Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gowin: Daliśmy się rozegrać Putinowi

11.04.2016

Wicepremier Jarosław Gowin, który był gościem „Kontrwywiadu RMF FM”, odniósł się do obchodów 6. rocznicy katastrofy smoleńskiej, a także samej tragedii.

„W takiej sytuacji każdy powinien się bić we własne piersi, ale ta próba, chyba najtrudniejszy test prawdziwego przywództwa i pojmowania polityki w kategoriach służby został przez polską klasę polityczną niestety oblany” - powiedział minister nauki i szkolnictwa wyższego.

„Przyczyn jest wiele, niektóre z nich wiodą za granicę. Daliśmy się rozegrać Władimirowi Putinowi w tych pierwszych godzinach po katastrofie. Ani pan redaktor, ani ja, ani nikt pewnie z polskich przywódców nie przypuszczał, jak bardzo bezwzględnie do tej tragedii podejdą władze Rosji” - podkreślił Gowin.

Wicepremier zapewniał, że nigdy nie naruszył dobrego imienia którejkolwiek ze stron sporu.

„Proszę prześledzić moje wypowiedzi z tamtych czasów. Ja oczywiście jestem stroną, więc być może pamiętam je selektywnie, być może moja pamięć wybiela mnie przed samym sobą, ale wydaje mi się, że po pierwsze nie powiedziałem przez te 6 lat niczego, co uderzałoby w dobre imię jednej bądź drugiej strony tego sporu. Starałem się należeć do tych ludzi, którzy w obliczu tej tragedii raczej łączą niż dzielą. Czy mi się to udało w sposób pełny? Na pewno nie, skoro dziś podziały są jeszcze głębsze niż 6 lat temu. A być może są dramatycznie głębsze, być może będą trwały przez pokolenia. Nikt z nas polityków nie może mieć poczucia dobrze wykonanej pracy” - stwierdził.

Jarosław Gowin odniósł się również do wystąpień Jarosława Kaczyńskiego i Andrzeja Dudy podczas obchodów 6. rocznicy katastrofy smoleńskiej.

„Po pierwsze, jeden i drugi mówili o wybaczaniu. Ale odwoływali się do różnych tradycji, prawomocnych w obrębie chrześcijaństwa. Ogromna większość z nas, Polaków, wychowana jest i nawiązuje i stara się nawiązywać w swoim życiu do chrześcijaństwa. Są dwie różne tradycje. Kiedy idziemy do spowiedzi, to wyznajemy winy i prosimy Pana Boga o przebaczenie. Do tej tradycji nawiązywał Jarosław Kaczyński. Ale jest też druga tradycja. Tradycja wybaczenia bezwarunkowego. Wczoraj dał temu wyraz pan prezydent Duda” - powiedział wicepremier.

„Wszyscy pewnie pamiętamy, chociażby z przekazów historycznych, ten pamiętny list biskupów polskich do biskupów niemieckich, niezwykły list 'Wybaczamy i prosimy o wybaczenie'. Tam nie było 'wybaczamy wam pod warunkiem, że się przyznacie do niemieckich win z czasów II wojny światowej', tylko wybaczamy bezwarunkowo” - dodał.

gah/rmf24.pl

[fot. Fratria]

Słowa kluczowe:

sytuacja

,

polityka

,

służby

,

piersi

,

minister

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook