Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gen. Polko: musimy liczyć na siebie

09.08.2014

„W każdym konflikcie zbrojnym trzeba liczyć przede wszystkim na siebie. Jeśli nawet jest się w Sojuszu, to pierwsze uderzenie spada na kraj, który jest zaatakowany i on musi wziąć to uderzenie na siebie” - pisze w dzienniku „Fakt” gen. Roman Polko.

Były dowódca GROM wskazuje, że „Polska jest w Sojuszu Północnoatlantyckim”. „Jednak warto zwrócić uwagę na opinie wielu teoretyków wojskowych, w tym gen. Bolesława Balcerowicza – że paragraf 5. układu NATO-wskiego nie mówi o obowiązki pomocy, ale o tym, że kraje Sojuszu mogą pomóc zaatakowanemu państwu” - przypomina Polko.

Zdaniem generała „przez wiele lat jako Zachód zaniedbywaliśmy zagrożenie ze strony Rosji”. „Nawet w strategii NATO Rosja nie była postrzegana jako zagrożenie. A wschodnia granica NATO – czyli nasza granica – została zostawiona sama sobie, bo uznano ją za rejon bezpieczny, za rejon spokoju. Stwierdzono więc, że konflikt w Europie jest niemożliwy. Dopiero teraz widzimy, że jest zupełnie inaczej. Rosja potrafi być nieobliczalna. A my w tej chwili mamy w Europie poważny konflikt, który może przerodzić się w wojnę” - tłumaczy.

Generał Polko przechodzi na koniec do analizy zmian, jakimi poddana została w ostatnich dekadach polska armia. „Nasza armia po wstąpieniu do NATO rzeczywiście przestała być armią malowaną. Brała udział w poważnych misjach w Kosowie, Iraku i Afganistanie, gdzie żołnierze przeszli prawdziwe bojowe przeszkolenie i przestali być armią do sprzątania. Ale 100-tysięczna armia zawodowa musi być wsparta rezerwistami. Rezerwy mają ogromne znaczenie na wypadek ewentualnego konfliktu. Tego nie udało się zrobić, bo zamiast rezerw z prawdziwego zdarzenia mamy parodię wojska” - kończy swój komentarz gen. Polko.

TK,Fakt
[Fot. PAP/Jakub Kamiński]

Słowa kluczowe:

Wojsko Polskie

,

wojsko

,

Polska

,

polityka

,

rząd

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook