Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Andrzej Duda: Gorzej niż za Millera

12.08.2012

Takiego poziomu upolitycznienia i takiej bezczelności w partyjnym rozszarpywaniu stanowisk dotąd nie było. Nawet za rządów Leszka Millera - uważa Andrzej Duda, poseł PiS, w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie".

Zdaniem polityka,  członkowie rodzin aktualnie rządzących mają prawo pracować w sferze publicznej, również w spółkach skarbu państwa. Ale powinni być tam zatrudniani ludzie mający odpowiednie kwalifikacje, sprawdzane poprzez konkursy.

Jak twierdzi Duda, pod rządami koalicji PO-PSL pomijanie procedury konkursowej lub dostosowywanie jej wymogów tak, by móc zatrudnić konkretne osoby - stało się nagminne. Zdaniem posła PiS jedynym sposobem, by rozwiązać ten problem, jest wprowadzenie obowiązkowych, obiektywnych i rzetelnych konkursów.

Polityk nawiązuje też do sprawy Amber Gold i zaangażowania syna premiera we współpracę z tą firmą.
"Donald Tusk rozmawiał z synem na temat firmy OLT i odradzał mu pracę dla niej, zatem miał na jej temat informacje. Tymczasem społeczeństwu, ludziom, którzy powierzali spółce Marka Plichty oszczędności, żadnych takich informacji nie przekazano. To powinno zostać dokładnie prześwietlone" - uważa Andrzej Duda.

Jak zaznacza poseł od czasu ujawnienia nagrań Serafina,  opinia publiczna w gruncie rzeczy niewiele dowiedziała się funkcjonowaniu systemu, który legł u podstaw całej afery. Poznaliśmy tylko parę nazwisk, które wypłynęły przy tej okazji. Zdaniem Dudy sprawa taśm Serafina i afera Amber Gold pokazują, że w Polsce funkcjonuje cały system politycznej korupcji i nepotyzmu.

"Dociera do mnie wiele sygnałów na temat podobnych nieprawidłowości. Takiego poziomu upolitycznienia i takiej bezczelności w partyjnym rozszarpywaniu stanowisk dotąd przecież nie było. Nawet Leszek Miller powiedział niedawno, że można stawiać zarzuty rządom SLD, ale na pewno nie było wtedy tak źle, jak obecnie " - podkreśla Andrzej Duda.

Poseł przypomina, ze jego klub złożył wniosek o powołanie komisji śledczej, która wychodząc od sprawy Serafina, zajęłaby się zbadaniem spółek skarbu państwa, i sprawdziła co się  w nich dzieje z publicznymi pieniędzmi, a także kto i skąd tam się wziął. Jednak uchwała o powołaniu takiej komisji  nie została przyjęta przez Sejm.

"Platforma oczywiście jej się obawia, bo przecież gdyby zaczęła ona pracę, to społeczeństwo mogłoby zobaczyć obraz upolitycznienia i upartyjnienia podmiotów, w których wydawane są publiczne pieniądze i w których można je w różny sposób wyprowadzać, także do prywatnych kieszeni" - mówi poseł.

Polityk powątpiewa jednak, by w Polsce mogło dojść do przyspieszonych wyborów. A to ze względu na gigantyczną liczbę ludzi, przede wszystkim PO, ale też PSL oraz ich rodzin, która została zatrudniona na państwowym garnuszku.

Jak podkreśla, nowe wybory zawsze niosą ryzyko porażki, a to by oczywiście oznaczało groźbę weryfikacji, której dotychczasowi beneficjenci z pewnością się obawiają.

Poseł PiS ma jednak nadzieję, że w kolejnym rozdaniu wyborczym dojdzie do zmiany władzy.

"Wystarczy, że przeciętny obywatel porówna zawartość swojego portfela i lodówki w roku 2006 ze stanem obecnym, że porówna siłę nabywczą swojego wynagrodzenia. W ten sposób najłatwiej się przekona, na ile rządy PO doprowadziły do krainy szczęścia. Mam nadzieję, że Polacy przejrzą wreszcie na oczy, zaczną liczyć i zobaczą, do czego ich doprowadzono: ilu ludzi nie ma pracy, a ilu spośród zatrudnionych pracuje na umowach śmieciowych. I podziękują za wszystko Platformie" - mówi Andrzej Duda w rozmowie z gazetą.

ansa/GPC

[fot.PAP/ Radek Pietruszka]

Słowa kluczowe:

Amber Gold

,

PO-PSL

,

Serafin

,

spółki

Warto poczytać

Facebook