Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Forum Związków Zawodowych krytycznie o expose

13.10.2012

Zdaniem związkowców przemówienie premiera Tuska było pełne obietnic bez pokrycia. Zaznaczają, że nie ma pewności, czy szef rządu wie jak walczyć z kryzysem.


12 października 2012 r. premier Donald Tusk wygłosił w Sejmie przemówienie nazywane drugim exposé. Przestawił w nim dotychczasowe działania rządu PO drugiej kadencji oraz perspektywy na przyszłość dla Polski i Polaków. W ocenie Forum Związków Zawodowych wystąpienie okazało się rozczarowujące, bez konkretów, realnych pomysłów. Dużo w nim było retoryki, obietnic bez pokrycia, zachęcania do wiary i nadziei, że będzie dobrze. Zabrakło  pewności, że premier wie, jak przeprowadzić Polaków przez trudny okres.

Wystąpienie premiera o votum zaufania miało zaś pokazać, że koalicja jest jednak silna i niejako zyskuje mandat do dalszego rządzenia, mimo spadku akceptacji wyborców i rozmaitych zawirowań wokół jej członków.

Premier podkreślił, że udało się zrobić, m.in.:

Podwyższenie wieku emerytalnego – w opinii FZZ, tego raczej rząd powinien się wstydzić, choćby dlatego, że dokonał reformy wbrew woli narodu, który teoretycznie(!!!) ma reprezentować. 84 proc. społeczeństwa nie akceptowało podwyższenia i zrównania wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn. Rozwiązanie jest wątpliwe konstytucyjnie, czyli kolejny przykład tworzenia przez rząd złego prawa, które już zostało do Trybunału zaskarżone. Podwyższenie to miało charakter czysto matematyczny, nieprzemyślany, bez obudowy w postaci programów aktywizujących bezrobotnych, które Forum w swojej opinii do ustawy proponowało.

System emerytalny powinny finansować łupki, jak to ma miejsce w wypadku surowców energetycznych wydobywanych w innych krajach, ale niestety w tym zakresie rząd poniósł klęskę, do której nie chce się przyznać. Premier dopiero zapowiada debatę nad ustawą o gazie łupkowym i oczekuje pomysłów od wszystkich sił politycznych.

Przeprowadzenie EURO 2012 – zdaniem FZZ, igrzyska się udały, choć zwykłym Polakom brakuje chleba; to charakterystyczne działanie, gdy trzeba dać ludziom coś zamiast znośnych warunków życia, znane już od czasów rzymskich.

Premier zapowiada w tzw. drugim exposé m.in.:

Generalnie - zaciskanie pasa, bo przed nami trudny rok, a niezbędne jest utrzymanie dodatniego wzrostu gospodarczego – FZZ wątpi jak ma to zrobić znaczna część – ponad 10 proc. - społeczeństwa zarabiającego niecałe 1200 zł na rękę np. przy czteroosobowej rodzinie, żyjący z zasiłku w wysokości 500 zł, emeryt otrzymujący niecałe 900 zł po 40 latach pracy. Większość Polaków zarabia zresztą niecałe 2100 zł brutto i za to musi utrzymać rodzinę. Chyba wyobraźnia premiera tak daleko w ogóle nie sięga. Do tego bezrobocie sięga 13 proc., a ukryte jest oczywiście znacznie większe. Tymczasem premier ani słowem nie wspomina o odblokowaniu środków z Funduszu Pracy, które zamraża minister finansów zamiast przeznaczać je na walkę z bezrobociem, tworzyć miejsca pracy.

Powołanie specjalnej spółki o nazwie Inwestycje Polskie – PGK będzie miało kapitał pochodzący z pasywów spółek skarbu państwa. Nie będzie to pomoc publiczna, ale inwestycje zyskowne – w opinii FZZ, jeżeli będą to zwyczajne kredyty bankowe, to na żadne zyskowne inwestycje liczyć nie można; gdy nie ma rynku, nikt nie ma gwarancji zwrotu zainwestowanych środków. Może to też oznaczać, że duże państwowe spółki nie będą w stanie inwestować. Należy się raczej spodziewać, że będzie to kolejna spółka dla kolegów, by mogli bardzo dobrze zarabiać.

Modernizację kolei, budowę dróg i autostrad, budowę wielkich elektrowni, rozwój ośrodków badawczych – zdaniem FZZ są to „kosmiczne” obietnice, a wiemy z doświadczenia, że wychodzi jak zawsze. Jak na razie to na budowie autostrad i stadionów upadło wiele polskich małych firm, straciło pracę wiele osób. Zwalniane są setki kolejarzy, zamykane są lokalne linie kolejowe, upadają koleje regionalne. Nie ma odpowiedzi, skąd premier chce wziąć na to wszystko pieniądze. W expose lekką ręką po prostu rozdaje. Premier nie mówi też nic tym, że np. tabor kolejowy będzie kupowany w Polsce, czy tak jak dotąd za granicą i to tam będą powstawać miejsca pracy. Podobnie jest np. z infrastrukturą elektroniczną, którą też podobno mamy rozwijać.

Rozbudowę polskiego przemysłu zbrojeniowego, produkcję wysokiej jakości sprzętu, transporterów, śmigłowców, budowę systemu obrony przeciwrakietowej, wzrost środków dla Policji – według FZZ kolejne obietnice z rodzaju tych fantastycznych - przy naszej przestarzałej technicznie armii, rozwalających się komisariatach Policji, zdezelowanych samochodach.

Nie zapowiedział składek na ZUS od umów śmieciowych – FZZ podkreśla, że premier nie chce podnosić kosztów pracy, ale jednak nie proponuje rozwiązań, które choć trochę ucywilizowałyby pracę tej grupy osób, nie chce wprowadzać regulacji dających zatrudnionym np. na zlecenie czy kontrakty prawa zbliżone do pracujących na umowę o pracę, np. prawo do płatnego urlopu, zwolnienia lekarskiego, urlopu macierzyńskiego itp. Stanowisko premiera co najmniej rozczarowuje.

Rozpoczęcie dyskusji co zrobić, by nie było tak, że z 14 mln zarabiających Polaków 5 mln płaci składki na ZUS inne niż wynikające z ich dochodów – jak zauważa FZZ, premier nie mówi jednak wprost, że chodzi o przedsiębiorców, którzy płacą najniższe składki mimo zarobków na poziomie milionów złotych rocznie. To by bowiem odebrało mu część wyborców. Mami jedynie młodych, mniej zarabiających, że coś zrobi z wykorzystywaniem prawa przez najbogatszych, że jakieś służby państwowe będą kontrolować tych, którzy łamią prawo.

Wprowadzenie kasowej metody rozliczania VAT dla małych firm – zdaniem FZZ, korzystne, ale trudne w rozliczaniu; raczej nie poprawi sytuacji firm, które nie otrzymują zapłaty od kontrahentów, jeśli i ci mają zatory płatnicze.

Wprowadzenie ruchomego czasu pracy, wydłużenie okresów rozliczeniowych do 12 miesięcy – w opinii FZZ, to rozmontowywanie prawa pracy, kolejny ukłon w stronę przedsiębiorców bez jakichkolwiek osłon dla pracowników; poza tym nie ma żadnego realnego potwierdzenia, że większa elastyczność pracy powoduje wzrost liczby miejsc pracy i odwrotnie.

Premiowanie urzędów pracy za efektywność – FZZ zauważa, że tymczasem jeden doradca zajmuje się średnio tysiącem osób; do tego wypełnia setki dokumentów i zupełnie nie zajmuje się bezrobotnym, który najlepiej by sam znalazł sobie pracę. Efekt – ponad milion trwale bezrobotnych, wykluczonych społecznie – jak podał ostatnio GUS.

Działania na rzecz zwiększenia dzietności – w 2013 r. wydłużenie urlopu macierzyńskiego do roku, z 80 proc. wynagrodzeniem – jest to rozwiązanie połowiczne, nie gwarantujące bezpieczeństwa rodzinom planującym dzieci; należy też dobrze się nad nim zastanowić, bo może wyeliminować z rynku młode kobiety: który pracodawca zatrudni je, szczególnie na umowę o pracę, jeżeli może być nieobecna przez 2 lata, a np. przy dwójce dzieci przez 4 lata i to tylko korzystając ze zwolnienia w czasie ciąży a potem urlopu macierzyńskiego. Spycha to kobiety w umowy śmieciowe.Już teraz umowy śmieciowe młodym proponowane są 3 razy częściej niż starszym pracownikom. Pracuje na nich prawie 30 proc. młodych Polaków.

Raczej więc, w pierwszej kolejności, premier powinien zaproponować płatny urlop macierzyński oraz płatne zwolnienia pracującym w innych formach niż klasyczna umowa o pracę.

Owe 80 proc. wynagrodzenia (dziś jest 100 proc.) też trudno uznać za wspaniałą propozycję, szczególnie przy płacy minimalnej matki, której pozostanie wybór: mieć dziecko i niecały 1000 zł na rękę, czy być samej i mieć 1200 zł.

Do 2015 r. wszystkie dzieci będą miały miejsca w żłobkach i przedszkolach – FZZ twierdzi, że tak można wszystko obiecywać. Premier też milczy na temat kosztów utrzymania tych placówek, wskazując jedynie ułatwienia przy ich budowie.

Walkę o korzystny dla Polski budżet UE na lata 2014-2020 – FZZ zauważa, że tymczasem do tej pory rząd nie przygotował Strategii Sprawne Państwo co spowodowało zamrożenie przez Komisję Europejską realizacji projektów w działaniach dotyczących dialogu społecznego.

Forum proponowało w opiniach do ustaw dotyczących ubezpieczeń społecznych czy budżetu, a w tzw. drugiem exposé zabrakło:

- programy dla młodych oraz 60 plus i modyfikację programu 50 plus,

- odmrożenie środków z Funduszu Pracy i urzeczywistnienie aktywizacji zawodowej,

- ułatwienia dla przedsiębiorców zatrudniających osoby, które wyszły z bezrobocia, szczególnie np. starsze, by koszty ich pracy były niższe (np. rekompensaty za zwolnienia lekarskie, składek ZUS),

- wskazywaliśmy na niedoszacowane bezrobocie (13 proc. a 15 proc.), niedoszacowaną inflację 3,9 proc.,

- wskazywaliśmy na brak inwestycji krajowych, zagrożenie wstrzymaniem środków unijnych,

- wskazywaliśmy konieczność reformy systemu edukacji, tak by odpowiadała zapotrzebowaniu rynku,

- wskazywaliśmy konieczność reformy służby zdrowia, która jest wbrew woli pacjentów i pracowników prywatyzowana, a sytuacja w niej jest coraz gorsza,

- konieczność kontroli uniemożliwiającej pracodawcom stosowanie na masową skalę umów śmieciowych,

- nie zabieranie środków z FRD na bieżące potrzeby ZUS, co nie przyniesie rezultatu, a jedynie stworzy niebezpieczeństwo niewypłacalności ZUS w nieodległej przyszłości.

- Premier nie zapowiedział podwyżek podatków – nie jest to jednak prawdą, gdyż już kilka lat nie waloryzuje się progów podatkowych oraz nie zwiększa kwoty wolnej od podatku, a to de facto oznacza, że pracownicy muszą płacić podatki coraz wyższe. Jednocześnie siła nabywcza pensji szybko maleje. W sierpniu 2012 r. w stosunku do sierpnia 2011 r. była niższa o 1,1 proc. O płacach Polaków nic premier też nie mówił, a także o tym, że będzie to miało wpływ na zmniejszenie popytu wewnętrznego.

Forum Związków Zawodowych
[Fot. PAP/Radek Pietruszka]


Słowa kluczowe:

expose

,

sejm

,

polityka

,

Donald Tusk

,

związkowcy

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook