnie niewydolny - przekonywał wczoraj minister sprawiedliwości.

ansa/RMF FM

[fot.PAP/Radek Pietruszka]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook