Jedynie prawda jest ciekawa

Głodujący ws. historii przez MEN-em

15.05.2012

Uczestnicy głodówek protestacyjnych w sprawie lekcji historii, którzy domagają się zawieszenia reformy nauczania w szkołach ponadgimnazjalnych, przenieśli się we wtorek na dziedziniec MEN.

Kilkunastoosobowa grupa uczestników głodówek, m.in. dawnych działaczy Solidarności i NZS, protestuje przed gmachem MEN od poniedziałku. Protestujący chcą wycofania się resortu edukacji z reformy nauczania, która - ich zdaniem - ogranicza naukę historii w szkołach ponadgimnazjalnych. Zmiany mają wejść w życie 1 września 2012 r. i według protestujących jest jeszcze czas na to, by "uratować polskie szkoły".

"Jesteśmy tutaj, bo chcemy się dowiedzieć, czy państwo wycofacie się z rozporządzenia, które jest szkodliwe dla Polski" - powiedział jeden z protestujących Grzegorz Wysocki, zwracając się do urzędników MEN, którzy chcieli poznać powody obecności protestujących na dziedzińcu resortu edukacji. 

Przed budynkiem MEN dawni działacze Solidarności i NZS rozbili w poniedziałek kilka namiotów, rozwiesili afisz z napisem "Bronimy polskiej szkoły". Rozdawali też zainteresowanym przechodniom znaczki i naklejki dotyczące protestu. Na dziedziniec MEN przenieśli się, ponieważ - jak poinformowali dziennikarzy - na polecenie władz Warszawy musieli usunąć się z terenu przed budynkiem MEN. "Chcemy tu na dziedzińcu kontynuować nasz protest" - mówili.

"To jest dla nas zaskakująca informacja, ponieważ przedstawiciele środowisk niezadowolonych zostali przyjęci przez sekretarza stanu w MEN Tadeusza Sławeckiego, ze względu na nieobecność pani minister. Osoby te nie uprzedziły nas, że zamierzają prowadzić jakikolwiek dialog. Jednak pani minister chce ten dialog prowadzić. Jesteśmy otwarci" - zapewniała we wtorek rzeczniczka MEN Joanna Dutkiewicz.

Protestujący przekazali wiceszefowi MEN swoje postulaty. Wśród nich jest postulat "przedłużenia kursu historii w szkołach średnich do klasy drugiej włącznie i wprowadzenia do przedmiotu "historia i społeczeństwo" w klasie trzeciej obowiązkowego nauczania bloków tematycznych "Ojczysty Panteon i ojczyste spory" oraz "Rządzący i rządzeni"". Protestujący domagają się ponadto "społecznej, publicznej debaty na temat edukacji w Polsce". 

MEN deklaruje chęć wprowadzenia obowiązku nauczania wątku "Ojczysty Panteon i ojczyste spory", jednak podkreśla, że zmiana w przepisach wymaga czasu i nie może być przeprowadzona z dnia na dzień. 

PAP
[fot.wpolityce.pl]

Warto poczytać

  1. 05KACZYNSKITVTRWAMSI27072017 27.07.2017

    Kaczyński: Idźmy do przodu, by kolejne ważne sprawy były załatwione

    Lider PiS przyznał: Mam obowiązek powiedzieć, że decyzja pana prezydenta to był błąd, poważny błąd, ale idziemy do przodu.

  2. 02CHMIELNA70UCHYLONASI27072017 27.07.2017

    Komisja ds. reprywatyzacji naprawia gigantyczną aferę w stolicy

    Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji uchyliła decyzję prezydent Warszawy ws. Chmielnej 70. To grunt tuż przy Pałacu Kultury warty 160 mln zł. Wyłudzono go, mimo że dawny właściciel uzyskał już odszkodowanie. Komisja podjęła decyzję na swoim niejawnym posiedzeniu.

  3. SzymanskiFlickr 27.07.2017

    Szymański o propozycji spotkania KE-V4: jest wiele spraw, które wymagają rozmowy

    Jest wiele trudnych spraw, które wymagają politycznej wyobraźni i szczerej rozmowy; Polska jest zawsze gotowa do takiego dialogu - powiedział w czwartek PAP wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański odnosząc się do propozycji spotkania w formacie KE-V4.

  4. Policja 27.07.2017

    Nowoczesna: mamy dziś do czynienia z państwem policyjnym

    "Państwo policyjne" - tak poseł Nowoczesnej Adam Szłapka skomentował doniesienia "GW", według których policja śledziła lidera partii Ryszarda Petru. Zażądał w tej sprawie wyjaśnień od premier Beaty Szydło i zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

  5. lichocka16062017 27.07.2017

    Lichocka: Timmermans nie ma podstaw, żeby pouczać polski Sejm, jakie ma uchwalać ustawy

    Wiceszef KE Frans Timmermans nie ma żadnych podstaw, żeby pouczać Polaków i polski Sejm, jakie mają uchwalać ustawy - uważa posłanka PiS Joanna Lichocka z Rady Mediów Narodowych. Sądownictwo to kwestia państw członkowskich i politykom KE nic do tego - dodała.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook