Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gawronik na ławę oskarżonych

28.06.2015

Krakowska prokuratura apelacyjna w przyszłym tygodniu skieruje do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu senatorowi Aleksandrowi Gawronikowi o podżeganie do zabójstwa Jarosława Ziętary – wynika z informacji uzyskanych w prokuraturze.

Materiał dowodowy przeciwko oskarżonemu w ciągu ostatniego półrocza został poszerzony przez prokuraturę o zeznania kolejnych świadków. Dało to podstawę do oskarżenia – uważa prokuratura.

Jarosław Ziętara był dziennikarzem śledczym "Gazety Poznańskiej" (wcześniej "Wprost" i "Gazety Wyborczej"). Pisał o aferach gospodarczych. Zaginął 1 września 1992 r. w drodze do pracy. Prowadzone przez krakowską prokuraturę śledztwo w tej sprawie było przedłużone do 30 czerwca.

Były senator Aleksander Gawronik został zatrzymany na początku listopada 2014 r. i usłyszał zarzut podżegania do zabójstwa Ziętary. Miało to mieć związek z zainteresowaniami Ziętary w ramach dziennikarstwa śledczego różnego rodzaju działalnością gospodarczą, w tym szarą strefą.

Podczas przesłuchania nie przyznał się do zarzutu i odmówił składania wyjaśnień. Został aresztowany na trzy miesiące - do 4 lutego, ale z końcem stycznia prokuratura zwolniła go z aresztu, stosując poręczenie majątkowe w wysokości 50 tys. zł, zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu, dozór policyjny i poręczenie osoby godnej zaufania. Po zwolnieniu Aleksander Gawronik zapewniał dziennikarzy, że nie wie, co się stało z dziennikarzem i nie ma nic wspólnego z jego zaginięciem. Wyraził zgodę na podawanie jego pełnego nazwiska.

Jak informowała prokuratura, areszt został uchylony, ponieważ prokuratura uznała, że na tym etapie śledztwa podejrzany nie będzie miał możliwości mataczenia. Media spekulowały, że śledztwo w sprawie zabójstwa Ziętary zostanie umorzone, ponieważ świadkowie obciążający Aleksandra Gawronika wycofali swoje zeznania.

Do osobnego prowadzenia prokuratura wyłączyła wątek aresztowanych w listopadzie ubr. podejrzanych o pomocnictwo w porwaniu i zabójstwie dziennikarza Mirosława R. i Dariusza L. Także oni w styczniu zostali zwolnieni za poręczeniem po 150 tys. zł, z zakazem opuszczania kraju połączonym z zatrzymaniem paszportu. Prokuratura twierdziła, że zebrała przeciwko nim wystarczający materiał dowodowy, w tym z zeznań świadków i dokumentów, i na tej podstawie uznała, że dalszy ich pobyt w areszcie nie jest już konieczny.

Początkowo prowadząca śledztwo w tej sprawie poznańska prokuratura uznała, że Ziętara został uprowadzony i zamordowany; śledztwo dwukrotnie umarzano, bo nie udało się odnaleźć ciała. W 2011 r. członkowie Społecznego Komitetu "Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary" i redaktorzy naczelni największych polskich gazet zaapelowali do władz i prokuratury o ujawnienie wszystkich okoliczności zaginięcia Ziętary i ponowne śledztwo w tej sprawie. Spowodowało to analizę śledztwa w Prokuraturze Generalnej i przekazanie go do Krakowa.

W toku śledztwa krakowska prokuratura zmieniła kwalifikację prawną z uprowadzenia na zabójstwo. Zbierała także informacje na temat niezidentyfikowanych zwłok znalezionych od września 1992 do grudnia 1993 r. na terenie kilku województw. Sprawdzono ok. 20 przypadków; w jednym przeprowadzono badania DNA, ale badane zwłoki nie były zwłokami Ziętary. Badano także inne miejsca, ale ciała nie znaleziono.

PAP/JKUB

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

[fot. youtube.com]
Słowa kluczowe:

dziennikarz

,

zabójstwo

,

śledztwo

,

sąd

,

Prokuratury

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook