Jedynie prawda jest ciekawa


Fuszerka na autostradach nie może dziwić

17.03.2012

Polskie autostrady budowane są przez firmy bez doświadczenia i kwalifikacji – pisze „Rzeczpospolita”. To skutkuje chaosem, łamaniem wszelkich norm budowlanych i brakiem odpowiedniego nadzoru nad pracownikami.

Oficjalnie wygląda to imponująco: kontrakty z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad na budowę autostrad dostają renomowani giganci budowlani – Hydrobudowa Polska, Polimex-Mostostal, Skanska, Budimex. Biorą sobie równie dużych podwykonawców i grupują się w konsorcja. Ale główni wykonawcy, a także ich oficjalni podwykonawcy przede wszystkim zapewniają obsługę inżynieryjno-techniczną kontraktu, a więc ludzi odpowiadających za właściwe zarządzanie budową. Faktyczne prace budowlane wykonują pracownicy zewnętrzni, których nikt nie pyta, czy już kiedyś stawiali most lub wylewali asfalt

- pisze gazeta.

Przedstawiciele firm, które wygrywają przetargi na budowę autostrad, zaznaczają, że korzystanie z usług podwykonawców jest konieczne.

Główny wykonawca wygrywa przetarg i zapewnia jedynie kadrę zarządzającą kontraktem i nadzór nad robotami. Poszczególne części robót wykonują podwykonawcy, którzy podnajmują kolejnych podwykonawców, a czasem kolejni podwykonawcy szukają jeszcze innych firm – mówi „Rz” jeden z inżynierów pracujących na A1.

Zdaniem Adriana Furgalskiego z Zespołu Doradców TOR wykonawcy powinni mieć zdolność realizowania kontraktów własnymi siłami. Przekracza się zdrowe proporcje, które są podstawą terminowo wykonanej pracy, jakości. Od kilku lat postulujemy, aby wykonawcy wykazywali, że posiadają własnych pracowników, by zrealizować ten kontrakt - tłumaczy.

Jak zaznaczają eksperci zatrudnianie podwykonawców bez doświadczenia jest skutkiem konieczności finalizowania inwestycji przed Mistrzostwami Europy w piłce nożnej. Liczy się niska cena i szybkość wykonania usługi. Niestety jednak często powoduje to ogromne patologie.

O chaosie świadczy przykład firmy Mariusza B. Jego robotników zatrudnionych przy budowie A4 koło Dębicy wykonawca wyposażył tylko w obcęgi. Aby pracować, musieli przynieść własne łopaty, wiertarki i piły spalinowe. Zbuntowali się dopiero 11 listopada – w dzień wolny od pracy mieli być na budowie. Właściciel zalegał im z zapłatą od wielu tygodni. Firmę Mariusza B., która jest zarejestrowana we wsi na Podkarpaciu, wynajmuje do pracy m.in. spółka Poldim-Mosty – specjalista od budowania największych mostów i wiaduktów (obecnie wzdłuż A4 buduje najdłuższy most w Małopolsce, który liczy 647 m). W pracach przy autostradowym wiadukcie firma Mariusza B. była odpowiedzialna np. za wymianę dylatacji – istotnej części konstrukcji odpowiedzialnej za niwelację naprężeń konstrukcji - informuje "Rz".

Kolejne kontrole PIP pokazują zaniedbania przy budowie. Okazuje się również, że są na nich zatrudniani nielegalni imigranci.

Jak tłumaczy „Rzeczpospolita”, skala chaosu i patologii związanych z budową autostrad powoduje, że trudno się dziwić fuszerce związanej z drogami.

W tej sytuacji nie powinno dziwić, że autostrady pękają, zanim jeszcze ruszyły po nich samochody. Tydzień temu wyszło na jaw, że świeżo budowane autostrady po mroźnym styczniu i lutym popękały. Według GDDKiA jest to wynik „konsekwentnej niechlujności wykonawców" i „ewidentnych błędów w sztuce budowlanej". Inwestor twierdzi, że drogi popękały, bo robotnicy jeździli po nich ciężkimi maszynami albo nacinano piłą warstwy autostrady - czytamy w gazecie.

Eksperci zaznaczają, że problemy na budowach autostrad występują od lat. Wady pojawiły się na wszystkich działających obecnie odcinkach dróg. Zdaniem GDDKiA znaczna ich część „to wynik ewidentnych błędów w sztuce budowlanej”.

Więcej w „Rzeczpospolitej”

saż

Warto poczytać

  1. konstanty-rokicki17072018 17.07.2018

    Uratował ogromną liczbę istnień w czasie Zagłady. Po wojnie o nim zapomniano, choć jego postawa zasługuje na nieśmiertelną chwałę

    60 lat temu, tj. 18 lipca 1958 roku, zmarł w Lucernie były polski wicekonsul w Szwajcarii, którego okres sprawowania funkcji dyplomatycznej w europejskim państwie przypadł na czas II wojny światowej.

  2. akta17072018 17.07.2018

    Wiadomo już kto palił karty do głosowania i akta sądowe. Sprawę wyjaśnia straż pożarna

    Strażak z OSP w Ożarowie Mazowieckim stwierdził w rozmowie z PAP, że ujawnione w Gołaszewie spalone akta i karty do głosowania to nie efekt przestępstwa. Leszek Stachlewski poinformował, że w pustostanie prowadzone były... badania naukowe dotyczące gaszenia pożarów w archiwach sądowych.

  3. pozarstocznia17072018 17.07.2018

    Pożar w centrum Gdańska. Płonie magazyn stoczniowy

    13 zastępów straży gasi pożar, który wybuchł we wtorek około południa w hali zlokalizowanej w centrum Gdańska - na terenach stoczniowych. W płonącym magazynie składowane są m.in. farby. Gdański magistrat zaapelował do mieszkańców o prewencyjne zamknięcie okien.

  4. tk17072018 17.07.2018

    Jest wyrok TK w sprawie prawa łaski. "Prezydent skorzystał ze swoich uprawnień"

    Wtorkowy wyrok TK w sprawie prawa łaski nie jest zaskoczeniem; prezydent Andrzej Duda skorzystał ze swoich konstytucyjnych uprawnień - oceniła rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

  5. 1270bartekbargiela 17.07.2018

    Niesamowita akcja ratunkowa Polaków. Zrobili to pierwsi na świecie!

    O wielkim szczęściu może mówić brytyjski wspinacz Rick Allen, który podczas wspinaczki na Broad Peak uległ poważnemu wypadkowi. Przez kilkadziesiąt godzin z himalaistą nie było żadnego kontaktu, a jego towarzysze myśleli, że zginął. Uratował go polski dron!

  6. parafianowicz17072018 17.07.2018

    Kolejne przesłuchanie w sprawie Amber Gold. Przed komisją były wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz

    We wtorek po godz. 10 zebrała się sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold; jedynym punktem posiedzenia jest przesłuchanie b. wiceministra finansów i Generalnego Inspektora Informacji Finansowej Andrzeja Parafianowicza.

  7. Gersdorf06032018 17.07.2018

    Małgorzata Gersdorf podjęła decyzję w sprawie swojego powrotu do pracy

    Spór o ustawę o Sądzie Najwyższym oraz o odwołanie dotychczasowej Pierwszej Prezes SN Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska podzielił polską społeczność. Zapewne będzie dzielił dalej, a cała sprawa nie przycichnie. Sędzia Gersdorf zamierza wrócić do pracy w poniedziałek

  8. 1270sejmsenate 16.07.2018

    Spalone karty do głosowania i akta sądowe we wsi pod Warszawą

    W opuszczonej szopie w podwarszawskiej wsi Gołaszew znaleziono tysiące nadpalonych dokumentów. Były to akta sądowe i karty do głosowania w wyborach do Sejmu i Senatu. Trwa zabezpieczanie i wywożenie dokumentów przez policję

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook