Jedynie prawda jest ciekawa


Francja: Bez Polaków ta branża by splajtowała!

15.05.2017

- Polacy, zatrudniani we Francji często bez umowy o pracę, ratują istnienie gospodarstw, w których uprawiane są truskawki. Bez nich te plantacje by splajtowały - uważa związek rolników Confederation Paysanne (Konfederacja Chłopska).

Na południu Francji zbiór truskawek w dużej części opiera się na polskich robotnikach sezonowych -
sile roboczej, która szybko przybywa na miejsce i zawsze gotowa jest do pracy w niedzielę.

"Dla gospodarstw rolnych prowadzących intensywną uprawę warzyw i owoców na południu Francji polska
siła robocza stanowi ważny czynnik ich konkurencyjności" - twierdzi Anais Hammel z Confederation
Paysanne w departamencie Drome, na południowym wschodzie Francji.

Jean-Louis Martinet z departamentu Lot i Garonna, na południowym zachodzie, od lat zatrudniał od 25
do 50 Polaków, a od ostatniego sezonu podwoił tę liczbę, gdyż zwiększył tunelową produkcję
truskawek z 200 do 400 ton. "Właściwie nigdy nie pracowałem z Francuzami" - zwierzał się
wolontariuszce z Confederation Paysanne, Mikele Dumaz, z którą rozmawiała PAP.

"Tzw. poszukujący pracy, czyli bezrobotni, nie chcą pracować w rolnictwie, a Polakom robota pali
się w rękach" - mówił Martinet. Jego słowa potwierdza w rozmowie z PAP Francois Chevrol z
departamentu Drome: "Coraz mniej jest studentów, coraz mniej francuskich pracowników szuka
sezonowego zajęcia w sadownictwie. Polaków przyjeżdża coraz więcej, ale nie mamy żadnych
oficjalnych danych".

Przez ostatnie 10 lat o 25 proc. zmniejszyła się liczba gospodarstw w departamencie Lot i Garonna,
o tyle samo spadła liczba zatrudnionych w rolnictwie. Żeby przeżyć, pozostali rolnicy muszą
powiększać swe gospodarstwa, zmniejszać koszty w poszukiwaniu konkurencyjności, by zdobywać rynki
europejskie.

W przeciwieństwie do miejscowej ludności zagraniczni pracownicy sezonowi zgadzają się na
proponowane warunki, przekonani, że to tylko obowiązkowy okres przejściowy przed słodkim życiem we
Francji - tłumaczy Dumaz.

Zatrudniający protestują, często skutecznie, przeciw kontrolom. Związek rolniczy Coordination
Rurale (Koordynacja Wiejska) zorganizował rok temu manifestację "przeciw podwyżce składek
pracodawców, komplikacjom administracyjnym i przede wszystkim, prześladowaniom ze strony Inspekcji
Pracy". "Mamy najwyższe w Europie stawki w rolnictwie. Nasi pracownicy o tym wiedzą i są
szczęśliwi. Najlepszy dowód, że wracają co roku" - mówił regionalny przedstawiciel związku.

Ponieważ Polska należy do UE, francuscy gospodarze nie potrzebują zezwoleń, by zatrudniać Polaków.
Często zdarza się, że pracownicy sprowadzają swych krewnych i przyjaciół. Chętnych nie brakuje,
przyjeżdżają osoby spoza sektora rolniczego, mające nawet wyższe wykształcenie.

Chevrol wskazuje na "problem, jakim są agencje pośrednictwa pracy, zarejestrowane nie wiadomo
gdzie, które nie szanują prawa. To one pobierają wynagrodzenie od gospodarzy i wypłacają
pracownikom, "obcinając je w sposób niedopuszczalny" - dodaje.

Ataki na pracowników delegowanych Chevrol nazywa "nie nową demagogią wyborczą". "Nie sprzeciwiamy
się zatrudnianiu Polaków, występujemy przeciwko nierespektowaniu zasad pracy i praw pracowniczych.
Żądamy, by cudzoziemcy otrzymywali należną im płacę wraz z należnością za nadgodziny, by mieli
zapewnione ludzkie warunki zakwaterowania" - tłumaczy.

Tzw. klauzulę Moliera, czyli wprowadzaną przez rady departamentalne i regionalne obowiązkową
znajomość francuskiego dla pracujących przy zamówieniach publicznych, Chevrol nazywa "idiotyzmem".
Przyznaje jednak, że "bez ujednolicenia fiskalnego i harmonizacji socjalnej w Unii trudno będzie
zapobiec nadużyciom".

Warto poczytać

  1. Niedzielabezhandlu 23.04.2018

    Nadchodzi apokalipsa. Znany kabaret znakomicie wyśmiał panikę związaną z zakazem handlu w niedzielę [WIDEO]

    Rodziny walczące o przetrwanie. Pustka wokół centrów handlowych. Wojsko traci kontrolę, a na czarnym rynku ceny osiągają zawrotne sumy

  2. dontusk23042018 23.04.2018

    Tusk: nie odpowiadałem politycznie za projekt wizyty L. Kaczyńskiego w Katyniu

    "Politycznie nie odpowiadałem za projekt wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia 2010 r. w Katyniu"

  3. Wiezienie1 23.04.2018

    Były poseł Samoobrony rosyjsko-chińskim szpiegiem. Jest akt oskarżenia

    Mateusz P. osiągnął pokaźne korzyści majątkowe współpracując z wywiadem Rosji; pracował też na rzecz Chin - zarzuca mu prokuratura w akcie oskarżenia skierowanym do Sądu Okręgowego w Warszawie. Lider partii Zmiana jest w areszcie od maja 2016 r

  4. Lis23042018 23.04.2018

    Lis próbował uderzyć w Kaczyńskiego posuwając się do manipulacji. Nie wyszło

    Zdjęcie wychodzącego z domu Donalda Tuska stało się dla redaktora naczelnego "Newsweeka" okazją do manipulacji

  5. tusk23042018 23.04.2018

    "Tusk powinien być napiętnowany za szkodliwe decyzje ws. Smoleńska"

    Donald Tusk powinien być napiętnowany za szkodliwe decyzje jakie podejmował po katastrofie smoleńskiej; obiecywał, że państwo zrobi wszystko, by szybko i skutecznie ją wyjaśnić i tutaj skłamał - podkreślił w poniedziałek szef KSRM Jacek Sasin

  6. duda08032018 23.04.2018

    Prezydent pod ostrzałem. Namawiają go do zmiany decyzji

    Referendum konsultacyjne ws. konstytucji to autorski pomysł prezydenta Andrzeja Dudy; wycofanie się z niego byłoby dobry krokiem - ocenił w poniedziałek szef KSRM Jacek Sasin. Jego zdaniem referendum ma sens wtedy, gdy poddaje się pod nie "pewne gotowe propozycje"

  7. JanPawelIIwiki 23.04.2018

    Były kamerdyner Jana Pawła II przerywa milczenie

    Były kamerdyner Jana Pawła II Angelo Gugel ujawnił, że przed inauguracją pontyfikatu papież przeczytał mu przygotowaną homilię i poprosił o pomoc z włoskim akcentem. Dziennikowi "Corriere della Sera" opowiedział, że widział papieża odprawiającego egzorcyzmy

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook