Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gen. Nosek wyjaśni zarzuty wobec Skrzypczaka?

24.09.2013

Odwoływany właśnie szef kontrwywiadu wojskowego chce stanąć przed komisją ds. służb i wyjaśnić swoje zarzuty wobec wiceministra obrony. Jednak koalicja nie widzi potrzeby zapraszania gen. Janusza Noska.

Jedną z możliwych przyczyn odwołania gen. Janusza Noska, o jakiej mówią media, jest konflikt na linii SKW - wiceminister Waldemar Skrzypczak. Przypomnijmy, że kontrwywiad wojskowy ostrzega od jakiegoś czasu przed działalnością Skrzypczaka. Padają mocne zarzuty dot. m.in. korupcji.

Jak pisze "Dziennik Gazeta Prawna", gen. Janusz Nosek chce swoje zastrzeżenia przedstawić sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Ma wyjaśnić, dlaczego SKW alarmowała w związku z działalnością Skrzypczaka. Na razie jednak na wystąpienie Noska przed komisją nie zgadza się przewodnicząca komisji Elżbieta Radziszewska z PO oraz koalicja. Prezydium nie zgodziło się, by Nosek stawił się przed komisją w tym tygodniu.

Posłowie opozycji mówią z kolei, że komisja powinna poznać zarzuty wobec Skrzypczaka i zobaczyć, czy słusznie rząd nie traktuje ich poważnie.

"Wnioskowałem, by komisja zajęła się tą sprawą jak najszybciej. Przewodnicząca nie raczy się zajmować ważnymi sprawami, tylko przeszłością, np. żołnierzami zlikwidowanego WSI. By w pełni rozpatrzyć wniosek premiera (o opinię ws. dymisji Noska – red.), uważam, że obecność generała jest obowiązkowa" - tłumaczy Opioła.

Jednak Radziszewska wskazuje, że skoro opinia komisji nie jest wiążąca to obecność Noska nie jest potrzebna. "Procedura przewiduje tylko stawiennictwo wnioskodawcy lub innej upełnomocnionej przez wnioskodawcę osoby. Z pewnością usłyszymy odpowiedzi na wszelkie pytania posłów" – odpowiada.

Niestety wygląda, że możemy nigdy nie poznać prawdy o zarzutach dot. Skrzypczaka. A sprawa wygląda na bardzo poważną. Jak przypomina "DGP" w materiałach dotyczących Skrzypczaka są zarzuty związane z m.in. podejrzeniem przyjmowania korzyści od biznesmena zainteresowanego przetargami, które nadzoruje Skrzypczak. SKW przygotowało również analizę wydatków Skrzypczaka, z której wynika, że nie na wszystkie zakupy ma pokrycie w zarobkach. Mimo wagi tych zarzutów śledczy mieli nie zbadać nawet materiałów kontrwywiadu. Wojskowi prokuratorzy uważają, że nie powinni się zajmować cywilem, jakim jest Skrzypczak. Prokuratorzy cywilni zaś odsyłają dokumenty wojskowym, bo nie mają kompetencji w sprawach armii.

O kontrowersjach wokół Skrzypczaka mówiło już w 2011 roku Radio Zet. Jednak premier wtedy miał uznać za błahe zarzuty dot. wiceministra.

Obecnie jednak każdy zarzut dotyczący Waldemara Skrzypczaka należy traktować jako sprawę poważną i godną wyjaśnień. Oczywiście może on być ofiarą niesłusznych pomówień i gry toczonej wokół armii. Jednak fakt, że nadzoruje przetargi na ponad 130 mld złotych sprawia, że w tej sprawie żadnych tematów tabu być nie może...

TK,wPolityce.pl,Dziennik.pl
[Fot. PAP/Jacek Turczyk]
Słowa kluczowe:

MON

,

SKW

,

Skrzypczak

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook