Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Giertych przestrzega... dziennikarza TVN!

09.12.2014

"Jak PiS dojdzie do władzy, to niech Skórzyński o 6 rano do mnie nie dzwoni!"

Do słów Romana Giertycha wymierzonych w opozycję, konserwatywne media i wszystkich, którzy niewystarczająco dobrze oceniają miłościwie nam panujących zdążyliśmy się przyzwyczaić. Ale by Giertych atakował przedstawicieli telewizji TVN... no, tego jeszcze nie było! Pan mecenas, mówiąc młodzieżowym językiem, po prostu odleciał, przekonując, że Krzysztof Skórzyński (dziennikarz "Faktów TVN") jest niemalże posłannikiem Kaczyńskiego, bo ośmielił się porównać oskarżenia wobec Adama Hofmana z zarzutami wystosowanymi wobec Radosława Sikorskiego

"Ostrzegam, że jak zadzwoni do mnie red. Skórzyński o 6 rano, jak dojdzie PiS do władzy, to nie odbiorę telefonu!" - złościł się Giertych, sugerując zatrzymania, do jakich - jego zdaniem - może dojść po objęciu władzy przez Jarosława Kaczyńskiego. 

Giertych przekonywał również, że istnieje coś niemal na kształt spisku, który ma z jednej strony uderzyć w Sikorskiego, a z drugiej wybielić Hofmana. "Mam wrażenie, że mamy akcję oczyszczania Hofmana i tych dwóch gentelmenów. To co się zdarzyło w zeszły piątek, czyli wspólna konferencja redaktora tygodnika „wSieci” z Jarosławem Kaczyńskim, a następnie wywiad Hofmana w tym tygodniku to nie jest przypadek. Myślę, że Jarosław Kaczyński zadecydował, że trzeba rzucić koło ratunkowe" - rysował fascynującą teorię były szef MEN.

Dlaczego Kaczyński miałby bronić Hofmana?

"Nie wiem dlaczego, bo go lubi? Albo dlatego, że Hofman dużo wie, a JK nie chce, żeby ten się dzielił tą wiedzą? On był sprawnym politykiem PiS-u, nie można mu tego odmówić, on się dobrze prezentuje w mediach, chociaż źle służy tej sprawie" - tłumaczył Giertych.

Kpił też z zarzutów wystosowanych wobec Radosława Sikorskiego. "Radosław Sikorski przez 7 lat z MSZ-u pobrał przynajmniej 700 tys. zł. To powinno wstrząsnąć opinią publiczną, że ten człowiek pobrał 700 tys. zł z MSZ, jako pensję. To jest wstrząsające. Nie należałoby może zrobić kolejnego programu porównującego cwaniaka, oszusta z marszałkiem Sejmu?" - ironizował.

Panu Romanowi zalecamy jednak szklankę zimnej wody. Obrona kolegów swoją drogą, ale jest jeszcze coś takiego jak przyzwoitość...

LL

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook