Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gdzie jest honor gen. Janickiego?

30.01.2012

Po ujawnieniu przez warszawsko-praską prokuraturę okręgową wniosków z ekspertyzy biegłych dotyczących zaniedbań BOR przed wizytami premiera i prezydenta w Rosji w 2010 r. Prawo i Sprawiedliwość domaga się natychmiastowej dymisji szefa Biura Ochrony Rządu gen. Mariana Janickiego. Zdaniem polityków największej partii opozycyjnej pojawił się kolejny argument za powołaniem nowej komisji badającej smoleńską katastrofę.

Biegli potwierdzili podejrzenia prokuratury i stwierdzili, że uchybienia kierownictwa oraz niższych funkcjonariuszy BOR "miały znaczący wpływ na obniżenie bezpieczeństwa ochranianych osób". Nie komentowało tego ani BOR, ani MSW.

Szef klubu PiS wezwał do odwołania szefa Biura: - Natychmiastowa dymisja to jest pierwsze działanie, a drugie to powołanie na nowo komisji do sprawy badania wypadków lotniczych, na której czele powinien stanąć niezależny ekspert.

Według niego, były szef MSWiA Jerzy Miller, który stał na czele komisji badającej przyczyny katastrofy, "w sposób oczywisty skompromitował się swoją działalnością".

- Dzisiejsza informacja mówiąca, że być może będą postawione zarzuty funkcjonariuszom BOR to kolejny argument mówiący, że przewodniczenie komisji do spraw badania wypadków lotniczych przez Jerzego Millera było zupełną kompromitacją. Jerzy Miller, jako nadzorujący BOR, był po prostu sędzią we własnej sprawie – zaznaczył Błaszczak.

Dopytywany kto powinien zasiąść w nowej komisji badającej katastrofę w Smoleńsku Błaszczak powiedział, że "nie może to być nikt, kto był w rządzie Donalda Tuska 10 kwietnia 2010".

- Dobrze byłoby, by współpracowali z nią eksperci z NATO i UE. Prace tej komisji powinny być wzmocnione przez ekspertów, którzy dają gwarancję tego, że damy odpór wszystkiemu, co związane jest z kłamstwem smoleńskim, najpierw przedstawionym przez gen. Tatianę Anodinę, a później podtrzymanym przez komisję Millera - powiedział Błaszczak.

Jeszcze ostrzej wyraził się inny poseł Prawa i Sprawiedliwości, szef Forum Młodych PiS Marcin Mastalerek. Na swoim blogu napisał:

- Już dawno szef BOR, generał Marian Janicki powinien zostać zdymisjonowany. Albo gdyby miał oficerski honor sam podałby się do dymisji. Nikt od niego nie wymaga, żeby postąpił tak, jak przedwojenni oficerowie. Przed wojną, oficer, który znalazłby się w takiej sytuacji jak gen. Janicki wybrałby zapewne jedyne honorowe rozwiązanie, które można streścić w słowach: „palnął sobie w łeb”. W tamtych czasach honor oficerski coś jednak znaczył. Dziś znaczy chyba niewiele, skoro gen. Janicki udaje jakby nic się nie stało, a zamiast dymisji, z rąk prezydenta Komorowskiego już po katastrofie smoleńskiej otrzymuje awans na kolejny stopień generalski.

Według Mastalerka w sprawie Smoleńska nagromadziło się już tyle kłamstw, „że trudno spodziewać się, aby ludzie tak postępujący przez prawie dwa lata nagle zachowali się godnie. To po prostu nie w ich stylu”. Dlatego, jak pisze poseł, „do badania przyczyn katastrofy potrzebna jest nowa, niezależna komisja”.

Ruk, PAP
[fot. Raport KBWLLP]
CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook