Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ginąca kasa Agencji Wywiadu

21.03.2014

Sejmowa komisja służb specjalnych zajęła się kradzieżą pieniędzy z funduszu operacyjnego Agencji Wywiadu.

"Wyborcza” ujawniła ustalenia dwóch tajnych śledztw o wyprowadzeniu z kasy na akcje specjalne kwoty o równowartości ponad 10 mln zł. Pieniądze brali funkcjonariusze służb. Trwało to od początku lat 90. do sierpnia 2012 r.

„Jestem zdumiony, bo trudno uwierzyć, że przez tyle lat te sprawy nie wyszły na jaw. Gdy byłem koordynatorem, robione były kontrole finansowe i nie przypominam sobie, bym otrzymywał negatywne opinie o gospodarce finansowej służb wywiadowczych. Trudno mi też uwierzyć, że to działo się tak długo i nie wiedzieli o tym przełożeni tych kilku agentów zaangażowanych w kradzieże. (…) moje doświadczenie i wiedza podpowiadają mi, że jest praktycznie niemożliwe, by przez 20 lat pieniądze wyciekały bez wiedzy szefostwa” - mówi Wyborczej Janusz Pałubicki, koordynator służb specjalnych w latach 1997-2001.

Proceder polegał na tym, że kasjer AW zastępował prawdziwe pieniądze wyciętymi z papieru. Trzymał je w kasie pancernej na potrzeby kontroli.

„Skąd tak duże pieniądze w kasie pancernej? Tego także nie rozumiem, bo od tego są rachunki bankowe. Jeśli służba potrzebuje gotówki na operacje specjalne, to wypłaca je z banku. Gdy sprawowałem nadzór na służbami, w kasach były jakieś pieniądze, ale nie przypominam sobie, by były to tak duże kwoty, o jakich mowa w artykule” - dziwi się Pałubicki.

Były szef AW sugeruje także, aby odpowiedzialności szukać u obecnego szefostwa agencji. Pierwszym szefem jest premier, któremu Agencja bezpośrednio podlega.

„(…) ma teraz duży pasztet, o który zresztą sam się prosił, bo uznał, że w rządzie nie jest potrzebna instytucja koordynatora służb specjalnych. Istnienie koordynarora powodowało, że premier nie musiał się zajmować takimi sprawami. Gdyby to ode mnie zależało, uruchomiłbym teraz potężną kontrolę, by ustalić, co się stało, by szukać wszystkich odpowiedzialnych za te przestępstwa i brak nadzoru” - konkluduje Janusz Pałubicki.

wyborcza.pl/run

fot. aw.gov.pl

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook